Tak kradną, że aż wióry lecą
- Im cięższa zima, tym więcej kradzieży z biedy, w tych rejonach, gdzie las przenika się ze wsią - mówi Zbigniew Szyntar, naczelnik Wydziału Kontroli Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Toruniu.
- Najczęściej przedmiotem kradzieży, bywa, że i na hurtowa skalę, pada drewno kominkowe. Kradną także ludzie zamożni, właściciele daczy. Bywa, że wielokrotnych kradzieży na zlecenie dokonują całe zorganizowane grupy. Z taką właśnie grupą zmagało się ostatnio Nadleśnictwo Toruń. Choć sprawcy byli znani, nie udało się ich ująć na gorącym uczynku.
Nadzorowaniem lasów zajmują się strażnicy, służby leśne i policja. Wykrywalność tego typu przestępstw jest jednak niska. W nadleśnictwach Toruń, Brodnica i Dobrzejewice pracuje tylko po dwóch strażników. - Drewno kradnie się zazwyczaj na uboczu i nocą - mówi nadkom. Krzysztof Lewandowski z komendy policji w Golubiu- Dobrzyniu. (PAP)
wiadomości wp
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Dodaj komentarz
Kommentare können nur von angemeldeten Benutzern hinterlassen werden. Anmelden