DREWNO.PL - Portal branży drzewnej - ogłoszenia
Szkieletowy dom drewniany
 
Komentarze Wątek: Skomentuj Napisz
Ślady po szkodnikach we wiązarach dachowych

Ślady po szkodnikach we wiązarach dachowych [4]

Witam,

przed kilkoma dniami zamontowano u mnie więźbę prefabrykowaną, wykonaną z drewna suszonego C24. Na drewnie widać dziury po szkodnikach drewna. Producent zapewnia, iż wszystkie szkodniki zginęły podczas suszenia w wysokiej temperaturze. Nie ma powodów do wymiany konstrukcji.

Czy rzeczywiście suszenie likwiduje problem w 100% i nie mam się czym przejmować? Czy powinienem żądać wymiany konstrukcji na której trwają już prace dekarskie?

Bardzo proszę o pomoc i wskazówki co dalej robić.

Tomek [1]Odpowiedz na ten wątek2019-10-10 13:29:38

Zgłoś nadużycie

Według zasad sortowania obowiązujących w Polsce, drewno konstrukcyjne w ...

żadnej klasie wytrzymałości nie może posiadać otworów po owadach.

Dominik Jabłoński [392]Odpowiedz na ten wątek2019-10-10 17:06:10

Zgłoś nadużycie

Ma Pan całkowitą racje

Jednak musi PAn przyznać że podczas suszenia wszytskie szkodniki giną , co nie zmiania faktu że cena takich wizarów powinna być odpowiednio niższa. A może była i dlatego klient zdecydował się na ich zakup

Darek [77]Odpowiedz na ten wątek2019-10-11 10:58:15

Zgłoś nadużycie

Nie każde suszenie zabija owady w drewnie. Normy fitosanitarne (ISPM-15) ...

wymagają nagrzania drewna w całym przekroju do temp. co najmniej 55 st.C i utrzymanie tej temperatury przez co najmniej 30 minut. Nie każdy proces suszenia to gwarantuje.

Co do wiązarów - wiązary z takiego drewna po prostu nie powinny powstać, bo nie spełniają wymagań stawianych materiałom konstrukcyjnym. Cena nie ma tu znaczenia. To mniej więcej jak stosowanie soli drogowej do celów spożywczych. W sumie co za różnica? A jednak nie sądzę, żeby chciał Pan taką spożywać nawet jak będzie tańsza.

Dominik Jabłoński [392]Odpowiedz na ten wątek2019-10-11 21:11:19

Zgłoś nadużycie

Prawie...

Faktem jest napewno to, że drewno takie nie spełnia wymagań C24 i takim drewnem nie jest.
Jeśli klient wiedział o tym „że korniki były i wyginęły” jeszcze przed montażem wiązarów i zgodził się by takie drewno wsadzić na dach to tylko ich wewnętrzna sprawa i kierownika budowy. Ale jeśli nikt go wcześniej o tym nie informował, wziął pieniądze jak za „lux towar” to zmienia postać rzeczy.

Paweł [28]Odpowiedz na ten wątek2019-10-11 15:33:08

Zgłoś nadużycie

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA


 
 
facebook
newsletter

Zapisz się na bezpłatny

Wiadomości z portalu na e-mail

Zapisz