Więzienie dla nadleśniczego
Obciążające go zeznanie złożył drwal, który na jego zlecenie wyciął drzewa. Tłumaczył, że nie wiedział, że nie należą one do Mariana W. Działka była ogrodzona, wisiały też tabliczki – „teren prywatny”. Pilarz nie sądził, że tnie drzewa należące do Lasów Państwowych. Zeznanie zostało włączone do akt. Marian W. miał stanąć przed sądem. Nie doszło jednak do tego. Nadleśniczy Tadeusz D., według prokuratury, zrobił wszystko, by sprawę wyciszyć. Wezwał do siebie swego podwładnego Jerzego J. (komendanta straży leśnej) i nakazał, by obciążające zeznanie zniknęło z akt.
Gazeta Wrocławskainfo. lasypolskie.pl
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Dodaj komentarz
Коментарі можуть залишати лише авторизовані користувачі. Увійти