Tańsza polska siła robocza eliminuje Niemców w rejonie Oldenburga
Rejon Oldenburga jest największym centrum przetwórstwa mięsnego w Niemczech. Wg gazety po rozszerzeniu UE tylko w tym okręgu straciło pracę 6000 niemieckich rzeźników, natomiast jak podaje związek zawodowy pracowników przemysłu spożywczego (NGG) w całych Niemczech pracę mogło utracić ok. 26 000 niemieckich rzeźników.
Wg sekretarza NGG, M. Brümmera w niektórych zakładach tylko co piąty pracownik jest zatrudniony na umowę o pracę, pozostała część załogi to Polacy, Czesi i Węgrzy, pracujący w systemie akordowym po 12 godzin dziennie za jedną trzecią wynagrodzenia pracownika niemieckiego. Zakwaterowani są oni w "masowych noclegowniach" po 5, 6 osób w jednym pomieszczeniu, za które płacą po 200 euro od osoby.
Związki zawodowe czują się bezradne, gdyż wszystko to dzieje się legalnie w oparciu o swobodę świadczenia usług w UE. Wprawdzie kwalifikacja tych przypadków jako świadczenie usług jest bardzo wątpliwa, gdyż tak naprawdę chodzi tutaj o świadczenie pracy, to jednak udowodnienie tej fikcji jest bardzo trudne. Właściciele rzeźni odmawiają informacji, a w przypadku kontroli pokazują zaświadczenia, że składki społeczne płacone są w kraju wysyłającym pracownika. Sami zaś pracownicy milczą i nie zgłaszają skarg na warunki pracy i płacy.
z serwisu MSZ
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Dodaj komentarz
Komentarze mogą zamieszczać wyłącznie zalogowani użytkownicy. Zaloguj się