Las nielegalny, wycinka legalna

1090 Wyświetlenia
0 Komentarze
Wszystkie artykuły

Las nielegalny, wycinka legalna

Źródło: Dziennik Bałtycki 1 min czytania
Arkadiusz Szymczak z Miastka stracił 400 metrów kwadratowych lasu na prywatnej działce w Starznie, gm. Koczała. Las wycięli pracownicy wynajęci przez bytowską Energę. Szymczak domaga się wyjaśnienia na jakiej podstawie nie uprzedzono go o tak dużej wycince (zniknął pas o długości 60 metrów i szerokości 6 metrów -dop. red. Dziennika Bałtyckiego).

- To był mój cichy zakątek. Teraz będzie mi tu wiało, a można to było załatwić inaczej. Przecież kilka lat temu w porozumieniu z zakładem wycinałem tylko czubki drzew. Teraz mogłem postąpić podobnie, gdyby tylko mnie zapytali - zapewnia. Jan Ginter, dyrektor zakładu Energi w Bytowie nie poczuwa się do winy.

- Gdybyśmy mieli za każdym razem powiadamiać właścicieli prywatnych działek o wycince, to nic byśmy nie zrobili. Las rósł tam bezprawnie, bo pod linią energetyczną nie może być drzew. Ten pan tam nie mieszkał i ciężko było zdobyć jego dane. Musieliśmy wyciąć drzewa, bo zagrażały linii - wyjaśnia.

Przedstawiciele Energi w Gdańsku zapewniają jednak, że właściciel lasu powinien być zawiadomiony. - Zapoznam się z tą sprawą. Z tego co słyszę wynika, że należało ściąć te drzewa. Trzeba jednak dodać, że chociażby zwykły, dobry zwyczaj wymaga poinformowania właściciela o takich działaniach. Takie są nasze standardowe kroki - zapewnia Mieczysław Wrocławski, rzecznik prasowy Energi.

 

Czy ten artykuł był interesujący?

Dziękujemy za ocenę!

Bądź na bieżąco

Otrzymuj najważniejsze wiadomości z branży drzewnej bezpośrednio na skrzynkę e-mail.

Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Dodaj komentarz

Komentarze mogą zamieszczać wyłącznie zalogowani użytkownicy. Zaloguj się

Zgłoś błąd