Polskie Domy Drewniane na równi pochyłej
-Chcemy wybudować w 2019 roku ok. 5 tys. drewnianych domów lub mieszkań dla 5 tys. rodzin - mówił w 2018r. ówczesny minister środowiska Henryk Kowalczyk promując ustawę, na mocy której powołano spółkę Polskie Domy Drewniane S.A.
Z perspektywy czasu, rzeczywisty bilans działań PDD jest znacznie skromniejszy. Zrealizowane inwestycje można policzyć na palcach jednej ręki, a spółka zmaga się z problemami finansowymi, prawnymi i wizerunkowymi. W sprawozdaniu zarządu za 2024 rok czytamy wprost: PDD zakończyła rok stratą ponad 4 mln zł i przeszła drastyczną redukcję zatrudnienia - z 40 osób do zaledwie 10 na koniec 2024r. Aktualnie na rzecz spółki pracę świadczy 5 pracowników.
Planom z sufitu, brakowi doświadczenia, czy nawet biznesplanu nie pomogły ogromne pieniądze. W latach 2019-2024 spółka wygenerowała blisko 42 mln zł strat, przy łącznych przychodach wygenerowanych w ciągu 5 lat na poziomie 4,3 mln zł.
To katastrofa, którą można było przewidzieć od początku (więcej: Polskie Domy Drewniane: Będzie hit, czy wielki kit?). Dziwić się tylko należy, że wówczas nie podjęto działań mogących sytuację odmienić - choć był na to czas - a obecnie, iż wciąż nie podjęto decyzji o likwidacji przynoszącej wyłącznie straty spółki.
Zrealizowane projekty bez biznesowego sukcesu
Łódź i Choroszcz - dwie inwestycje, które miały być wizytówką Polskich Domów Drewnianych. W Choroszczy domy nie znajdują nabywców mimo obniżek cen i kampanii reklamowych. W Łodzi część nieruchomości wróciła do oferty po problemach z najemcami i niewypłacalnością klientów.
Wprawdzie zarząd spółki wskazuje, że przyczyną problemów są realia rynkowe: Polacy przy ograniczonej zdolności kredytowej, wybierają tańsze domy zbudowane w tradycyjnej technologii, a z kolei banki niechętnie finansują projekty w drewnie, które wciąż traktowane są jako nisza. To tylko część prawdy. W okresie działalności PPD miały miejsce lepsze i gorsze czasy dla branży deweloperskiej. Rządowa spółka nie potrafiła się w nich odnaleźć i mimo posiadanego kapitału liczonego w dziesiątkach milionów złotych, przez ponad 5 lat wybudowała zaledwie 31 domów i dwa lokale użytkowe (!). Co więcej, do tej pory ponad połowa z nich nie została sprzedana.
Polityka i zarządy jak w kalejdoskopie
Polskie Domy Drewniane od początku były projektem politycznym - spółka powstała z inicjatywy rządu Prawa i Sprawiedliwości, głównym akcjonariuszem został NFOŚiGW. Problem w tym, że polityczna geneza oznacza też polityczne ryzyka. W okresie pięcioletniej działalności spółki funkcję prezesa pełniło kilkoro menedżerów, a stanowiska w radzie nadzorczej zmieniały się jak w kalejdoskopie. Takie turbulencje nie sprzyjają stabilnemu prowadzeniu biznesu.
Do tego dochodzą kwestie prawne. Toczą się sprawy sądowe z byłymi członkami rady nadzorczej, a prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie podejrzeń o nieprawidłowości w działaniach byłego zarządu.
Cieszyć się powinny tylko Lasy Państwowe, od których wyszedł pomysł powołania spółki, a ostatecznie z udziału w tym nieudanym projekcie zostały wykluczone. (więcej: Lasy Państwowe usunięte ze spółki Polskie Domy Drewniane)
B+R, które nie wypaliło
Jednym z filarów działalności PDD miały być badania i rozwój. Jednak jedynym projektem badawczym nad którym spółka pracowała, była technologią płyt CLT z drewna sosnowego o zwiększonej odporności ogniowej. Projekt dofinansowany przez NCBR kwotą 12,5 mln zł zakończył się porażką. Z końcem grudnia 2023r. złożono do NCBR informację końcową o zakończeniu prac badawczych. Projekt został zakończony bez osiągnięcia zakładanych celów ze względu na ziszczenie się ryzyka technologicznego przewidzianego we wniosku o dofinansowanie.
W tym przypadku to nie tylko zawód dla samej spółki, ale też sygnał, że przełomowe technologie w branży drzewnej nie rodzą się łatwo. Być może to również wskazówka, by podczas przyznawania dotacji na badania, kierować je do podmiotów, które w danej dziedzinie mają doświadczenie.
Co dalej z państwowym deweloperem?
Paradoksalnie, mimo olbrzymich strat, Polskie Domy Drewniane posiadają wciąż jeszcze sporą gotówkę na koncie (ponad 21 mln zł) oraz majątek w postaci zakupionych nieruchomości. Zarząd spółki deklaruje, że ma zamiar kontynuować działalność. Plany na rok 2025 przewidują m.in. kontynuację komercjalizacji "pilotażowych" inwestycji w Łodzi i Choroszczy oraz sprzedaż wybranych nieruchomości gruntowych zasilających Bank Ziemi.
W praktyce przyszłość spółki stoi pod znakiem zapytania. Patrząc obiektywnie, Polskie Domy Drewniane SA powinny zostać zlikwidowane i stać się przestrogą przed kolejnymi politycznymi pomysłami realizowanymi bez porządnych fundamentów i planów.
Polskie Domy Drewniane - najważniejsze liczby i fakty
Historia i struktura
2018 - ustawa o powołaniu spółki Polskie Domy Drewniane SA
2019 - powstanie spółki, główny akcjonariusz: NFOŚiGW (99,6% akcji).
Kapitał zakładowy: 120 mln zł.
Misja: rozwój energooszczędnego i drewnianego budownictwa mieszkaniowego.
Inwestycje
Łódź („Domy na Pszennej”) – 11 domów jednorodzinnych.
sprzedane: 3 domy
wynajmowane: 5 (4 z dojściem do własności)
pozostają do sprzedaży: 3 domy „pod klucz” .
Choroszcz k. Białegostoku („Osiedle Jabłoniowa Aleja”) – 20 domów i 2 lokale usługowe.
sprzedane: 2 domy
pozostaje do sprzedaży: 18 domów + 2 lokale.
Łącznie w latach 2019-2024 oddano do użytku: 31 domów i 2 lokale oddane do użytkowania.
Finanse
Przychody w 2024: 2,365 mln zł.
Strata netto za 2024: -4,029 mln zł.
Środki pieniężne: 21 mln zł (na koniec 2024 roku).
Od początku działalności (2019-2024)
Łączne przychody 2019-2024: 4,323 mln zł.
Łączna strata netto 2019-2024: -41,772 mln zł.
Brak planowanego dokapitalizowania do 2027r.
Zatrudnienie
2022: 40 osób.
2023: 19 osób.
2024: 10 osób.
Plan na 2025: dalsza redukcja etatów i optymalizacja kosztów.
Problemy prawne i organizacyjne
Liczne zmiany w zarządzie w latach 2023-2024r. – finalnie od stycznia 2025r. prezesem jest Adam Franzkowiak.
Toczące się postępowania sądowe z byłymi członkami rady nadzorczej.
Zawiadomienie do prokuratury o możliwych nieprawidłowościach w działaniach byłego zarządu.
Badania i rozwój
Projekt CLT (płyty z drewna sosnowego o zwiększonej odporności ogniowej) dofinansowany przez NCBR kwotą 12,5 mln zł zakończony bez osiągnięcia zakładanych rezultatów.
Poważnie po przeczytaniu tego wpisu, ręce same opadają, człowiek haruje aby się utrzymać , a tu....ach.