Skurkiewicz: Spraw leśnych ciąg dalszy...
Senator Wojciech Skurkiewicz na swoim blogu komentuje odwołanie Mariana Pigana ze stanowiska dyrektora generalnego Lasów Państwowych.
Najwyraźniej zmiana na stanowisku Dyrektora Generalnego Lasów Państwowych zaskoczyła wielu, gdyż próżno szukać tej informacji na stronach RDLP. Nawet oficjalna strona RDLP w Radomiu, którą do wczoraj zarządzał Adam Wasiak, również milczy o awansie szefa tej jednostki. Wszystko to jakieś dziwne. No cóż, analizując przebieg wczorajszego dnia również sam Pigan był zupełnie zaskoczony decyzją ministra. Przeczuwając acz nie spodziewając się tak rychłego odwołania, wczoraj rano polecił rozesłać do wszystkich nadleśnictw list kierowany do pracowników LP (zobacz tutaj >>>). Tak się złożyło, że zamiast propagandy sukcesu, pismo stało się listem pożegnalnym.
Wciąż docierają do mnie spekulacje dotyczące przyszłości w Lasach Mariana Pigana. Jedne są mniej prawdopodobne inne bardziej. Ponoć były już dyrektor oprócz tego, że wił sobie gniazdko w Łodzi, przyszykował sobie również vacat na stanowisku nadleśniczego (gdyby następca nie zgodził się na funkcję dyrektora RDLP) w swojej rodzimej dyrekcji w Katowicach. Spolegliwy dla każdej władzy dyrektor Szabla od blisko pół roku trzyma wolne miejsce nadleśniczego w nadleśnictwie Złoty Potok. Ponoć tenże Szabla odwołał przed tygodniem jeszcze jednego nadleśniczego aby w razie kolejnych ruchów kadrowych w GDLP zapewnić dobre miejsce pracy dla dyrektora Furmańskiego. Biedny ten Szabla wciąż musi skakać koła władzy aby się uchować na intratnej posadzie. Ale mam nadzieję że już niedługo… Niektórzy uważają, że najwyższa pora również na zmianę w Krakowie, gdyż dyrektor Sennik już dawno powinien przejść na emeryturę i tylko przyjacielskie kontakty z Prezydentem RP trzymają go w RDLP. Mówi się, że to właśnie Pigan jako człowiek Schetyny a pośrednio również Komorowskiego mógłby stać się „zarządcą” Puszczy Niepołomickiej - ulubionego miejsca polowań głowy państwa. (...)
Wciąż docierają do mnie spekulacje dotyczące przyszłości w Lasach Mariana Pigana. Jedne są mniej prawdopodobne inne bardziej. Ponoć były już dyrektor oprócz tego, że wił sobie gniazdko w Łodzi, przyszykował sobie również vacat na stanowisku nadleśniczego (gdyby następca nie zgodził się na funkcję dyrektora RDLP) w swojej rodzimej dyrekcji w Katowicach. Spolegliwy dla każdej władzy dyrektor Szabla od blisko pół roku trzyma wolne miejsce nadleśniczego w nadleśnictwie Złoty Potok. Ponoć tenże Szabla odwołał przed tygodniem jeszcze jednego nadleśniczego aby w razie kolejnych ruchów kadrowych w GDLP zapewnić dobre miejsce pracy dla dyrektora Furmańskiego. Biedny ten Szabla wciąż musi skakać koła władzy aby się uchować na intratnej posadzie. Ale mam nadzieję że już niedługo… Niektórzy uważają, że najwyższa pora również na zmianę w Krakowie, gdyż dyrektor Sennik już dawno powinien przejść na emeryturę i tylko przyjacielskie kontakty z Prezydentem RP trzymają go w RDLP. Mówi się, że to właśnie Pigan jako człowiek Schetyny a pośrednio również Komorowskiego mógłby stać się „zarządcą” Puszczy Niepołomickiej - ulubionego miejsca polowań głowy państwa. (...)
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Dodaj komentarz
Komentáre môžu pridávať iba prihlásení používatelia. Prihlásiť sa