Las nielegalny, wycinka legalna
- To był mój cichy zakątek. Teraz będzie mi tu wiało, a można to było załatwić inaczej. Przecież kilka lat temu w porozumieniu z zakładem wycinałem tylko czubki drzew. Teraz mogłem postąpić podobnie, gdyby tylko mnie zapytali - zapewnia. Jan Ginter, dyrektor zakładu Energi w Bytowie nie poczuwa się do winy.
- Gdybyśmy mieli za każdym razem powiadamiać właścicieli prywatnych działek o wycince, to nic byśmy nie zrobili. Las rósł tam bezprawnie, bo pod linią energetyczną nie może być drzew. Ten pan tam nie mieszkał i ciężko było zdobyć jego dane. Musieliśmy wyciąć drzewa, bo zagrażały linii - wyjaśnia.
Przedstawiciele Energi w Gdańsku zapewniają jednak, że właściciel lasu powinien być zawiadomiony. - Zapoznam się z tą sprawą. Z tego co słyszę wynika, że należało ściąć te drzewa. Trzeba jednak dodać, że chociażby zwykły, dobry zwyczaj wymaga poinformowania właściciela o takich działaniach. Takie są nasze standardowe kroki - zapewnia Mieczysław Wrocławski, rzecznik prasowy Energi.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Dodaj komentarz
Only signed-in users can post comments. Log in