Kronospan Szczecinek zbuduje własny port w Szczecinie

1285 Views
0 Comments
All articles

Kronospan Szczecinek zbuduje własny port w Szczecinie

Author: Jerzy Połowniak Source: Gazeta.pl 2 min czytania
Producent płyt meblowych i paneli kupił hutę w Szczecinie. Firmie nie zależy jednak na wytapianiu surówki, tylko na należącym do huty nabrzeżu. Chce przy nim wybudować własną bazę przeładunkową.

Od 1989 r. niemiecki Kronospan zainwestował w Polsce ponad 3 mld zł. Ma fabryki i hurtownie w Szczecinku (siedziba firmy), Mielcu, Pustkowie i Poznaniu. Roczne przychody - również 3 mld zł - dają Kronospanowi 38. miejsce wśród największych polskich firm (według "Polityki") i pierwsze w branży producentów materiałów drewnopochodnych.

Huta Szczecin jest najnowszym nabytkiem grupy. Formalności trwały od lutego zeszłego roku. Transakcji przeciwna była zakładowa "Solidarność '80", która nie chciała, by majątek firmy szedł w niemieckie ręce. Powiadomiła MSWiA i Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Dopiero w październiku dwie trzecie udziałów mogła formalnie przejąć poznańska spółka Kronospanu Malta Trading.

Pomysł szczecineckiej grupy na hutę jest prosty: trzeba oddzielić zakład produkcyjny od cennego, ale słabo wykorzystywanego 420-metrowego nabrzeża przystosowanego do obsługi statków o nośności do 10 tys. ton. Huta zajmowałaby docelowo tylko ok. 12 z prawie 50 ha należących do niej gruntów. Większość pozostałego terenu będzie zajmować baza do przeładunku sprowadzanego dla Kronospanu drewna, a także gotowych wyrobów eksportowanych do Skandynawii i Europy Zachodniej.

- Inwestycja opłaci się, bo teraz za dużo płacimy za transport - tłumaczy dyrektor generalny Kronospanu Polska Jerzy Wakuła. - W Polsce jest za mało drewna, a ceny nierzadko wyższe niż w Niemczech. Żeby utrzymać eksport, musimy oszczędzać każdą złotówkę.

Na Zachód idzie ponad połowa produkcji Kronospanu Polska. Wakuła szacuje, że przez nową bazę logistyczną w Szczecinie będzie przechodzić rocznie 600-700 tys. ton gotowych paneli. Dyrektor generalny chciałby, żeby przeładunki ruszyły już we wrześniu. Wcześniej trzeba zburzyć zdewastowane pustostany, zbudować magazyny i nową bocznicę kolejową, pogłębić o dwa metry (do 10 m) tor wodny, wyremontować należące do huty lokomotywy. Inwestycje mają być warte ok. 50 mln zł i dać pracę stu osobom.Te plany niepokoją hutników, bo w tym samym czasie ich zakład ma kłopoty. Huta Szczecin wytwarza surówkę odlewniczą, produkt niszowy, z którego odlewa się np. korpusy silników. Do listopada nie miała problemów ze zbytem. Połowa produkcji szła na eksport. Jednak z powodu 20-proc. wzrostu cen rosyjskiej rudy żelaza i mocnej złotówki od trzech miesięcy surówka zalega w magazynach, mimo że cena (310 euro za tonę) nawet nie pokrywa kosztów.

- Do niedawna mieliśmy 10 tys. ton zapasów - mówi prezes huty Marek Leśniak. - To mała miesięczna produkcja. Z tego powodu mamy w hucie przymusowy przestój.

Od jesiennego załamania popytu zakład ma już ok. 3 mln zł strat. Nowy właściciel żąda cięcia kosztów. To było przyczyną ogłoszenia w lutym sporu zbiorowego. Po negocjacjach związki zawodowe zgodziły się na zwolnienie 40 pracowników z 292-osobowej załogi. Jednak "Solidarność '80" dalej boi się, że działania naprawcze to tak naprawdę wstęp do likwidacji huty.

- Piec stoi. Jak nie będzie produkował, to wszyscy pójdziemy na zieloną trawkę - mówi szef zakładowej "osiemdziesiątki" Bogusław Terpiłowski.

- Nie jesteśmy zainteresowani likwidacją huty - uspokaja Wakuła. - Ale nie możemy do niej dopłacać. Dlatego szukamy dla zakładu inwestora branżowego.

Was this article interesting?

Thank you for your feedback!

Stay up to date

Receive the most important news from the wood industry directly in your inbox.

Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Dodaj komentarz

Only signed-in users can post comments. Log in

Report a bug