Problemy niemieckiego producenta mebli Hülsta
Zarząd Hülsta-werke Hüls GmbH & Co. KG z siedzibą Stadtlohn (Niemcy), spółki produkcyjnej należącej do grupy Hülsta AG & Co. KG, prowadzi rozmowy na temat zwolnień mających objąć do końca roku połowę spośród 600 pracowników. Jak poinformowała rada zakładowa spółki, zwolnienia objąć mają 180 osób z działu produkcji i 120 osób zatrudnionych w administracji. Rozmowy na temat zwolnień nie są jeszcze zakończone. Ponadto oddział firmy w Ottenstein ma zostać w pierwszej połowie przyszłego roku zamknięty, a produkcja w nim realizowana przeniesiona do Stadtlohn.
W październiku br. Grupa Hülsta podjęła decyzję o przeprowadzeniu upadłości wobec dwóch należących do holdingu spółek tj. Hülsta-werke Hüls GmbH & Co. KG oraz prowadzącej działalność usługową DIHUG GmbH. Proces upadłości prowadzony jest w ramach własnego zarządu (bez wyznaczania syndyka przez sąd).
Zgodnie z oświadczeniem zarządu Grupy Hülsta, powodem upadłości są szczególne warunki rynkowe, w jakich znalazła się firma. Przede wszystkim chodzi o znaczny spadek ilości zamówień oraz wysoki wzrost cen surowców i energii, które wpływają na opłacalność produkcji. Jak podkreślono, prowadzone działania mają na celu utrzymanie marki mebli Hülsta na rynku.
Fabryka mebli Hülsta posiada blisko 80-letnią historię. Specjalizuje się w produkcji mebli fornirowanych, z litego drewna oraz tapicerowanych. Produkty firmy obecne są również na polskim rynku.
Nawet w korpo nie ma takiego przerostu tego raka w biurze...
I jak pięknie mogę się teraz realizować wszyscy Leanowi blakbeltowcy, którzy tak zoptymalizują "administrację", że 60 pozostałych osób ogarnie robotę 180 ;)
I teraz korpo-ściema: wywalamy 120 osób, poprzez zlecenie HR, księgowości, działu prawnego firmom zewnętrznym. Ilość pracowników mniejsza, a koszty? A koszty się rozrzuci po działach i same znikną :)