Miłośnicy drewnianych szybowców

1194 Wyświetlenia
0 Komentarze
Wszystkie artykuły

Miłośnicy drewnianych szybowców

1 min czytania
Na zlot na olsztyńskim lotnisku Dajtki przyleciało siedem zabytkowych szybowców z drewna.Była Jaskółka z 1958 roku i czechosłowacki Šohaj z 1951 roku. - Te szybowce mają oczywiście o wiele gorsze osiągi od współczesnych.

(...) Drewniane szybowce latają, a te z laminatu jedynie ślizgają się w powietrzu - wyjaśnia Piotr Puchalski, prezes olsztyńskiego oddziału miłośników starych szybowców. - Taki szybowiec "chodzi pięknie za ręką", daje się w nim wyczuć każdy podmuch wiatru. Członkowie naszego klubu po prostu kochają staruchy.
Drewno ma jedną wadę. Po kilku latach zaczyna się odkształcać. Jednak dzięki temu nawet szybowce tego samego typu, zupełnie inaczej zachowują się w powietrzu. - Nabierają cech indywidualnych, mają swoją duszę - mówi Puchalski, który prowadzi jeden z niewielu w Polsce zakładów specjalizujących się w remontach "drewniaków".


tk
Gazeta Wyborcza - Olsztyn
Fot. Tomasz Waszczuk / AG

Czy ten artykuł był interesujący?

Dziękujemy za ocenę!

Bądź na bieżąco

Otrzymuj najważniejsze wiadomości z branży drzewnej bezpośrednio na skrzynkę e-mail.

Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Dodaj komentarz

Komentarze mogą zamieszczać wyłącznie zalogowani użytkownicy. Zaloguj się

Zgłoś błąd