DREWNO.PL - Portal branży drzewnej - ogłoszenia
TARCICA.PL - internetowy sklep drzewny
 

20 mln zł na pokrycie strat w lasach Kujaw i Pomorza

PAP, MOŚ, LP

Autor: oprac. pks
Źródło: PAP, MOŚ, LP
Data: 2012-07-17


Lasy Państwowe szacują, że będą musiały wydać ok. 20 milionów złotych na pokrycie strat jakie wywołały trąby powietrzne i huragany, które przeszły w miniony weekend nad województwem kujawsko-pomorskim. Największych zniszczeń żywioł dokonał w Borach Tucholskich, gdzie trąba powietrzna powaliła drzewa na powierzchni około 550 hektarów.

Trąba przeszła pasem o długości 14 kilometrów i szerokości 300-400 metrów,Trąba przeszła pasem o długości 14 kilometrów i szerokości 300-400 metrów,Fot. TVN24

Trąba przeszła pasem o długości 14 kilometrów i szerokości 300-400 metrów, a miejscami nawet kilometra. Zniszczeniu uległ liczący 40-100 lat las sosnowy z domieszką dębów, brzóz, olsz. Drzewa zostały powyrywane z korzeniami lub złamane w pół. Przewróconych i połamanych zostało ok. 80-100 tysięcy metrów sześciennych drzew.

-Służby Lasów Państwowych panują nad sytuacją i walczą o jak najszybsze uporządkowanie terenów po nawałnicach - powiedział minister środowiska Marcin Korolec. W komentarzu do tragicznych wydarzeń związanych z trąbami powietrznymi i nawałnicami, jakie przeszły także nad obszarem Lasów Państwowych Janusz Zaleski, Główny Konserwator Przyrody, podsekretarz stanu w Ministerstwie Środowiska podkreśla: -Zniszczenia na terenach Lasów Państwowych dotkniętych nawałnicami oceniam jako bardzo poważne. To niewątpliwie jedna  z poważniejszych katastrof naturalnych od czasu tragicznej nawałnicy k. Pisza na Mazurach, która miała miejsce 10 lat temu. Jednak Lasy Państwowe są bardzo dobrze przygotowane, by poradzić sobie z tą sytuacją. Trwa akcja porządkująca. Zgodnie z informacjami płynącymi z nadleśnictw sytuacja jest możliwa do opanowania siłami i środkami Lasów Państwowych. Wszystkie niezbędne środki, sprzęt i procedury zostały uruchomione. Działania będziemy weryfikować wraz ze spływającymi od leśników na bieżąco danymi. Nie można teraz dokładnie oszacować strat, ale będziemy trzymali rękę na pulsie prac porządkujących.

Jak poinformowała rzecznik Lasów Państwowych Anna Malinowska, straty są "na pewno wielomilionowe". -W tym momencie musimy pokryć koszty usunięcia połamanych drzew z tego lasu, potem kolejne miliony przeznaczyć na przygotowanie gleby i posadzenie tam sadzonek (...) Kolejne pieniądze będą też przeznaczone na pielęgnację - wyjaśniła. Malinowska dodała, że Lasy Państwowe mają środki własne na pokrycie strat. -Lasy Państwowe nie korzystają z pieniędzy budżetu państwa, ponieważ finansują się same - zaznaczyła. Podkreśliła też, że trzeba jak najszybciej usunąć powalone i połamane drzewa. -Pozostawienie nieuprzątniętych, połamanych drzew grozi m.in. nadmiernym rozwojem szkodników owadzich - wyjaśniła Malinowska. Jak dodała, leżące drewno będzie gniło.

Drewno ze zniszczonych drzew zostanie sprzedane. Jak podkreśliła Malinowska, ma ono o wiele niższą wartość niż drzewo pochodzące z wyrębu, tak finansową jak i pod względem wytrzymałości tego materiału. Drewno takie "będzie się nadawało dla przemysłu papierniczego, ale na cele budowlane już niekoniecznie".

Według informacji przekazanych przez rzecznik, obowiązkiem LP jest "odnowa tego lasu w jak najszybszym czasie". Jak powiedziała, służby leśne muszą poradzić sobie z przygotowaniem gleby pod nowy las, wówczas w 2014 roku zaczną się nowe nasadzenia. Poinformowała, że regeneracja zniszczonego lasu potrwa kilkadziesiąt lat. -To był drzewostan w wieku od 40-100 lat, trzeba czekać te 60 lat, aby ten drzewostan był dojrzały - wyjaśniła.

Jak oceniła Malinowska, "co roku zdarzają się jakieś klęski w lasach, są to szkody powstałe np. na skutek powodzi, opadów śniegu, albo tzw. okiści, czyli lodu, pod którego wpływem łamią się gałęzie". Wymieniła też trąby powietrzne, m.in. tę z 2008 roku, która zniszczyła 700 ha w Nadleśnictwie Koszęcin w woj. śląskim.

Największą klęską w powojennej historii polskiego leśnictwa spowodował huraganowy wiatr z 4 lipca 2002 roku. Osiągający momentami 170 kilometrów na godzinę zniszczył 45 tysięcy ha lasów w Puszczy Piskiej, Kurpiowskiej, Boreckiej, Romnickiej i Augustowskiej. Zniszczenia drzewostanu ciągnęły się pasem o długości 130 km i szerokości 15 km w szesnastu nadleśnictwach.

Nadleśnictwa dotknięte huraganem na likwidację skutków nawałnicy, pozyskanie drewna, czyszczenie powierzchni i remonty dróg, przeznaczyły w latach 2002-2004 z własnych środków blisko 120 mln zł. Tylko w pierwszym roku po huraganie w rejonie Pisza przy pracach porządkowych brało udział aż 3700 osób, a w ciągu dwóch lat posadzono około 16 mln sadzonek.

 
Komentarze Komentarze do artykułuSkomentuj Dodaj komentarz

Brak komentarzy. Twój komentarz może być pierwszy.

Powrót

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA


 
 
facebook
newsletter

Zapisz się na bezpłatny

Wiadomości z portalu na e-mail

Zapisz