Bydgoskie Fabryki Mebli planują zwolnić prawie 30% załogi

4582 Zobrazenia
6 Komentáre
Všetky články

Bydgoskie Fabryki Mebli planują zwolnić prawie 30% załogi

Autor: oprac. pks Zdroj: PAP / Gazeta Pomorska 1 min czytania
Zwolnienie 180 z pracowników 615 osobowej załogi planują Bydgoskie Fabryki Mebli. Zarząd spółki tłumaczy redukcję zatrudnienia koniecznością przetrwania na rynku w sytuacji spadku sprzedaży jaki ma miejsce od 2008r..
Hala produkcyjna Bydgoskich Fabryk Mebli
Hala produkcyjna Bydgoskich Fabryk Meblifot. BFM
Jak poinformował prezes firmy, Andrzej Iwanow, zmniejszenie liczby zatrudnionych, pozwoli utrzymać BFM pozycję jednego z liderów rynku meblarskiego. - Nie chcemy być historią - zaznaczył Iwanow w rozmowie z PAP.

Jak przypomniał, od 2009 roku systematycznie spada sprzedaż całej branży. Prognozowane na najbliższe lata ograniczenie inwestycji mieszkaniowych pozwala przypuszczać, że sprzedaż mebli w najbliższym czasie nie wzrośnie, także za granicą, dokąd trafia znacząca część produkcji BFM.

W utrzymaniu pozycji rynkowej mają pomóc także inwestycje i koncentracja produkcji. Zlikwidowany ma być zakład w Glinkach, a całość mocy produkcyjnych przeniesiona do Bydgoszczy.

- Zakład przy ulicy Nowotoruńskiej, który pozostaje, jest rozbudowywany i modernizowany. Pracę wielu rąk zastąpią maszyny - wyjaśnia Andrzej Iwanow, prezes Bydgoskich Fabryki Mebli.
Zarząd spółki zaproponował zwalnianym pracownikom trzy miesiące na aktywne poszukiwanie pracy i trzymiesięczne odprawy.

Jeśli plany redukcji zostaną zrealizowane, pierwsi pracownicy odejdą z firmy w połowie roku. Skala zwolnień nie została jednak zaakceptowana przez związki zawodowe działające w firmie: Solidarność oraz Pracowników BFM. W tej sprawie oba mówią jednym głosem.

- Nie wyrażamy zgody, by zwolnienia grupowe dotknęły aż 180 z 615 pracowników, to nie poprawi kondycji naszej fabryki - powiedział Włodzimierz Brzeziński, przewodniczący Solidarności Gazecie Pomorskiej. - To będą trudne negocjacje.

Związkowcy chcą przekonać zarząd do rezygnacji ze zwolnień, lub chociaż ograniczyć ich skalę.
Zdieľať: Facebook LinkedIn

Bol tento článok zaujímavý?

Ďakujeme za vašu spätnú väzbu!

Buďte informovaní

Dostávajte najdôležitejšie správy z drevárskeho odvetvia priamo do schránky.

Komentarze (6)

A
Adam
Cała prawda o polskim meblarstwie .
R
rj
Niestety nie tylko meblarstwie. Cały przemysł drzewny ledwo piszczy. Kto nie prowadził inwestycji to przetrwa po drastycznym ograniczeniu kosztów.
R
Rafał
RJ co Ty bredzisz ???? Jacy pośrednicy? I może jeszcze zarobią kokosy na odsprzedaży tego "taniego" drewna tartacznikom ? W całej Polsce wykupili ???
Pozdrawiam.
R
rj
granicą płacą 100 EUR/m3. Odejmij transport dodaj dotację co dostają na utrzymanie stanowisk pracy i bdziesz wiedział dlaczego drewno w wywrotach jeżdzi aż z Suwałk i z Litwy. Orjętuj się troche co dzieje się na rynku drzewnym.
K
Krystian
Skoro zamówienia spadły to produkcje należy spowolnić przez redukcje godzin pracowników wykonaywanych na hali o tyle samo ile wynosi spadek zamówienia. Ważna jest firma by miała minimalne zyski w czasie kryzysu (braku zamówień) Lepiej zwolnić teraz 180 pracowników niż po roku zamknąć fabrykę.
N
niepokorny
nasz przemysł drzewny w redukcji a drewno w portach wypłwa....
polecam zerknąć: http://www.youtube.com/watch?v=QhEKp5oGrs4

Dodaj komentarz

Komentáre môžu pridávať iba prihlásení používatelia. Prihlásiť sa

Nahlásiť chybu