DREWNO.PL - Portal branży drzewnej - ogłoszenia
TARCICA.PL - internetowy sklep drzewny
 

Lasy Świata: Karaiby 2014 - zobacz wyprawę do lasów na Dominice

Drewno.pl

Autor:
Źródło: Drewno.pl
Data: 2014-02-11


Od 6. do 19. lutego odbywać się będzie wyprawa do lasów na Dominice realizowana w ramach projektu "Lasy Świata" to projekt realizowany przez Wydział Leśny Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. Na stronach portalu Drewno.pl - patrona medialnego wyprawy, na bieżąco (w miarę możliwości) zdawać będziemy relację z tego wydarzenia.

Dominika to niewielkie państwo-wyspa na Karaibach, w archipelagu Małych Antyli - ok. 8,5 tys km od PolskiDominika to niewielkie państwo-wyspa na Karaibach, w archipelagu Małych Antyli - ok. 8,5 tys km od PolskiFot. ESRI Polska

Projekt Lasy Świata to cykl wyjazdów naukowych organizowanych w różne regiony geograficzne, tak aby uczestnicy mogli poznać różnorodne formacje leśne, sposoby ich funkcjonowania, instytucje i organizacje zajmujące się gospodarowaniem i ochroną lasów, badaniami naukowymi oraz kształceniem kadr dla leśnictwa.

W ramach projektu realizowany system stypendialny dla studentów poznańskiego Wydziału Leśnego, który jest nagrodą za aktywną działalność na rzecz Uczelni, Wydziału i społe­czności akademickiej. W tym roku fundatorami stypendiów zostały firmy: Stelmet - producent drewnianej architektury ogrodowej i pelletu, Forest Consulting Center koncentrujący się na działalności szkoleniowej, konsultingowej oraz przygotowywania opracowań eksperckich dla sektora usług leśnych oraz Dziekan Wydziału Leśnego Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu prof. Roman Gornowicz.

Uczestnicy wyprawy na DominikęUczestnicy wyprawy na Dominikę


Celem tegorocznej wyprawy - Karaiby 2014 - jest wyspa Dominika.

Dominika to niewielkie państwo-wyspa na Karaibach, w archipelagu Małych Antyli (często mylona z popularną Dominikaną). Wyspa ma wymiary około 45x25 km i tylko nieco ponad 70 tys. ludności. Cechą charakterystyczną tego miejsca jest urzekająca przyroda i przyjaźnie nastawieni mieszkańcy. Prawie cały obszar wyspy zajmują góry pokryte bujną roślinnością, w większości są to tropikalne lasy deszczowe oraz w mniejszym stopniu uprawy bananów, pomarańczy i innych owoców egzotycznych.

Wyspa swój unikatowy charakter zawdzięcza ukształtowaniu terenu (nie rozwinęło się tu intensywne rolnictwo) oraz plażom z szarym i czarnym piaskiem (nie rozwinęła się turystyka masowa). Ze względu na wulkaniczny charakter i warunki klimatyczne sprzyjające dla rozwoju roślin, miłośnicy przyrody mogą poczuć się tu jak w raju. Wyspa obfituje w rzeki, jeziora, wodospady, wąwozy, urwiska, gorące źródła i gejzery, a nawet drugie co do wielkości na świecie wrzące jezioro.

Jest to doskonałe miejsce dla turystów indywidualnych, którzy przedkładają górskie wędrówki nad leżakowanie. Przez całą długość wyspy prowadzi pieszy szlak turystyczny „Waitukubuli National Trail” podzielony na 14 jednodniowych odcinków, wyspę można także zwiedzać wypożyczonym samochodem terenowym, wypłynąć katamaranem na obserwację wielorybów i delfinów, czy nurkując podziwiać bajeczny świat organizmów morskich.

Stacja badawcza SpringfieldStacja badawcza Springfield


Uczestnikami wyprawy Karaiby 2014 są:
- Grzegorz Błachowski
- Marcin Dyderski - stypendium wyjazdowe "Lasy Świata" Dziekana Wydziału Leśnego UP w Poznaniu
- Anna Gdula - stypendium wyjazdowe "Lasy Świata"  firmy Stelmet
- Witold Grzywiński
- Karolina Lewandowska
- Adrian Łukowski - stypendium wyjazdowe "Lasy Świata" firmy Forest Consulting Center
- Rafał Śniegocki
- Andrzej Węgiel
- Jolanta Węgiel.


Relacja z wyprawy

Uczestnicy wyprawy wyruszyli w podróż 6. lutego. Niestety w związku z problemami związanymi z dostępem do internetu, sprawozdanie z podróży nie przebiega tak gładko jakbyśmy sobie życzyli.

Widok z tarsu stacji badawczej SpringfieldWidok z tarsu stacji badawczej Springfield

Na szczęście podróż przebiegła szczęśliwie i uczestnicy po przebyciu ok. 8,5 tys. km dotarli do na miejsce przeznaczenia: 8 lutego 2014, na chwilę przed zachodem słońca dotarliśmy wypożyczonymi samochodami terenowymi do stacji badawczej Springfield, która została naszą bazą wypadową do eksploracji wyspy. Sam dojazd był już wyzwaniem: ruch lewostronny, drogi kręte i strome, brawurowy styl jazdy miejscowych kierowców…

Palmy robią wrażenie...Palmy robią wrażenie...

Miejsce pobytu urzekło nas już od pierwszego wejrzenia. Zabudowania stacji znajdują się w dolinie górskiej, wewnątrz lasu tropikalnego, w otoczeniu półdzikiego ogrodu. Podziwialiśmy zachód słońca, a była dopiero godz. 18. W okolicach równika dzień i noc trwa po 12 godzin, co na początku wydaje się dziwne, bo jesteśmy przyzwyczajeni, że latem dni są długie. Kiedy zaczął zapadać zmrok z różnych zakamarków zabudowań wylatywały nietoperze, a wokół słychać było najdziwniejsze głosy (głównie żab).

KoliberKoliber

9. luty

„Las palmas” - Chyba tylko palmy są w stanie wytworzyć tak prosty i długi pień, pozbawiony jakichkolwiek gałęzi. Grupa strzelistych palm rosnąca poniżej tarasu na którym serwowano nam śniadanie robiła wrażenie. W ogrodzie obserwowaliśmy między innymi żerujące na kwitnącym krzewie kolibry oraz małe żaby nadrzewne.































Spacer przez dżunglę, a właściwie po jej skraju przysparza wielu wrażeń. Różnorodność i odmienność gatunków roślin i zwierząt oszałamia.

Spacer przez dżunglęSpacer przez dżunglę

Bananowiec - tu nie ma problemu z rozpoznaniem...Bananowiec - tu nie ma problemu z rozpoznaniem...

... ale w przypadku innych gatunków nie jest łatwo.... ale w przypadku innych gatunków nie jest łatwo.

Na ulicach Roseau - stolicy DominikNa ulicach Roseau - stolicy Dominik

Drugiego dnia uczestnicy wyprawy zwiedzają m.in. stolicę Dominiki Roseau i tamtejszy ogród botaniczny

Wspólne zdjęcie w korzeniach wielkiego fikusa w Ogrodzie Botanicznym RoseauWspólne zdjęcie w korzeniach wielkiego fikusa w Ogrodzie Botanicznym Roseau

Roseau -  stolica a zarazem największe miasto na wyspie liczy zaledwie 16,5 tys. mieszkańców. Ruch uliczny kieruje się własnymi zasadami. Prawie nie ma znaków drogowych, choć większość ulic jest jednokierunkowych, parkować można chyba wszędzie, a o maksymalnej prędkości decyduje kierowca...

Wejście na przylądek Scots HeadWejście na przylądek Scots Head

Poznawanie roślin tropikalnych rozpoczęliśmy od Ogrodu Botanicznego. Kolekcja była całkiem ciekawa, szkoda tylko że bardzo niewiele drzew posiadało tabliczki z nazwami. O Ogrodzie Botanicznym w Roseau przeczytasz więcej w relacji Anny Gdula i Marcina Dyderskiego >>>

Zielona i górzysta Dominika widziana z przylądka Scots Head.Zielona i górzysta Dominika widziana z przylądka Scots Head.

Kolejnym etapem zwiedzania jest przylądek Scots Head. To najdalej na południe wysunięty półwysep Dominiki, połączony z resztą wyspy bardzo wąskim paskiem lądu. Jest to zarazem granica pomiędzy spokojnym Morzem Karaibskim a wzburzonym Oceanem Atlantyckim.

Uwagę przyciągają biegające wśród kamieni krabyUwagę przyciągają biegające wśród kamieni kraby

Indian RiverIndian River

Po obserwacji krabów biegających po lądzie, zażyliśmy kąpieli w ciepłym Morzu Karaibskim na słynnej rafie szampańskiej. Miejsce to swą nazwę zawdzięcza wydobywającym się z dna bąbelkom powietrza, powstającym dzięki aktywności wulkanicznej. Kolorowe ryby i bąbelki z dna - jak w wielkim akwarium!

10. luty
Trzeci dzień wyprawy poświęcony jest lasom deszczowym. Na Dominice deszcze są codziennością, szczególnie w głębi wyspy. Bardzo często mają one jednak charakter lokalny i dotyczą np. jednej doliny górskiej. Czasami wystarczy się przemieścić o kilka kilometrów, żeby kompletnie zmienić klimat.

Indian RiverIndian River

Uczestnicy wyprawy popłynęli łodzią po Indian River (Indiańską Rzeką) w głąb lasu deszczowego. Pochylone nad rzeką drzewa z fantazyjnie powyginanymi korzeniami stanowiły naprawdę tajemniczą scenerię.

Indian River - Chatka wiedźmy Tia DalmyIndian River - Chatka wiedźmy Tia Dalmy

Nic dziwnego, że to miejsce zostało wybrane jako sceneria do filmu „Piraci z Karaibów”. Atrakcją turystyczną jest pozostawiony na brzegu rekwizyt ze słynnego filmu ten mały drewniany domek to chatka czarownicy Tia Dalmy. Więcej na temat Indiańskiej rzeki przeczytasz w ralcji napisanej przez Annę Gdula - Karaiby 2014: Indian River - Indiańska Rzeka >>>

Stare plantacjaStare plantacja

Następnym przystankiem jest stara plantacja, na której hodowano różne egzotyczne owoce i warzywa: pomarańcze, grapefruity, limonki, banany, kawę, kakao, ananasy i słodkie ziemniaki. Obecnie plantacja użytkowana jest w sposób ekstensywny, podobnie jak ma to miejsce u nas w przypadku starych sadów.

KakaowiecKakaowiec

Palmy drzewiastePalmy drzewiaste

Kolejnym punktem programu była ścieżka edukacyjna przez las naturalny. Uczestnicy podziwiali okazałe paprocie drzewiaste oraz wiele egzotycznych gatunków drzew, z których część zaopatrzona w tabliczki z nazwami.

Widok z platformy widokowejWidok z platformy widokowej

Na skraju głębokiej doliny stała platforma widokowa, z której można było oglądać las z lotu ptaka. Było to również miejsce obserwacji papug bytujących w koronach drzew. Na Dominice występują dwa endemiczne gatunki okazałych amazonek (Amazona imperialis i Amazona arausiaca).

Jezioro Freshwater LakeJezioro Freshwater Lake

11. luty

Kolejny dzień to wycieczka do lasów mglistych. Tego dnia wyprawa odwiedziła dwa jeziora. Pierwszy było największe jezioro na wyspie - Freshwater Lake. To górskie jezioro o powierzchni około 4 ha otoczone bujną roślinnością. Więcej na temat lasów mglistych przeczytasz w relacji Marcina Dyderskiego Karaiby 2014: Lasy mgliste >>>

W okolicach jeziora Freshwater Lake występuje największa liczba gatunków endemicznych na DominiceW okolicach jeziora Freshwater Lake występuje największa liczba gatunków endemicznych na Dominice

Podczas wycieczki było mgliście i deszczowo, w tym czasie nad wybrzeżem świeciło słońce. Jest to jedno z miejsc o najwyższych opadach na świecie (ponad 900 mm rocznie). Występujące tu zbiorowiska roślinne obfitują w paprocie, mchy i charakterystyczne nadrzewne epifity. Tu właśnie występuje największa liczba gatunków endemicznych na wyspie.

Jezioro w kraterze wygasłego wulkanu - Boeri LakeJezioro w kraterze wygasłego wulkanu - Boeri Lake

Drugim było jezioro w kraterze wygasłego wulkanu - Boeri Lake. Zbiornik o powierzchni około 2 ha, jest najwyżej położonym jeziorem na wyspie (853 m n.p.m.).

Uczestnicy wyprawy mogli też podziwiać wysokie wodospady Trafalgar.

Na koniec dnia wizyta w jaskini Stinking Hole. W jaskini bytuje kolonia nietoperzy, której wielkość szacowana jest na 65 tys. osobników. Występują tam dwa gatunki liścionosów (Brachyphylla cavernarum i Monophyllus plethodon) oraz lejkouchy (Natalus stramineus).

Jeden z wodospadów Trafalgar i jaskinia Stinking HoleJeden z wodospadów Trafalgar i jaskinia Stinking Hole

12. luty
Piątego dnia wyprawa zwiedziła Park Narodowy Morne Trois Pitonsu - szcególną atrakcją jest tu dolina gejzerów  „Valley of desolation”. Na tym obszarze wyspy licznie występują czynne gejzery oraz zlokalizowane jest drugie co do wielkości na świecie wrzące jezioro - Boiling Lake. Więcej o Park Narodowy Morne Trois Pitonsu piszą Anna Gdula i Marcin Dyderski w artykule Karaiby 2014: Wrzące jezioro - Boiling Lake >>>.

Wrzące jezioro Boiling LakeWrzące jezioro Boiling Lake



Ciekawostka: Świeża górska woda dostarczana jest do miasta Roseau drewnianym rurociągiem.

Świeża woda do stocy Dominiki dostarczana jest drewnainym rurociągiem Świeża woda do stocy Dominiki dostarczana jest drewnainym rurociągiem


 
Komentarze Komentarze do artykułuSkomentuj Dodaj komentarz

Brak komentarzy. Twój komentarz może być pierwszy.

Powrót

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA


 
 
facebook
newsletter

Zapisz się na bezpłatny

Wiadomości z portalu na e-mail

Zapisz