Stolarnia 5m2 - Prościej się nie da...
Posłuchaj:
Istnieje takie stolarstwo, które nie wymaga zakupu kosztownych maszyn. Istnieje takie stolarstwo, które nie wymaga używania osobistych środków ochrony dróg oddechowych. Istnieje wreszcie takie stolarstwo, które nie narazi Cię na utratę palców albo płynności finansowej spowodowanej koniecznością zakupu nowej frezarki. Alternatywą jest cichy świat ręcznych narzędzi…

Prościej się nie da...
Ta alternatywa jest zadziwiająco rzadko rozpatrywana. Piszę „zadziwiająco”, ponieważ zdecydowana większość amatorów prac w drewnie nie posiada warunków albo sporego budżetu przeznaczonego na zakup elektronarzędzi (przenośnych i stacjonarnych). Jednocześnie niewielu osobom przychodzi do głowy inna forma obróbki drewna.
Ręczne narzędzia często są kojarzone jako nieefektywne, przestarzałe, oraz że praca nimi wymaga sporo wysiłku. Czyżby?

Zastanówmy się chwilkę…
Nasi przodkowie budowali doskonałe meble, przedmioty użytku codziennego, całe budynki wreszcie - tylko i wyłącznie przy użyciu ręcznych narzędzi.

Może byli silniejsi od nas? Może. Na pewno nie potrzebowali klubów fitness. Może potrafili szybciej pracować - na pewno. Zasady ekonomii obowiązywały również 200 lat temu - średniej wielkości komoda z szufladami powstawała w około 60-80 roboczogodzin z wykończeniem. Czyli konstrukcja gotowa do wykończenia musiała powstać w 3 dni (po 12 roboczogodzin)! To jest piekielnie szybko! I mówimy o meblu wykonanym tradycyjnymi technikami z zastosowaniem połączeń stolarskich.
Może byli mądrzejsi? Tego nie wiem – ale analizując budowę starych mebli, ciągle jestem zaskakiwany jak bardzo pomysłowo zostały wykonane.
Czary jakieś!
Poczarujmy razem – w cyklu krótkich artykułów postaram się chociaż trochę przybliżyć świat ręcznych strugów, pił, dłut. Dowiemy się co to jest krawężnica (nie, to nie jest dama lekkich obyczajów), do czego służy ciosło i z czego znani są Szejkersi (proszę nie dowcipkować, że mieszali dobre drinki).
|
Łukasz Giergasz - pasjonat, który mówi o sobie, że akurat był w toalecie gdy rozdawali pilarki stołowe. Wszystko chce zrobić sam - nawet farbę. Eksperymentuje i odkrywa na nowo zapomniane style budowy mebli i ręczne narzędzia do obróbki drewna wzorując się na takich mistrzach jak Roy Underhill, Paul Sellers, Curtis Buchanan… i tych niesamowitych gościach z XVIII wieku. |
Z cyklu STOLARNIA 5m2
Komentarze (1)
Dodaj komentarz
Коментарі можуть залишати лише авторизовані користувачі. Увійти