DREWNO.PL - Portal branży drzewnej - ogłoszenia
Przewodnik dla stolarzy - Jan Heurich
 

Sejm przyjął informację rządu o stanie lasów w roku 2011 - cz.II

Sejm Rzeczpospolitej

Autor:
Źródło: Sejm Rzeczpospolitej
Data: 2013-02-23


W minionym tygodniu Sejm Rzeczypospolitej wysłuchał i przyjął rządową informację o stanie lasów oraz sprawozdanie z realizacji „Krajowego programu zwiększania lesistości”. W debacie aktywny udział wzięło ponad 20 posłów. Ruch Palikota złożył wniosek o nieprzyjęcie informacji rządu ze wzgladu na brak realizacji założeń „Krajowego programu zwiększania lesistości”. Sejm wniosek odrzucił, tym samym akceptując dokument. Obradom parlamentu przysłuchiwało się kilkudziesięciu leśników. Zapraszamy do zapoznania się z częścią drugą stenogramu z obrad Sejmu

Fot. Fot. arch. Sejmu Rzeczpospolitej

Przeczytaj pierwszą część stenogramu >>>

Wicemarszałek Marek Kuchciński:
Dziękuję panu posłowi.
Teraz głos ma pan poseł Mariusz Orion Jędrysek, Prawo i Sprawiedliwość.

Poseł Mariusz Orion Jędrysek:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Wiadomo, że handel emisjami mógłby dać spory zysk Lasom Państwowym. Wiele razy mówił o tym pan minister Szyszko i starał się to wprowadzić. Pakiet klimatyczny, który podpisał Donald Tusk, zdaje się to uniemożliwiać. Moje pytanie jest takie. Czy Lasy Państwowe czują wielkie poparcie rządu, obecnego rządu, w tym, żeby jednak mogły zarabiać na handlu emisjami? Nie tylko Lasy Państwowe, w ogóle właściciele lasów w Polsce.

Sprawa druga. Jak wygląda stan lasów, szczególnie w tzw. czarnym trójkącie, które w latach 80. zostały zupełnie zniszczone w wyniku kwaśnych opadów, ale nie tylko? Jak to teraz wygląda i jakie są perspektywy?

Jak wygląda w tej chwili średnia ważona z wieku lasu w stosunku do zwiększającego się areału? Takiej statystyki bym oczekiwał. Zatem zwiększający się areał, jak domniemywam, ale także zwiększająca się masa na hektarze. Jak to wygląda, jaki jest wiek itd.? Oczekiwałbym od pana ministra trochę takiej statystycznej obróbki. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

Wicemarszałek Marek Kuchciński:
Dziękuję.
Głos ma pan poseł Arkadiusz Czartoryski, Prawo i Sprawiedliwość.

Poseł Arkadiusz Czartoryski:
Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Chciałbym zapytać pana ministra o jedną rzecz, ale zanim to zrobię, to jeszcze przez parę sekund skorzystam z okazji.
W związku ze zbliżającym się dniem „żołnierzy wyklętych” warto podziękować z trybuny sejmowej, a sam kilka razy brałem w tym udział, administracji Lasów Państwowych, państwu, którzy nad tym pracujecie, ponieważ Lasy Państwowe mają na swoich terenach również miejsca pamięci narodowej, wiele miejsc pamięci narodowej i gdy staramy się o upamiętnienie takiego miejsca, to ze strony Lasów Państwowych zawsze jest ogromna życzliwość, a trochę administracji przy tym jest. Za to bardzo dziękuję.

Natomiast chciałbym zapytać pana ministra o taką rzecz. Czy pan minister zwraca uwagę na takie sytuacje, jak np. ta w moim mieście, w Ostrołęce, gdzie koncern ENERGA uzyskał zmianę zagospodarowania przestrzennego, wyrąbał prawie 100 ha lasu państwowego i prywatnego, a następnie za zgodą czy za wolą pana ministra Budzanowskiego koncern rozmyślił się z budowy tejże elektrowni i porzucił ten projekt? Zostało 100 ha księżycowego terenu, który wcześniej był zalesiony przez Lasy Państwowe, bo przed wojną był to poligon wojskowy, który po wojnie był zalesiany. Teraz porzucono sobie taki projekt, firma wpisała to w straty, ale zostało 100 ha księżycowego terenu. Czy taka firma nie powinna teraz zapłacić odszkodowania? Kilka lat się starała, zmieniono plan, potem wycięto drzewa (Dzwonek), następnie wykorytowano ściółkę, ziemię, wykorytowano tam z metr głębokości i został żółty piach, który teraz przez 100 lat będzie się zalesiał naturalnie. Dziękuję. (Oklaski)

Wicemarszałek Marek Kuchciński:
Dziękuję bardzo.
Głos ma pan poseł Józef Lassota.
(Głos z sali: Nieobecny)
Pani poseł Lidia Gądek.
(Głos z sali: Nie ma.)
Pani poseł Beata Mazurek…
(Głos z sali: Jest.)
…Prawo i Sprawiedliwość.
Proszę bardzo.

Poseł Beata Mazurek:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Moje pytania są następujące. Jak wygląda zalesianie w województwie lubelskim i jakie są plany na przyszłość? O wielu województwach była mowa w informacji, o której dzisiaj mówimy, o moim województwie lubelskim nic.

Drugie: Czy będzie waloryzowana premia zalesieniowa? Jeśli tak, to od kiedy i o ile?

Kolejne pytanie dotyczy bobrów. Palącym problemem stały się bobry. Pan już o tym wspomniał. Odszkodowania za ich zniszczenia są ogromne i wzrastają. Szkody są nie tylko w rolnictwie, tak jak pan słusznie zauważył, ale też w lasach, bowiem bobry dokonują wycinki lasów. Jak zatem państwo chcecie rozwiązać ten problem i czy to w ogóle jest w chwili obecnej możliwe do rozwiązania?

W informacji o stanie lasów jest również napisane, że należy przystąpić do dostosowania ilości jeleni, saren i dzików do pojemności łowisk. A zatem pytam: Kiedy to nastąpi?

Kolejna sprawa. Ostatnio pojawiła się w mediach informacja dotycząca Roztoczańskiego Parku Narodowego, na terenie którego bezpańskie psy są zagrożeniem dla zwierząt. Pytam więc: Jak zamierzacie państwo racjonalnie rozwiązać ten problem? Dla jasności powiem, że nie chodzi mi o to, aby odstrzeliwać psy, ale generalnie o to, aby zapobiec temu, by te dzikie psy nie rozszarpywały zwierząt.

I ostatnie pytanie. Plany inwentaryzacyjne dla lasów prywatnych należących m.in. do osób fizycznych sporządzane są na zlecenie starosty, a brak środków w budżetach powiatów na wykonywanie nadzoru uniemożliwia jego skuteczne prowadzenie. (Dzwonek) A zatem moje pytanie brzmi: Jaki pana zdaniem będzie skuteczny sposób na rozwiązanie tego problemu, tak aby zapis, o którym mówię, o którym państwo piszecie w swojej informacji, nie był zapisem martwym? Dziękuję bardzo. (Oklaski)

Wicemarszałek Marek Kuchciński:
Dziękuję, pani poseł.
Głos ma pan poseł Ryszard Zawadzki, Platforma Obywatelska.

Poseł Ryszard Zawadzki:
Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! „Krajowy program zwiększania lesistości” w ostatnich latach wykazuje w realizacji spadek ilości gruntów przeznaczonych do zalesień. Na podstawie tych danych można wysnuć wniosek, iż zagrożony jest główny cel, jakim jest osiągnięcie 30% zalesienia powierzchni kraju. Chciałbym zapytać, czy są rozważane programy bardziej zachęcające rolników do skutecznej realizacji tego głównego założenia.

Drugie pytanie. Możemy powiedzieć, że wzrasta populacja zwierząt łownych – to widać – np. dzików, saren, jeleni. Moje skojarzenia sięgają jednak lat 70., kiedy bardzo widoczna była również populacja zwierzyny drobnej: zajęcy, kuropatw. Chciałbym zapytać, czy ministerstwo lub Lasy Państwowe przygotowują czy też posiadają koncepcję odbudowy tej populacji zwierzyny.

I trzecie pytanie. Nadzór nad lasami prywatnymi wykonywany jest przez starostów. Jak pan ocenia możliwości finansowe, jakimi dysponują starostowie dla dobrej realizacji tego zleconego zadania, i czy ten nadzór jest dobry? Dziękuję bardzo. (Oklaski)

Wicemarszałek Marek Kuchciński:
Dziękuję bardzo.
Głos ma pan poseł Zbigniew Chmielowiec z Prawa i Sprawiedliwości.

Poseł Zbigniew Chmielowiec:
Szanowny Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Czy i jakie działania zamierza podjąć resort, aby poprawić gospodarkę leśną w lasach niestanowiących własności Skarbu Państwa? Jakie są przyczyny znacznego spadku zalesień w kilku województwach, m.in. w województwie podkarpackim, województwie pomorskim, województwie podlaskim oraz województwie dolnośląskim?

Pytanie, które według mnie również należy zadać, to pytanie o to, jakie były przyczyny wzrostu w 2011r. w porównaniu do 2010r. zagrożenia drzewostanów przez szkodliwe owady leśne o ok. 180%, bowiem zagrożenie wywołane przez grzybowe choroby infekcyjne uległo zwiększeniu o 4,5%.

I ostatnie pytanie. Rosnąca populacja zwierząt łownych jest przyczyną wzrostu odszkodowań. Czy nie należy zdaniem pana ministra przystąpić do dostosowania ilości jeleni, sarn i dzików do pojemności łowisk, tak aby próbować powstrzymać wzrost wypłacanych odszkodowań? Dziękuję bardzo. (Oklaski)

Wicemarszałek Marek Kuchciński:
To znaczy, inaczej mówiąc, czy nie należy strzelać, tak?

Poseł Zbigniew Chmielowiec:
Ale ja to powiedziałem, panie marszałku, delikatniej: pozyskać.

Wicemarszałek Marek Kuchciński:
Aha, pozyskać, rozumiem. Dziękuję. Pozyskać, to ciekawe.
Proszę bardzo, pan poseł Zbigniew Kuźmiuk, Prawo i Sprawiedliwość.
Oczywiście, słowo „pozyskać” ma większy zakres aniżeli...

Poseł Zbigniew Kuźmiuk:
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Panie Dyrektorze! Parokrotnie ta sprawa była poruszana, ale ponieważ jest niesłychanie ważna i być może będzie wracać, więc, jak sądzę, to pytanie powinno paść. Czy rząd ma ciągle plany, aby zaliczyć przedsiębiorstwo Lasy Państwowe do sektora finansów publicznych, czyli niejako doprowadzić do tego, żeby to przedsiębiorstwo uczestniczyło w konsolidacji sektora finansów publicznych? To się tak zgrabnie nazywa. Pan prof. Szyszko wymienił nawet sumy, o jakie może chodzić. A 7,4 mld, jeżeli dobrze zapamiętałem, przychodów w roku 2011 – jak jednak rozumiem, to kwota rosnąca z roku na rok – to jest nie lada gratka. Chodzi to, żeby to codziennie wpływało na rachunki ministra finansów i z nich były finansowane także wydatki Lasów Państwowych. Czy pan minister może potwierdzić albo zaprzeczyć, że tego rodzaju tendencja w obecnym rządzie ma miejsce? Wiemy doskonale, że minister pracy potrafił nawet przejąć środki Funduszu Pracy, choć są bardzo precyzyjnie oznaczone i mogą być przeznaczane tylko na dwa cele, mianowicie na wypłatę zasiłków i na aktywne formy, mimo to służą one także do finansowania deficytu i długu publicznego. Tak więc czy takie nie bezpieczeństwo w odniesieniu do Lasów istnieje? Jakby pan minister mógł nas uspokoić, tobyśmy byli wdzięczni. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

Wicemarszałek Marek Kuchciński:
Dziękuję.
Proszę bardzo, głos ma pan poseł Piotr Polak, Prawo i Sprawiedliwość.

Poseł Piotr Polak:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W przedstawionych materiałach można znaleźć informacje na temat tego, co się działo w zakresie lesistości, gospodarki leśnej w ramach polskiej prezydencji w Unii Europejskiej. Czytamy tam, że odbyło się 5 spotkań grupy roboczej do spraw leśnictwa i jedna konferencja w Rynie. Chciałbym zapytać, myślę, że to akurat pytanie bardziej do rządu bezpośrednio kierowane, o koszt tej ostatniej konferencji i o to, czy opracowane zostały, a jeśli tak, to jakie, konkretne wnioski czy zalecenia na tejże konferencji.

Pytanie o premię zalesieniową, która jest wypłacana w ramach PROW. Słyszeliśmy, że w kończącym się już okresie programowania wykorzystano tylko ok. 700 mln na wypłatę tych premii. Chciałbym o to zapytać. Ta premia jest przez 15 lat wypłacana. Teraz jesteśmy po negocjacjach, które nie do końca nas zadowalają, a w segmencie wspólnej polityki rolnej absolutnie nas nie zadowalają. Chciałbym zapytać o nowy okres programowania, 2014–2020. Jaka część środków w tym nowym okresie programowania będzie przeznaczona na kontynuację wypłaty tych premii (Dzwonek), które były w okresie 2007–2013?
I ostatnie już pytanie. Zagrożenie drzewostanu przez szkodliwe owady zwiększyło się aż o 180% w stosunku rok do roku. Czym to jest spowodowane i czy udało się skutecznie zwalczyć wszystkie te owady, aż w takiej ilości, które, myślę, spowodowały też jakieś straty? Dziękuję. (Oklaski)

Wicemarszałek Marek Kuchciński:
Dziękuję.
Głos ma pan poseł Edward Czesak, Prawo i Sprawiedliwość.
Proszę.

Poseł Edward Czesak:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pozytywna ocena informacji o stanie lasów oraz programu zwiększenia lesistości, przyjęta na posiedzeniu Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa, jest wyrazem uznania dla osiągniętych wyników. To także uznanie dla pracy leśników i wszystkich pracowników Lasów Państwowych. Szczególnie mogą cieszyć wyniki w pozyskiwaniu drewna, służące przecież rozwojowi naszej gospodarki. Dwukrotny wzrost zasobów leśnych czy populacji zwierzyny łownej też może cieszyć, choć dwukrotny wzrost populacji dzików stwarza określone problemy, o czym mówiła już pani poseł Anna Paluch, wskazując na przykład mojego województwa małopolskiego. Wypłacone szkody w kwocie 52 mln zł to też w pewnym sensie jakiś problem, który wyartykułował pan minister.

Panie ministrze, mam pytanie: Jaki kierunek działań rozwojowych, inwestycyjnych zamierza rząd przyjąć w stosunku do Lasów Państwowych? Bo na razie trudno się oprzeć wrażeniu, że to sami leśnicy dbają o polskie lasy i realizują swój dobry program.

Mam też pytanie do posła sprawozdawcy pana profesora Szyszki: Czy w kontekście ostatnich zmian w rządzie i umocowania ministra finansów Jana Vincent-Rostowskiego na stanowisku wicepremiera nie obawia się pan działań związanych z dążeniem do wcześniej zamierzonej dalszej prywatyzacji i sprzedaży Lasów Państwowych? Dziękuję bardzo. (Oklaski)

Wicemarszałek Marek Kuchciński:
Dziękuję.
Głos ma pan poseł Stanisław Szwed, Prawo i Sprawiedliwość.

Poseł Stanisław Szwed:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Chciałbym pana zapytać o bliskie mi Beskidy, Beskid Śląski i Beskid Żywiecki. Jeszcze kilka lat temu mieliśmy dramatyczne informacje o wymieraniu lasów, głównie świerków, z powodu korników i wpływu hut trzynieckich. Jak dzisiaj wygląda sytuacja w naszych lasach? Czy ten proces został zatrzymany? Wiem, że inne rodzaje drzew są sadzone, ale czy jest odbudowywany między innymi również świerk? Jak to dzisiaj wygląda, jeśli chodzi o gminy powiatu cieszyńskiego, Trójwieś? Mam tu na myśli również Żywiecczyznę i Wisłę.

Druga sprawa dotyczy tego, że w ostatnim czasie, w ubiegłym roku doszło do licznych pożarów na Żywiecczyźnie. Ponad 20 ha spłonęło w gminie Ujsoły. Czy w tej sprawie Lasy Państwowe podjęły jakieś specjalne działania? Jest również sprawa związana ze Strażą Leśną, jeżeli chodzi o ochronę przed rozjeżdżaniem lasów i szlaków turystycznych przez quadowców. Skuteczność Policji, jak również Straży Leśnej nie jest wystarczająca. Czy w tym zakresie ministerstwo podejmie jakieś działania, żebyśmy mogli w naszych lasach czuć się bezpiecznie? Dziękuję bardzo. (Oklaski)

Wicemarszałek Marek Kuchciński:
Dziękuję.
Głos ma pan poseł Marek Matuszewski, Prawo i Sprawiedliwość.

Poseł Marek Matuszewski:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Lasy Państwowe to niekwestionowane dobro narodowe, dobro każdego Polaka. Były zakusy ze strony Platformy Obywatelskiej i PSL, aby dużą część Lasów Państwowych sprywatyzować. Ale Polacy im na to nie pozwolili. Trzeba być dumnym z tego, że miliony Polaków podpisały się pod protestami, aby nie prywatyzować Lasów Państwowych. Trzeba się cieszyć, że wszyscy Polacy mogą korzystać z piękna polskich lasów, bo wiemy, że w wielu krajach Unii Europejskiej takiej możliwości nie ma.

Lasy Państwowe to także wielki producent i sprzedawca drewna. Panie dyrektorze, jaki procent drzewa z Lasów Państwowych został sprzedany za granicę, na przykład w 2011 i 2012r.? Czy Lasy Państwowe dbają o polskiego przedsiębiorcę, szczególnie tego małego i średniego, aby przy kupnie drzewa nie musiał konkurować z potężnymi kupcami z zagranicy? Czy polscy przedsiębiorcy mają tak samo łatwy dostęp do surowca drzewnego w krajach Unii Europejskiej, jak ci z zagranicy u nas? Podpowiem panu, panie dyrektorze. Przedsiębiorcy w zasadzie nie mają możliwości kupna drewna na przykład w Niemczech, bo tam pierwszeństwo mają oczywiście Niemcy. Przemysł drzewny daje w Polsce zatrudnienie 260 tys. ludzi i utrzymanie ich rodzinom. (Dzwonek) Lasy Państwowe muszą o tym pamiętać, bo to od polityki sprzedaży drewna zależy, czy na przykład przemysł meblarski będzie się nadal rozwijał i stwarzał nowe miejsca pracy tu, w Polsce, czy utrzyma pozycję czwartego eksportera na świecie i trzeciego dostawcy na rynki Unii Europejskiej. Dziękuję. (Oklaski)

Wicemarszałek Marek Kuchciński:
Dziękuję bardzo. Panie pośle, mówiąc „panie dyrektorze”, będzie pan mógł uzyskać odpowiedź od pana ministra, bo przedstawicielem rządu w tej debacie jest minister środowiska.
(Poseł Marek Matuszewski: Dobrze.)
Proszę bardzo, pan poseł Marek Ast, Prawo i Sprawiedliwość.

Poseł Marek Ast:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Ze sprawozdania wynika, że w ostatnich latach program zwiększania lesistości uległ pewnemu zahamowaniu. Przyczyny to z jednej strony brak środków, a z drugiej strony zmiana polityki przez Agencję Nieruchomości Rolnych, która nie udostępnia już nieodpłatnie gruntów pod zalesienia. Stąd moje pytanie: Czy bez zmiany polityki przez Agencję Nieruchomości Rolnych będzie możliwe dalsze realizowanie ambitnego planu zwiększania lesistości? To jest pierwsze pytanie. Drugie pytanie: Czy w tym okresie sprawozdawczym Lasy Państwowe dokonywały w Agencji Nieruchomości Rolnych zakupów gruntów pod zalesienia i w jakiej ilości? Dziękuję bardzo. (Oklaski)

Wicemarszałek Marek Kuchciński:
Dziękuję bardzo. Głos ma pan poseł Jan Warzecha, Prawo i Sprawiedliwość.

Poseł Jan Warzecha:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Jak powiedział profesor Szyszko, brakuje gruntów pod zalesianie. Lesistość na koniec 2011r. wyniosła 29,2%, a mamy do 2020r. doprowadzić do 32%, a w 2050r. do 33%. Wiemy od pana ministra, że plan na 2020r. jest zagrożony. Czy wobec tego zakładany plan na 2050r. jest realny? Wzrosła aktywność najgroźniejszych szkodników, owadów w 2011r. Uległa zwiększeniu aż o 180% w porównaniu do roku poprzedniego. Wzrosła również szkodliwa aktywność bobrów. Proszę o odpowiedź na pytanie: Jak przedstawia się tendencja i intensywność szkodliwej działalności na chwilę obecną i czy ulega to poprawie? Jak ministerstwo i leśnicy radzą sobie z problemem związanym z niszczeniem traktów leśnych i hałasowaniem przez użytkowników quadów? Czy ministerstwo wykorzystuje do zalesiania i pielęgnacji lasów osoby bezrobotne i w jakim zakresie? Dziękuję. (Oklaski)

Wicemarszałek Marek Kuchciński:
Dziękuję bardzo. Głos ma pan poseł Stanisław Wziątek, Sojusz Lewicy Demokratycznej. Poseł Stanisław Wziątek: Szanowny Panie Marszałku! Panie i Panowie Posłowie! Panie Ministrze! Panowie Dyrektorzy! Przedstawiona informacja o stanie lasów jest informacją rzetelną. Pokazuje bowiem pozytywne aspekty i tendencje, ale wskazuje także na pewne słabości. Tak powinniśmy analizować każdy materiał, który wskazuje i „za”, i „przeciw”, pokazując jednocześnie te aspekty, nad którymi powinniśmy wszyscy się pochylić, żeby je wyeliminować jako negatywne tendencje. Taki jest ten raport. Dziękuję panu ministrowi za to, że wskazał pan, iż polskie lasy to nie tylko pozyskanie drewna, że polskie lasy to także prawidłowa gospodarka łowiecka, a ta gospodarka łowiecka to dobre współdziałanie polskich myśliwych i leśników. To pokazuje, że polski model łowiectwa sprawdza się, że odbudowuje się populację zwierzyny i że ta zwierzyna, mimo że jest coraz bardziej zwiększane jej pozyskiwanie, w dalszym ciągu rozwija się w kategoriach zwiększonej populacji. Jeśli tak jest, jeśli dobrze ten model oceniamy, to czy pan minister zechce jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie: Czy intencją rządu jest podejmowanie działań, które mają dokonać zmiany polskiego modelu łowiectwa, albo dokonywanie zmian, które mają dotyczyć ustawy Prawo łowieckie – oprócz tych zmian, które zainicjował zespół parlamentarny polskiego Sejmu – zmian, które dotyczą skonsumowania wyroku Trybunału Konstytucyjnego? Czy pan uważa, że to jest potrzebne? Polscy myśliwi uważają bowiem, że nie, że model polskiego łowiectwa dobrze sprawdza się w praktyce. (Oklaski)

Wicemarszałek Marek Kuchciński:
Dziękuję.
Głos ma pan poseł Józef Rojek, Solidarna Polska.

Poseł Józef Rojek:
Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Panie Ministrze! Szanowni Goście Leśnicy! Występując z tej mównicy, występuję nie jako poseł leśnik, ale jako poseł miłośnik lasów, bo idąc do lasu, szczególnie państwowego, tam czuję się wolny. Dzisiaj, biorąc pod uwagę to, co dzieje się w Polsce, gdzie gospodarka marnieje, Polakom pozostały lasy, ten wymiar widoczny. I patrząc tutaj na przedstawicieli, dziękuję za to, że parę lat temu po trzykroć pod Sejm przychodzili, parę tysięcy osób, i przyczynili się do obrony lasów. Dziękuję za to.
Idąc do lasu i słuchając szmeru pszczół i woni spadzi, uzmysławiam sobie, ile ten las pochłania CO2, jak ten las kooperuje z producentem CO2.

Panie ministrze, stawiam pytanie. Przecież to jest nasz wielki atut. Jeżeli prawdą jest to, że w starej Unii Europejskiej za 1 t tamten obywatel dostaje 20 euro, i przyjmując, że 1 ha asymiluje 20 t, to dlaczego polski właściciel lasu tego nie otrzymuje? (Dzwonek) Co rząd zrobił, żeby tak było? Dzisiaj Lasy Państwowe potrzebują na to środków. Ile, drodzy państwo, byłoby tych środków, gdyby było tak, jak mówię? Proszę ustosunkować się do tego i odpowiedzieć. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

Wicemarszałek Marek Kuchciński:
Dziękuję.
Głos ma pan poseł Marek Suski, Prawo i Sprawiedliwość.

Poseł Marek Suski:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Drodzy Leśnicy! My wszyscy, którzy zasiadamy w tej sali, jesteśmy chyba miłośnikami lasu, bo rzeczywiście las jest naszym narodowym skarbem. Można powiedzieć, że w Unii Europejskiej, a chyba i na świecie, polskie Lasy Państwowe i doskonała kadra to jest ewenement, moim zdaniem to są najlepsi fachowcy. Myślę, że rząd powinien pomyśleć o tym, aby do Polski przyjeżdżali na kursy leśnictwa ludzie z całej Europy. Być może wtedy nie byłoby takich problemów z uwzględnieniem lasów państwowych w bilansie pochłaniania CO2. Być może wtedy Unia Europejska zrozumiałaby, że konwencja europejska dotycząca pochłaniania CO2 czy też w ogóle konwencja klimatyczna Unii Europejskiej dotycząca CO2, idąca wbrew konwencji z Kioto, jest czymś złym, a wliczenie do bilansu tego CO2, który pochłaniają lasy, byłoby korzystne dla całej Unii Europejskiej i z całą pewnością byłoby korzystne dla naszych lasów. Natomiast ten wielki dorobek naukowy polskich leśników mógłby być pięknym wkładem Polski do Unii Europejskiej. I o to chciałbym apelować do rządu, żeby takie działania podjął. W związku z tym mam następujące pytanie. Ponieważ mamy świetnych fachowców w Lasach Państwowych i szkoda byłoby ich stracić, mam pytanie, czy rząd planuje – mam nadzieję, że nie – zwolnienia w Lasach Państwowych (Dzwonek), tak jak w Poczcie Polskiej czy w Polskich Kolejach Państwowych? Dziękuję bardzo. (Oklaski)

Wicemarszałek Marek Kuchciński:
Dziękuję bardzo.
Głos ma pan poseł Jan Szyszko, Prawo i Sprawiedliwość.

Poseł Jan Szyszko:
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Najpierw chciałbym serdecznie podziękować panu marszałkowi za to, że mamy 1,5 minuty na zadawanie pytań. Pani marszałek przeznaczyła na przedstawienie stanowiska klubu tylko 5 minut, a to jest chyba fundamentalna sprawa dla przyrody w Polsce i dla rozwoju. Dwie rzeczy, a mianowicie polskie łowiectwo i polskie lasy – to typowy przykład zrównoważonego rozwoju. Jeżeli są jakieś tendencje do rozbicia tego układu, rozpoczyna się zawsze od Polskiego Związku Łowieckiego.

Panie Ministrze! Czy nie odczuwa pan czasem jakichś tendencji w zakresie nowelizacji Prawa łowieckiego ze strony tych, którzy uważają się za tych, którzy naprawiają to, co jest w Polsce?

Druga rzecz. Panie ministrze, w poniedziałek będzie pani komisarz Connie Hedegaard. Wiem, że spotka się również z panem ministrem. Czy rzeczywiście poruszycie sprawę, która już dawna powinna być poruszona, a mianowicie sprawę roli lasów, i to polskich lasów państwowych, w łagodzeniu zmian klimatu w Europie?

I ostatnie pytanie. Białowieża. Czym spowodowane jest to, że trzy nadleśnictwa: Browsk, Hajnówka i Białowieża, mimo zupełnie innych operatów urządzeniowych lasów, mają etat 47 tys. m3 ? Czy to są dane naukowe, czy to jest wymuszone przez kogoś, czy to być może rzeczywiście służy ochronie przyrody? Dziękuję. (Oklaski)

Wicemarszałek Marek Kuchciński:
Dziękuję bardzo panu ministrowi.
Jeszcze gwoli ścisłości uprzejmie informuję Wysoką Izbę, że czas przeznaczony na debatę nad poszczególnymi punktami ustalany jest konsyliacyjnie przez cały Konwent Seniorów i Prezydium Sejmu.
Proszę bardzo, pan poseł Kazimierz Gołojuch, Prawo i Sprawiedliwość.

Poseł Kazimierz Gołojuch:
Szanowny Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Panie Ministrze! Szanowni Goście! Lasy Państwowe są dobrem narodowym, są naszym narodowym skarbem. Lasy Państwowe są utrzymywane w bardzo dobrej kulturze, za co dziękuję wszystkim leśnikom. Forma organizacyjna Lasów Państwowych sprawdza się i trzeba robić wszystko, żeby ją nadal utrzymać.

W tym miejscu chciałbym zapytać pana ministra: Czy możemy być spokojni, że to dobro narodowe będzie służyć naszym rodakom jak dotychczas, i czy to dobro, jakim są Lasy Państwowe, nie zostanie sprywatyzowane?

Z mediów dowiedzieliśmy się, że 14 lutego w Dyrekcji Generalnej Lasów Państwowych odbyło się spotkanie, konferencja na temat możliwości pozyskania i wykorzystania biomasy do produkcji tzw. zielonej energii.

Chciałbym zapytać pana ministra i dyrektora generalnego Lasów Państwowych, jakiego pochodzenia będzie biomasa. Czy będzie ona pochodzić z plantacji drzew szybko rosnących przeznaczonych do celów energetycznych? Czy będą to pozostałości po zabiegach hodowlanych? Czy będą to resztki pozostałe po wycince drzew? Chciałbym dowiedzieć się czegoś więcej na temat ustaleń, jakie zapadły na tej konferencji. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

Wicemarszałek Marek Kuchciński:
Dziękuję panu posłowi.
Głos ma pan poseł Piotr Szeliga, Solidarna Polska.

Poseł Piotr Szeliga:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Polskie Lasy Państwowe są bez wątpienia doskonałym przykładem koncepcji zrównoważonego rozwoju i są na pewno najlepszym przykładem w Europie, być może na świecie. Tak jak już przedmówcy mówili, od kilku dziesięcioleci zawdzięczamy to naszej wspaniałej kadrze leśników i mamy nadzieję, że taka forma prawna dalej pozostanie.

Mam pytanie, panie ministrze. Problem zalesienia. Mówił pan, że m.in. brakuje gruntów. Czy państwo nie rozważali innej koncepcji: żeby kupować lasy prywatne? Bo właściciele często chcą pozbywać się tych lasów i może właśnie tą metodą zwiększalibyśmy zalesienie. Czy państwo to rozważali? Środki są i mam nadzieję, że będą one przeznaczane właśnie na ten cel, a nie na łatanie, nie daj Boże, jakichś dziur budżetowych. Czy państwo rozważają także taką koncepcję? (Oklaski)

Wicemarszałek Marek Kuchciński:
Dziękuję panu posłowi. Ciekawe pytanie.

Czy ktoś z państwa posłów chce jeszcze zabrać głos?Nikt.

Treść wystąpienia nie odczytanego
Poseł Mirosław Pawlak (Klub Parlamentarny Polskiego Stronnictwa Ludowego)
Czy po lekturze przedłożenia rządowego możemy jednoznacznie stwierdzić, że Polska prowadzi zrównoważoną, wielofunkcyjną gospodarkę leśną?
Na jakim etapie realizacji jest projekt „Przeciwdziałanie skutkom odpływu wód opadowych na terenach górskich”?

Na jaką politykę nastawione jest Nadleśnictwo Toruń w odniesieniu do Borów Tucholskich i Nadleśnictwo Radom w odniesieniu do Puszczy Świętokrzyskiej?
Lasy prywatne największą powierzchnię zajmują w województwie warmińsko-mazurskim, bo aż 1015,5 ha. Jak na tych terenach realizowana jest polityka lesistości?

Chciałbym zapytać o wiekową strukturę drzewostanów. Dlaczego w lasach prywatnych jest najniższy jej odsetek w stosunku do pozostałych kategorii własności lasów?

Wicemarszałek Marek Kuchciński:

W takim razie informuję, że lista posłów zapisanych do dyskusji została wyczerpana.
W tej chwili proszę o zabranie głosu podsekretarza stanu w Ministerstwie Środowiska pana Janusza Zaleskiego.

Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Środowiska Janusz Zaleski:
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Chciałbym podziękować za te wszystkie pytania, które świadczą o wielkim zainteresowaniu, ale również o sympatii do lasów i leśników, z czego bardzo się cieszę i za co jeszcze raz dziękuję.

Pytania są rzeczywiście i rozległe, i ciekawe. Spróbuję odnieść się do nich. Jednym z tematów, który był często poruszany, jest ilość zwierzyny i odszkodowań za szkody, które wyrządza ona w uprawach rolnych i leśnych. Wspominałem o tym – zresztą jest to zawarte w informacji – że wzrasta nam dość szybko populacja wszystkich zwierząt łownych. Uważamy, że należy utrzymywać jej taki stan, który będzie umożliwiał i zrównoważone łowiectwo, i zrównoważone leśnictwo, i zrównoważone rolnictwo, a zatem utrzymywać taką ilość zwierzyny, która byłaby znośna dla lasu, roli, dla rolników i dla myśliwych. W związku z tym zwróciłem się do Polskiego Związku Łowieckiego i Dyrekcji Generalnej Lasów Państwowych o to, żeby zweryfikowały plany dziesięcioletnie, żeby po analizie i inwentaryzacji zwierzyny łownej dokonywanej co roku poddały weryfikacji plany, tak żeby dostosować ilość zwierzyny do możliwości, do pojemności łowiska. I takie prace według mojej informacji są w tej chwili na poziomie kół łowieckich, zarządów okręgowych PZŁ i regionalnych dyrekcji Lasów Państwowych prowadzone. Rzeczywiście szkody zwiększyły się w ostatnich latach dość znacznie, i te wyrządzane przez zwierzęta łowne, i te, o których wspominali panie i panowie posłowie, wyrządzane przez bobry. Bóbr jest takim typowym przykładem gatunku, który kiedyś był właściwie na wyginięciu, bo w Polsce mieliśmy w okresie powojennym kilkadziesiąt sztuk bobrów, a dzisiaj – trzeba przyznać, nie wiemy, ile mamy bobrów – szacuje się, że jest ich około 60 tys. i ilość szkód z tego tytułu lawinowo narasta. Są rozmaite sposoby zabezpieczenia się przed szkodami wyrządzanymi przez bobry, najczęściej nie do końca skuteczne. W tej materii chodzi o to, żeby regionalne dyrekcje ochrony środowiska, które są odpowiedzialne za wypłacanie odszkodowań łowieckich rolnikom, mieściły się z tym w trzech miesiącach od momentu zgłoszenia szkody. Stosowne rozporządzenie jest w tej chwili w obiegu i wkrótce się ukaże. Dotychczas z rozmaitych powodów czas oczekiwania na wypłatę odszkodowania był wydłużony, co powodowało zrozumiałe zniecierpliwienie oczekujących na wypłatę.

Wspomniano również tutaj łosia, który jest gatunkiem objętym moratorium. Od 2000r. nie poluje się na łosie i dzisiaj ich populacja przekroczyła najwyższe stany notowane w okresie powojennym. Odczuwamy regionalny czy też lokalny wzrost szkód wyrządzanych przez łosie, wzrost ilości wypadków komunikacyjnych. Opracowaliśmy strategię gospodarki populacją łosia. W ubiegłym roku i w tym roku przeprowadzamy inwentaryzację, która wskaże nam, czy i gdzie należy rozpocząć działania zmierzające do ograniczenia populacji łosia. Myślę, że w tym lub w przyszłym roku stosowne decyzje będziemy mogli podjąć.

Jeśli chodzi o program zwiększania lesistości kraju i cały kontekst tego, to, zaczynając od kwestii finansowych, po negocjacjach w Brukseli nie mamy jeszcze przecież tych środków podzielonych na stosowne pule. Wiemy mniej więcej, ile będzie na pierwszy i drugi filar. Natomiast byłbym bardziej optymistyczny, jeśli chodzi o to, czy z PROW będą przeznaczone pieniądze na zalesienia. Pieniądze przeznaczone na zalesienia to przecież nie są tylko pieniądze na czysty las, to są pieniądze, które wpływają na aktywizację terenów wiejskich, które skierowane są do ludzi tam mieszkających, które spowodują to, że będzie więcej miejsc pracy na terenach wiejskich. Myślę, że minister rolnictwa takiej argumentacji nie jest przeciwny, i mam nadzieję, że w najbliższej perspektywie budżetowej pieniądze na zalesienia nie tylko się znajdą, ale będą pracowały skutecznie, bo te pieniądze są i dzisiaj, tylko, jak mówiliśmy, nie powodują jakiegoś lawinowego przyrostu powierzchni zalesionej. Te instrumenty finansowe muszą ulec wzmocnieniu i o tym już zaczęliśmy z ministrem rolnictwa rozmawiać, ponieważ to w jego gestii jest uruchamianie i kształtowanie tych instrumentów finansowych. Były pytania, pan poseł Siedlaczek, ale również pani posłanka Paluch pytali o edukację w Lasach. Otóż edukacja jest tym działaniem Lasów, które jest skierowane nie tylko na budowanie własnego wizerunku, a może nawet nie przede wszystkim. Jest to budowane po to, żeby zwiększać świadomość ekologiczną społeczeństwa. To jest potrzebne i niezbędne, myślę, że chyba nikt tego nie kwestionuje. Tysiące ścieżek edukacyjnych, izb edukacyjnych i 1,5 mln odwiedzających obiekty edukacyjne Lasów Państwowych świadczą doskonale o tym, że ta działalność i jest potrzebna, i jest prowadzona. To wszystko żyje i działa. A czy potrzebne są… Nie znam tej edukacyjnej reklamy, jaka się ukazała...

(Poseł Anna Paluch: To była edukacyjna reklama zachęcająca do robienia wycieczek do lasów.)

...w tygodniku. Rozumiem, że tutaj warto powiedzieć jedną rzecz, która będzie zapewne zaskoczeniem. Lasy Państwowe zrobiły niedawno ankietę, z której wynika, że 28% naszych rodaków nie bywa w lesie, wbrew powszechnemu przekonaniu, że wszyscy… No, wszyscy, jak tu jesteśmy, na pewno lubimy chodzić do lasu, natomiast nieoczekiwanie okazało się, że tak duża liczba ludzi nie chodzi do lasu, a 38% bywa sporadycznie. Te liczby mówią o tym, że trzeba ludzi zachęcać, żeby przychodzili do lasu, korzystali z tego, że las jest otwarty, że las jest państwowy, bo wtedy, szczególnie wtedy społeczeństwo może z niego skorzystać. I to jest moja odpowiedź również na kilka pytań dotyczących tego, czy są pomysły na prywatyzację, czy rząd to proponuje, czy ma jakiekolwiek pomysły. Rząd nie ma najmniejszych zamiarów, nie ma pomysłów, nie ma projektów, które by zmierzały do jakiejkolwiek prywatyzacji Lasów Państwowych. Ten temat po prostu nie istnieje i myślę, że jeszcze bardzo długo nie będzie w ogóle przez nikogo rozważany. Nie ma akceptacji społecznej, nie ma akceptacji politycznej dla tego. Jesteśmy w tej materii absolutnie spokojni.

Było kilka pytań – ponownie pan poseł Siedlaczek – o restytucję lasów w Beskidach. W Beskidach mieliśmy do czynienia z gradacją szkodników, z wysychaniem świerczyn, które były posadzone przed stu kilkudziesięciu laty, z materiału obcego, a więc drzewostany, które pojawiły się na tych terenach, w górach, były zupełnie obce i nic dziwnego, że w sytuacji zmian klimatycznych, zanieczyszczenia powietrza, gradacji szkodników zaczęły one ginąć. Olbrzymim wysiłkiem leśników powstrzymano gradację kornika. To w odbiorze społecznym wygląda w ten sposób, że zniknęły olbrzymie połacie lasów z Beskidów. Tylko trzeba mieć na uwadze, że równie wielkie, a nawet większe połacie lasów pozostały. Gdyby się nie zatrzymało kornika, wówczas doprowadziłby do całkowitego wylesienia Beskidów. Jest to wielki sukces leśników. Odpowiadając na pytanie, jak widzę perspektywy, chcę powiedzieć, że uwzględniając stosowanie materiału szkółkarskiego, który jest produkowany w nowoczesnych szkółkach, poddany mikoryzacji, który jest bardziej odporny na stresy, związane z przesadzeniem chociażby, widzę bardzo optymistycznie przyszłość tych drzewostanów, które dzisiaj posadziliśmy w Beskidach. To są drzewostany o wiele bardziej odporne i znacząco różne od tych, które do tej pory istniały. To samo dotyczy pożarzyska czy raczej wszystkich pożarzysk, które musiały Lasy Państwowe zagospodarować w latach 90. Chodzi o te pożary, o których mówiłem, obejmujące 6–9 tys. ha powierzchni. Dzisiaj są tam drzewostany blisko dwudziestoletnie, zróżnicowane, zagospodarowane, odpowiednio chronione pod względem pożarowym, dające nadzieję, a właściwie pewność tego, że z nich wyrosną dojrzałe, piękne drzewostany. Stan lasów sudeckich dzisiaj – pan poseł Jędrysek pytał o to – po blisko 30 latach od klęski, która tam nastąpiła, również jest, powiedziałbym, nawet zupełnie dobry, dlatego że po ówczesnym wylesieniu spowodowanym kwaśnymi deszczami i całym zanieczyszczeniem z trójkąta na granicy ówczesnej Czechosłowacji, NRD i Polski poprawił się stan powietrza, pojawiły się tam gatunki liściaste, lasy mieszane. W tej chwili mamy takie drzewostany, które pozwalają o tamtej klęsce, bo to była klęska, zapomnieć. Ale wyciągnęliśmy z tego wnioski, powstały bank genów i szkółka kontenerowa w Kostrzycy. Zachowaliśmy tę pulę genową, która nie zginęła i została ona ponownie wprowadzona w Sudetach na grunty, na których kiedyś drzewostany zamarły z powodu zanieczyszczeń powietrza. Było również pytanie, jak wygląda nadzór nad lasami prywatnymi. Trudno jest nadzorować 1,5 mln drobnych właścicieli. Mamy dla 53% z nich sporządzone plany urządzania lasu, co w jakimś stopniu gwarantuje, że tam jest prowadzona zrównoważona gospodarka leśna. Starostowie w miarę swoich możliwości wykonują plany urządzania lasu, natomiast sytuacja nie jest jeszcze na tyle zadowalająca, żeby powiedzieć, że mamy wszystkie lasy objęte planami urządzania lasu, a to jest przecież podstawa właściwej gospodarki leśnej.

Jeśli chodzi o kwestię przekazywania gruntów i zalesień, kwestię zalesień w poszczególnych województwach, to tutaj mogę powiedzieć… Jedna z pań posłanek, pani poseł Mazurek, pytała o zalesienia w Lubelskiem. Tam zalesiono niestety tylko 327 ha, z tego 13 w lasach państwowych, pozostałe w prywatnych, ale nie jest to jakiś ewenement, we wszystkich województwach proporcje między zalesieniami prywatnymi a państwowymi wyglądają bardzo podobnie, a nawet liczby są zbliżone. Kwestia wałęsających się w parkach narodowych psów to nie jest problem tylko parku roztoczańskiego, ale w ogóle problem ogólnopolski, nierozwiązany i dowodzący pewnego rodzaju zacofania cywilizacyjnego, bo wiele krajów ten problem rozwiązało i nie ma tam takiego tematu, jak wałęsające się psy. Musimy się dopracować pewnego systemu, a w przypadku parków narodowych obowiązują takie same reguły, jak na terenach poza parkami. W związku z tym możliwe jest odławianie wałęsających się czy też bezpańskich psów i wywożenie ich poza teren parku z całą nadzieją, że są gdzieś odpowiednio działające schroniska.

Powracało również pytanie, dlaczego wzrosło zagrożenie ze strony szkodników owadzich, bo przypomnę, że 140 tys. ha było objętych zabiegami ratunkowymi niszczącymi owady zagrażające lasom. Otóż chyba już 40 lat temu zdawałem egzamin z entomologii u wybitnego entomologa profesora Szujeckiego, który zadał mi właśnie takie pytanie, skąd się biorą gradacje. Odpowiedziałem wtedy, że gdybym wiedział, dostałbym Nagrodę Nobla i za to postawił mi 5. I chciałbym się tym stwierdzeniem tutaj posłużyć. Nie ma jednej dobrej odpowiedzi, dlaczego wzrasta zagrożenie ze strony szkodników owadzich. Pan profesor Szyszko pewnie mógłby to potwierdzić. To jest tak olbrzymi splot najrozmaitszych przyczyn, że człowiek jest tutaj bezradny i pozostaje nam właściwie robić to, co robimy, czyli na bieżąco śledzić rozwój populacji i za pomocą wiedzy oraz doświadczenia określać, który gatunek ma w danym momencie tendencję do gwałtownego rozwoju kończącego się gradacją, i interweniować właśnie w tym momencie. To nam się udaje od blisko 20 lat, bo ostatnia wielka gradacja przypadła na połowę lat 90. Chociaż teraz mamy najnowsze informacje z Zakładu Ochrony Lasu, z uczelni, które wskazują na to, że być może w przyszłym roku będzie zagrożone już 500 tys. hektarów, a więc wygląda na to, że zagrożenie wzrasta. To jest przyroda i coś, co możemy właściwie tylko śledzić, czemu możemy się starać zapobiegać, ale nigdy nie wiemy, w którym momencie i gdzie nam coś wybuchnie. Oczywiście są ogniska gradacyjne, takie jak ta Puszcza Notecka, gdzie zawsze pojawiają szkodniki, ale jest to szalenie trudne do zidentyfikowania.

Jeszcze dwie, trzy kwestie należałoby tu omówić. Po pierwsze, kwestia biomasy. Otóż Polska jest zobowiązana do osiągania kolejnych etapów, do zwiększania ilości energii uzyskiwanej ze źródeł odnawialnych. Takim źródłem energii odnawialnej jest biomasa, drewno. Ale zawsze byliśmy – myślę tu o Ministerstwie Środowiska – jesteśmy i będziemy przeciwni spalaniu drewna, które jest pełnowartościowe, które może służyć dalszej obróbce i które może tworzyć miejsca pracy. Mówimy „tak”, ale spalaniu tylko takiego drewna, które już nie może podlegać dalszej obróbce. W związku z tym system, który premiuje nie tylko spalanie drewna, ale premiuje również – proszę to zauważyć – sprowadzanie z Indii albo z Brazylii jakichś słoneczników czy innych wytłoków jest w sensie ekologicznym, a pewnie i ekonomicznym, także nieco nieprawidłowy. Minister gospodarki w swoich najbliższych planach legislacyjnych ma zamiar ustawić to w ten sposób czy już w rozporządzeniu ustawił w ten sposób, że spalanie drewna wartościowego nie będzie się opłacać.

Po drugie, kwestia łowiectwa. Pan poseł Wziątek, pan poseł Szyszko pytali o to, czy są jakieś pomysły na zmianę modelu polskiego łowiectwa. Ja o takich pomysłach nie słyszałem, oprócz jedynej zmiany, którą wymusił swoim orzeczeniem Trybunał Konstytucyjny. Oprócz tej zmiany, ewidentnej i oczekiwanej, nie ma żadnych pomysłów na zmianę polskiego modelu łowiectwa.

Jeśli chodzi o gospodarkę węglową czy gospodarstwa węglowe w lasach, o uzyskiwanie korzyści ze sprzedaży, z akumulacji dwutlenku węgla, to ja nie słyszałem, żeby w Unii płacono 20 euro właścicielowi lasu za pochłanianie dwutlenku węgla. W obecnym systemie prawnym i w ramach obowiązujących konwencji czy pakietów klimatyczno-energetycznych nie ma takiego mechanizmu, który by pozwolił płacić właścicielom za pochłanianie lub kazał płacić właścicielom kary za emitowanie dwutlenku węgla, bo tak musiałoby to działać. Zostały rozpoczęte prace i być może któraś z kolejnych konferencji klimatycznych po zakończeniu się podpisaniem kolejnych umów sprawi, że taki mechanizm zostanie wprowadzony. Takie prace trwają, ale na pewno jest tak dzisiaj, na pewno nie stanie się to w przyszłym roku i pewnie jeszcze nie w ciągu 3–5 lat. Poza tym, jak zwykle, jest jeszcze kwestia tego, że będzie to wymagało starannej inwentaryzacji, starannych obliczeń, a przypomnę, że wystarczy jeden pożar, jeden duży pożar, żeby zachwiać całym bilansem w kraju. Kanada, która prowadzi takie bilanse od wielu lat, wykazuje, że w jednym roku jest większe pochłanianie, w innym jest większe emitowanie dwutlenku węgla. Tak że nie jest to tak do końca jeszcze pewne, a przynajmniej nie jest to stabilne.

Kolejna kwestia dotyczy elektrowni w Ostrołęce, która wyłączyła, tak to się nazywa, z produkcji rolnej lub leśnej grunty za zgodą ministra, zgodnie z prawem. Otóż, po pierwsze, trzeba powiedzieć, że w 2011r. w całym kraju wyłączono raptem 600 ha gruntów, więc w skali państwa jest to naprawdę bardzo niewiele. Po drugie, jeżeli zostało dokonane takie wyłączenie, to zostały naliczone i wpłacone opłaty z trzech rozmaitych tytułów, bo tak ustawa to reguluje, i niewątpliwie ten las, jeżeli został tam wycięty, wróci na to miejsce, a stosowne odszkodowania będą musiały być zapłacone, bo nie ma innej możliwości ani drogi prawnej. To chyba wszystko, panie marszałku.

Wicemarszałek Marek Kuchciński:
Jeszcze problem CO2, ale pan minister już się do tego odniósł.

(Poseł Marek Matuszewski: Przedsiębiorstwa, zakup drewna...)

Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Środowiska Janusz Zaleski: Aha, OK.
(Głos z sali: Białowieża.) I Białowieża, dobrze.

Wicemarszałek Marek Kuchciński:
Było wiele innych jeszcze...


Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Środowiska Janusz Zaleski:
Sprzedaż drewna odbywa się w systemie internetowym, do którego każdy ma dostęp. Rezultatem jest to, że według szacunków podanych przez Lasy Państwowe od 2% do 3% drewna jest nabywanych przez podmioty niepolskie. Oczywiście Lasy Państwowe nie mogą tego zabronić, bo mamy wolny europejski rynek. Jeżeli zdarzają się takie regulacje, o których pan poseł wspominał, dotyczące Niemiec, to zapewne jedynie w tych landach, w których obowiązywały jeszcze rozmaite, bardzo różne derogacje wynikające z tytułu przyłączenia NRD do RFN, natomiast we wszystkich innych landach i we wszystkich innych krajach nasi przedsiębiorcy mogą się zaopatrywać i robią to. Kupują poza granicami kraju, również na Litwie, na Słowacji. Ceny drewna w Polsce dzisiaj nie są – co czasem przemysł drzewny podkreśla – wyższe niż w krajach ościennych. W ubiegłym roku dało się zauważyć wzrost cen w krajach sąsiednich. Dlatego też myślę, że ten system sprzedaży działa nie najgorzej, nie tak źle, jak przedstawiają to przedstawiciele przemysłu drzewnego.

Białowieża. Prowadzony w ubiegłym roku i zatwierdzony przez ministra środowiska plan urządzania lasu przewiduje pozyskanie na terenie Białowieży drewna na poziomie 49 tys. m 3 . Wynika z tego, chodzi o tę wielkość – że objęto ochroną wszystkie cenne naturowe siedliska, siedliska wilgotne, ograniczając w ten sposób powierzchnię, na której może być prowadzone pozyskanie. Zresztą cały przecież teren nadleśnictw białowieskich objęty jest programem Natura, są tam strefy ochronne ptaków, gospodarka leśna jest więc w znakomitym stopniu ograniczona. Te 49 tys. wynika z potrzeb hodowlanych tych powierzchni, na których uzgodniono, że będzie prowadzona gospodarka leśna. Na terenie pozostałych siedlisk, zwłaszcza siedlisk wilgotnych, których w Białowieży jest przecież bardzo dużo, tej gospodarki albo się nie prowadzi, albo prowadzi się w minimalnym zakresie. Stąd wynika to ograniczenie. A przypomnę również, że plan urządzania lasu, o czym niejednokrotnie mówiliśmy, jest instrumentem realizacji polityki ministra środowiska i nie ma w tym nic nagannego, jeżeli minister środowiska w trakcie czy przed opracowaniem planu urządzania lasu wysuwa jakieś swoje sugestie. Nie może być przecież tak, że Lasy Państwowe przedstawiają plan urządzania lasu, a minister bez analizy i bez refleksji go zatwierdza. Jeśli o czymś zapomniałem, to proszę o przypomnienie, panie marszałku.

Wicemarszałek Marek Kuchciński:
Dziękuję panu ministrowi.
Uprzejmie informuję Wysoką Izbę, że razem z ministrem środowiska panem Januszem Zaleskim oprócz licznej delegacji leśników w debacie w tym punkcie porządku obrad uczestniczyli także przedstawiciele kierownictwa Dyrekcji Generalnej Lasów Państwowych. To do państwa informacji.
W tej chwili proszę o zabranie głosu pana posła Jana Szyszkę jako przedstawiciela komisji.
Proszę bardzo.

Poseł Jan Szyszko:
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Szanowni Goście! Najpierw odpowiem na pytanie pana posła Czesaka odnośnie do tego, czy nie obawiam się, że jak minister Rostowski został wicepremierem, to Lasy będą zagrożone. Powiem szczerze, że obawiam się, panie pośle, i obojętnie, czy zostałby wicepremierem, czy nie, zawsze bym się tego obawiał. Cechą wszystkich ministrów finansów jest to, że uważają, iż Polska powinna podlegać decentralizacji, z wyjątkiem finansów, finanse powinny być w ich rękach. Spotkałem się z tym również za czasów Balcerowicza i pani minister, naszej ulubionej, z naszego rządu, prawda. Bez przerwy było to samo. A więc na pewno takie zagrożenie będzie istniało i to nie ulega najmniejszej wątpliwości. Jestem również święcie przekonany, że to zagrożenie na pewno istnieje. Przyglądam się temu i mam również wielką prośbę do wszystkich, którzy mnie słuchają, żeby także się temu przyglądali, gdyż minister finansów zawsze jest bardzo silną osobą w rządzie, równocześnie nigdy nie szacuje tego, do czego powinien być też zobowiązany. Chodzi mianowicie o wartości pozaprodukcyjne, chociażby funkcje lasów, jaką rolę pełnią lasy z punktu widzenia ekonomicznego, ale także jaka jest pozaprodukcyjna funkcja lasów. Na ten temat prowadziłem długie dyskusje z panem premierem Balcerowiczem. Przyznawał mi rację, ale w zakresie wykonawstwa zdecydowanie się ze mną różnił. Jednak udawało nam się to w jakiś sposób wygrywać.

Jedna uwaga odnośnie do sprawy dwutlenku węgla, o której wspomniał tutaj pan minister. Nawet w Polsce istnieją możliwości, i korzysta się z tego, dotyczące pochłaniania. Panie ministrze, mówiłem tutaj, że to był bardzo nieprzyjemny dzień w życiu parlamentu, kiedy w ustawie, ona chyba nazywa się o wspomaganiu mechanizmów zarządzania emisjami, w jednym z paragrafów zostało zapisane: wspólne przedsięwzięcia w zakresie pochłaniania na terenie naszego kraju. W związku z tym ci, którzy mają prawo albo pochłaniają na terenie naszego kraju, mają prawo żądać u siebie ekwiwalentu. Równocześnie gdybyśmy popatrzyli na protokół z Kioto i porozumienia, to zobaczylibyśmy, że cały szereg CDM w zakresie pochłaniania jest realizowany na świecie. Nie w Europie, ale poza nią. A więc istnieją podstawy prawne i w Polsce, i poza Europą. Myślę, panie ministrze, że właśnie na ten temat trzeba by porozmawiać z panią Connie Hedegaard w poniedziałek. Będzie z wizytą, pan minister Korolec się z nią zobaczy, myślę, że pan minister również. Później będzie lunch i trzeba czołową przedstawicielkę ruchu zielonych, bo ona nią jest, przekonać, że gospodarowanie dwutlenkiem węgla to ochrona przyrody. Najwyższy czas, żeby ona również to zrozumiała.

Szanowni państwo, odbyliśmy debatę i jako poseł sprawozdawca muszę powiedzieć, że jestem z niej zadowolony. Wydaje mi się, że udało nam się pokazać Lasy Państwowe jako wzorową organizację nie tylko w Polsce, ale i w Europie. Za to dziękuję tutaj również tym, którzy przygotowali sprawozdanie. Wydaje mi się, że uświadomiliśmy też Wysokiej Izbie, że polskie Lasy Państwowe mają ogromną rolę do spełnienia w przyszłości, właśnie jeśli chodzi o kierunek zrównoważonego rozwoju. Chyba również uświadomiliśmy to, że Lasy są potwornie zagrożone, szczególnie w sytuacji, nazwijmy to, kryzysowej, która jest w tej chwili w Unii Europejskiej i w Polsce. Kończąc, panie marszałku, ponawiam wniosek komisji, aby sprawozdanie w zakresie krajowego wzrostu lesistości – tutaj są pewne wątpliwości, są trudności obiektywne – jak również sprawozdanie o stanie lasów przyjąć. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

Wicemarszałek Marek Kuchciński:
Dziękuję panu ministrowi.
Zamykam dyskusję.
Jednocześnie informuję, że w trakcie dyskusji wpłynął pisemny wniosek od pana posła reprezentującego Ruch Palikota o odrzucenie informacji. W związku z tym do głosowania nad tym wnioskiem przystąpimy w bloku głosowań w dniu jutrzejszym.
Ogłaszam w tej chwili 5 minut przerwy. (Przerwa w posiedzeniu)

Marszałek Ewa Kopacz:
Powracamy do rozpatrzenia punktu 13. porządku dziennego: Przedstawiona przez Radę Ministrów informacja o stanie lasów oraz o realizacji „Krajowego programu zwiększania lesistości” w 2011r. wraz ze stanowiskiem Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa.

Sejm wysłuchał informacji rządu przedstawionej przez podsekretarza stanu w Ministerstwie Środowiska pana Janusza Zaleskiego oraz sprawozdania komisji przedstawionego przez pana posła Jana Szyszkę i przeprowadził dyskusję.

W dyskusji zgłoszono wniosek o odrzucenie informacji.
Poddam ten wniosek pod głosowanie.
Odrzucenie tego wniosku będzie oznaczało, że Sejm przyjął informację rządu do wiadomości.

Bardzo proszę o zabranie głosu pana posła Cezarego Olejniczaka.

Poseł Cezary Olejniczak:
Dziękuję.
Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! Panie Premierze! Nie udało się osiągnąć zamierzeń, które „Krajowy program zwiększania lesistości” zakładał, czyli 336 tys. ha lasów nowo posadzonych, bo zalesiono tylko 260 tys. ha.

Panie Premierze! Nie udało się tego zrobić z powodu PROW na lata 2007–2013, zbyt niskich środków dla polskich rolników. Program ten nie jest konkurencyjny. Obniżono premię zalesieniową z 20 lat na 15 lat i stawki dopłat.

Panie Premierze! Jak wynika z prowadzonych 7 i 8 lutego w Brukseli negocjacji, które zakończył pan, jak pan uznał, sukcesem, na II filar wspólnej polityki rolnej będzie 3,6 mld euro mniej, a właśnie z tych pieniędzy można finansować zalesianie gruntów VI klasy, których w Polsce jest naprawdę dużo. Proszę zwrócić na to uwagę, bo mam obawy, że zamierzeń, które mamy do 2020r., żeby 30% polskiej powierzchni stanowiły lasy, nie uda się zrealizować.

W zasobach państwowych Agencji Nieruchomości Rolnych gruntów już nie ma. W latach 90. były. Udało się przekazać je Lasom Państwowym – chwała za to. Proszę jednak zwrócić teraz na to uwagę i proszę sięgnąć do założeń PROW na lata 2004–2006 (Dzwonek), które wprowadził rząd Sojuszu Lewicy Demokratycznej, a które były dobre dla polskich rolników. Dziękuję. (Oklaski)

Marszałek Ewa Kopacz:
Dziękuję bardzo.
Bardzo proszę o zabranie głosu pana posła Jana Szyszkę.

Poseł Jan Szyszko:
Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Premierze! Rok 2011 to rok specyficzny, to rok, w którym rzeczywiście Lasy Państwowe wykonały swoje zadania, a wykonały swoje zadania dzięki temu, że od wielu, wielu lat konsekwentnie realizują politykę racjonalnego gospodarowania zasobami przyrodniczymi. Ale rok 2011 to równocześnie rok, w którym rząd postanowił zlikwidować, zrujnować system finansowania polskich Lasów Państwowych i postanowił przejąć albo przekazać fundusze leśne do systemu finansów publicznych. Panie premierze, to tylko dzięki społeczeństwu, które zostało zorganizowane, dzięki Prawu i Sprawiedliwości, dzięki tym środkom, które o tym informowały, dzięki Lasom Państwowym, dzięki temu, że udało się zorganizować społeczeństwo ponad podziałami politycznymi, udało się w krótkim czasie zebrać 1500 tys. podpisów. (Dzwonek) I to był powód, że rząd w cichości wycofał się z tego skandalicznego pomysłu.

Marszałek Ewa Kopacz:
Dziękuję bardzo, panie pośle.

Poseł Jan Szyszko:
Dzięki temu to zrealizowano. W związku z tym pytanie. Panie premierze, czy ma pan zamiar dalej destabilizować Lasy Państwowe i zmierzać do ich prywatyzacji, czy też wycofa się pan z tego pomysłu, a wtedy Lasy Państwowe nadal będą mogły spełniać swoją rolę. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

Marszałek Ewa Kopacz: Dziękuję, panie pośle. Czas minął.
Pan poseł Paweł Sajak.
Bardzo proszę.

Poseł Paweł Sajak:
Pani Marszałek! Panie Premierze! Wysoka Izbo! Złożyliśmy wniosek o odrzucenie, ponieważ z tej informacji tak naprawdę nic nie wynika. To nie chodzi już tylko o sprawozdanie za rok 2011. Weźmy pod uwagę fakt, że nasz kraj jest czwarty, jeżeli chodzi o eksport mebli, 9% naszego eksportu to przemysł drzewny, a nie ma pomysłu, w jaki sposób ten przemysł rozwijać, nie ma pomysłu, w jaki sposób doprowadzić do tego, ażeby zalesianie naszego kraju stało się opłacalne. Wczoraj w wypowiedzi jednego z przedstawicieli ministerstwa usłyszeliśmy, że nawet plan, który jest na poziomie 30% na rok 2020, nie zostanie osiągnięty, ponieważ już nie ma terenów państwowych, które można zalesiać.
Ja pytam, po co popierać ten wniosek, skoro rząd nie ma pomysłu, w jaki sposób dbać o środowisko, w jaki sposób rozkręcić, napędzić przemysł, który – jak widzimy – przynosi efekty, przynosi skutki ekonomiczne, może wpłynąć na ograniczenie bezrobocia, może ograniczyć te złe skutki ekonomiczne. Dziękuję. (Oklaski)

Marszałek Ewa Kopacz: Dziękuję bardzo.
Odpowiedzi udzieli minister rolnictwa i rozwoju wsi Stanisław Kalemba.
(Głos z sali: Prawdę, prawdę...)
Bardzo proszę, panie ministrze.

Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi Stanisław Kalemba:

Pani Marszałek! Panie Premierze! Wysoka Izbo! Otóż nie są zgodne z prawdą informacje, że w PROW brakuje środków na zalesianie. W obecnej perspektywie środków jest tyle, że kto zgłasza wniosek, ten uzyskuje dofinansowanie. Ustalenia na szczycie w Brukseli umożliwiają zwiększenie zadań z Funduszu Spójności. Tak że ja nie widzę żadnych przeszkód, żeby program zalesiania, tak jak jest obecnie realizowany, był realizowany w perspektywie finansowej na lata 2014–2020. Dziękuję. (Oklaski)

Marszałek Ewa Kopacz: Dziękuję bardzo.
Przystępujemy do głosowania.
Kto z pań i panów posłów jest za przyjęciem wniosku o odrzucenie informacji Rady Ministrów o stanie lasów oraz o realizacji „Krajowego programu zwiększania lesistości” w 2011r., zawartej w druku nr 968, zechce podnieść rękę i nacisnąć przycisk.
Kto jest przeciw?
Kto się wstrzymał?
Głosowało 441 posłów. Za wnioskiem zagłosowało 64 posłów, przeciwnego zdania było 366 posłów, wstrzymało się od głosu 11 posłów.
Stwierdzam, że Sejm wniosek odrzucił, a tym samym przyjął informację Rady Ministrów do wiadomości.

Przeczytaj pierwszą część stenogramu >>>


 
Komentarze Komentarze do artykułuSkomentuj Dodaj komentarz

Brak komentarzy. Twój komentarz może być pierwszy.

Powrót

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA


 
 
facebook
newsletter

Zapisz się na bezpłatny

Wiadomości z portalu na e-mail

Zapisz