Płyty Karlino: Fabryka uratowana

1439 Wyświetlenia
0 Komentarze
Wszystkie artykuły

Płyty Karlino: Fabryka uratowana

Autor: jbrudnic Źródło: TVP Szczecin 1 min czytania
300 miejsc pracy w Karlinie - uratowanych. Największy pracodawca w powiecie białogardzkim i największy producent płyt pilśniowych w kraju - będzie istniał. Zakład jest w stanie upadłości, a ratuje go niemiecka spółka. Inwestor kupił firmę za 30 milionów złotych. Teraz zacznie się spłacanie długów.

300 pracowników, 55 tys. metrów kwadratowych hal produkcyjnych i magazynów, 35 hektarów gruntu. Karliński zakład produkujący płyty pilśniowe zbankrutował 3 lata temu. Mimo to syndykowi udało się utrzymać produkcję. Już po roku były pierwsze zyski, ale w porównaniu z 60-milionowym długiem zakładu - niewielkie. Syndyk szukał inwestora, który kupi firmę za kwotę gwarantującą spłatę największych długów i da pracownikom gwarancje zatrudnienia. Inwestor się znalazł. Gwarancje są do końca 2006 roku. Niemiecka spółka to znany na Zachodzie producent cienkich płyt. W Karlinie będzie jej trzecia fabryka. Inwestor chce unowocześnić zakład, rozszerzyć profil produkcji, wypromować się nie tylko na polskim rynku, ale i w Europie Wschodniej. Syndyk zapewnia, że teraz wierzycielom będą zwracane długi, ale niestety - nie wszystkim, jedynie największym. Kondycja finansowa karlińskiego zakładu jest dziś nienajgorsza, bo jest wyjątkowo dobra koniunktura na sprzedaż drewnianych płyt. 60 procent produkcji trafia stąd na rynek krajowy, reszta na eksport. Te płyty wykorzystuje do tapicerki samochodowej między innymi Rolls-Royce.

Czy ten artykuł był interesujący?

Dziękujemy za ocenę!

Bądź na bieżąco

Otrzymuj najważniejsze wiadomości z branży drzewnej bezpośrednio na skrzynkę e-mail.

Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Dodaj komentarz

Komentarze mogą zamieszczać wyłącznie zalogowani użytkownicy. Zaloguj się

Zgłoś błąd