DREWNO.PL - Portal branży drzewnej - ogłoszenia
Przewodnik dla stolarzy - Jan Heurich
 
BUDOWNICTWO Z DREWNA

Polskie Domy Drewniane: Będzie hit, czy wielki kit?

Drewno.pl

Autor: Dominik Jabłoński
Źródło: Drewno.pl
Data: 2018-05-05


Polskie Domy Drewniane SA to projekt procedowany przez Ministerstwo Środowiska przy współpracy Lasów Państwowych, reklamowany jako pomysł na promocję budownictwa drewnianego i sposób na reanimację rządowego projektu "Mieszkanie Plus". W przyśpieszonym tempie, podczas "wielkiej majówki", ministerstwo "konsultuje" zmiany w ustawie o lasach, które m.in. dają monopoliście na rynku surowca drzewnego możliwość konkurowania z przemysłem drzewnym.

Polskie Domy Drewniane: Będzie hit, czy wielki kit?Polskie Domy Drewniane: Będzie hit, czy wielki kit?Fot. D.Jabłoński

-Chcemy wybudować w 2019 roku ok. 5 tys. drewnianych domów lub mieszkań dla 5 tys. rodzin - powiedział minister środowiska Henryk Kowalczyk, dodając że planowana jest budowa nie tylko domów jednorodzinnych, ale także wielorodzinnych. Projekt budowy domów drewnianych ma wpisywać się w rządowy program "Mieszkanie plus", czyli budowy mieszkań na wynajem oraz na wynajem z dochodzeniem do własności (możliwością wykupu).

Sposobem na realizację projektu będzie powołanie spółki Polskie Domy Drewniane S.A., która pełnić ma rolę inwestora rozwijającego drewniane budownictwo mieszkaniowe.

Ze względu na przedmiot działalności jednym z założycieli spółki będzie Państwowe Gospodarstwo Leśne Lasy Państwowe, które dysponuje gruntami niezalesionymi, na których mogą powstawać nowe budynki mieszkalne.

Polskie Domy Drewniane - remedium na złe prawo?
30. kwietnia na stronach Rządowego Centrum Legislacji zamieszczony został projekt zmiany ustawy o lasach, dotyczący utworzenia spółki Polskie Domy Drewniane SA.

Minister środowiska Henryk Kowalczyk informuje w uzasadnieniu do projektu ustawy, że rozwój energooszczędnego budownictwa drewnianego może być jednym z czynników wpływających na zwiększenie dostępności mieszkań na potrzeby społeczeństwa, zmniejszenie zanieczyszczeń środowiska powodowanych przez tzw. „niską emisję” oraz pozytywnie wpływać na rozwój nowoczesnych technologii w kraju. "Mając na uwadze szerokie perspektywy rozwojowe drewnianego budownictwa mieszkaniowego w Europie Zachodniej (ciągle zwiększający się odsetek domów drewnianych w stosunku do tradycyjnego budownictwa murowanego) zasadne jest podjęcie działań mających na celu ustalanie ram prawnych ułatwiających rozwój tego budownictwa w Polsce."

O niezbędne zmiany ram prawnych dla budownictwa drewnianego od lat zabiegają organizacje skupiające firmy produkujące i budujące tego typu domy. Ich wnioski o nowelizacje i zmiany w prawie budowlanym czy przepisach przeciwpożarowych składane  w odpowiednich ministerstwach dotychczas nie osiągnęły skutku. Zapowiedź ministra Kowalczyka powinna więc je ucieszyć, ale czy na pewno?

Proponowane zmiany niestety nie dotyczą przepisów mających wpływ na całą branżę budownictwa drewnianego, lecz polegają na umożliwieniu Lasom Państwowym i NFOŚiGW uczestnictwa w utworzenia państwowej spółki akcyjnej, której akcjonariuszami mają zostać właśnie Państwowe Gospodarstwo Leśne Lasy Państwowe, Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz Bank Ochrony Środowiska. W przyszłości spółka może zadebiutować na giełdzie papierów wartościowych, jednak udział Skarbu Państwa nie będzie mógł spaść poniżej 50% w kapitale zakładowym i liczbie głosów przypadających na akcje.

Czy gospodarka leśna to inwestycje w mieszkania na wynajem?
Przewiduje się, że kapitał zakładowy spółki Polskie Domy Drewniane będzie pokrywany zarówno poprzez wniesienie wkładów pieniężnych jak i niepieniężnych, co umożliwi wniesienie, jako wkładu do spółki, gruntów niezalesionych, znajdujących się w zarządzie Lasów Państwowych, które są lub mogą być przeznaczone pod budownictwo mieszkaniowe.

Tu nasuwa się pytanie, czy inwestowanie w komercyjne nieruchomości jest zadaniem, którym powinny zajmować się PGL Lasy Państwowe.

Od kilku lat Lasy Państwowe nie realizują zadań wyznaczonych przez Krajowy Program Zwiększania Lesistości, a który zakłada wzrost lesistości w Polsce do poziomu 30% w 2020r. i 33% w 2050r.

Najważniejszym problemem zgłaszanym przez leśników jest brak odpowiednich gruntów pod zalesienia. Po wprowadzeniu w ubiegłym roku ustawy o Krajowym Zasobie Nieruchomości mającej na celu okazało się, że Lasy Państwowe posiadają ponad 600 tys. ha (!!!) gruntów niepokrytych drzewostanem w miastach i na ich obrzeżach, które potencjalnie powinny przekazać do KZN.

Lasom Państwowym pomysł oddania tych gruntów się nie spodobał, a wniesienie ich do spółki Polskie Domy Drewniane, to jeden ze sposobów na ominięcie ustawy o Krajowym Zasobie Nieruchomości. Koncepcję taką w ubiegłym roku zaproponował  były dyrektor generalny LP Konrad Tomaszewski.

Art. 8 ustawy o lasach jasno określa, że jedną z czterech głównych zasad prowadzenia gospodarki leśnej jest powiększanie zasobów leśnych. Tymczasem minister Kowalczyk w swoim uzasadnieniu do zmiany ustawy o lasach twierdzi, że ustawowym celem Lasów Państwowych, jest dbanie o zachowanie areału leśnego Polski. Różnica jest istotna.

Czy Lasy Państwowe zamiast wnosić grunty Skarbu Państwa do komercyjnej spółki, nie powinny wymienić je z innymi agencjami państwowymi na takie, które nadają się pod zalesienia? Tak, aby móc realizować  zadania jakie ustawa faktycznie nakłada na Lasy Państwowe?

Pseudokonsultacje
Od kilku lat, sposób stanowienia prawa w Polsce znacząco się obniżył. Mimo zmian kadrowych, kolejna forsowana przez Lasy Państwowe i Ministerstwo Środowiska zmiana prawa nie spełnia reguł, które postronny obserwator mógłby ocenić pozytywnie.

Opublikowany 30. kwietnia na stronach Rządowego Centrum Legislacji projekt zmiany ustawy o lasach, został przekazany do konsultacji branżowym stowarzyszeniom z terminem odpowiedzi do 9. maja. Trudno spodziewać się, aby w tak krótkim czasie i tygodniu stanowiącym cześć "wielkiej majówki", można było przygotować dogłębną analizę wpływu jaki wniesie nowy, zasobny kapitałowo podmiot, którego celem jest dokonanie istotnej zmiany na rynku budownictwa drewnianego . Tym bardziej, że wejście w życie zmian w ustawie minister środowiska zaplanował na 1. lipca br.

Jak zapewnia Ministerstwo Środowiska projektowana ustawa pozytywnie wpłynie na konkurencyjność sektora mikro-, małych i średnich przedsiębiorstw, zarówno bezpośrednio związanych z przemysłem budownictwa drewnianego, jak i świadczących inne usługi na ich rzecz, poprzez zwiększenie skali zamówień i działalności inwestycyjnej spółki.

Jeśli faktycznie w kolejnych latach spółka Polskie Domy Drewniane zacznie budować tysiące budynków w drewnianej technologi, to rynek produkcji i wykonawstwa w tej branży istotnie wzrośnie, a firmy działające w tym sektorze czeka rozkwit. Według  planów zawartych w ocenie skutków wprowadzonej ustawy, w zależności od wariantu,  przewidywana jest budowa od 36.250 do 43.500 mieszkań w ciągu 5 lub 8 lat.

Czytając projekt ustawy pojawiają się jednak wątpliwości, czy rzeczywiście skorzystają na nim te najmniejsze przedsiębiorstwa, czy też może kilka wybranych. Dotychczasowy kierunek jaki uwidacznia się np. w projekcie dotacji dla budownictwa o konstrukcji drewnianej finansowanym przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, zdaje się preferować jeden konkretny system oferowany na rynku.

Kolejne wątpliwości rodzą się gdy poznamy szeroki przedmiot działalności spółki Polskie Domy Drewniane. Oprócz działalności inwestycyjnej w zakresie budownictwa,także zarząd nieruchomościami, produkcję drewna konstrukcyjnego, tworzenie i pozyskiwanie nowych technologii. Zdaniem twórców ustawy działalność taka będzie konieczna ze względu na fakt, iż drewniane budownictwo mieszkaniowe jest w Polsce ciągle działalnością rozwijająca się, a w związku z tym przewiduje się m.in., że spółka będzie dążyła do pozyskiwania lub tworzenia nowych technologii w zakresie produkcji drewna. Jak więc konkurować  z zasobnym inwestorem będą miały mikro-, małe i średnie przedsiębiorstwa?

Monopolista na rynku surowca zapewni drewno własnym tartakom?
"Obecnie zdecydowana większość drewna konstrukcyjnego używanego przy budowie domów po pozyskaniu w formie surowca w Polsce transportowana jest zagranicę gdzie wyspecjalizowane firmy przygotowują drewno do stanu niezbędnego do wykorzystania budowlanego. Dopiero potem drewno trafia do polskich firm gdzie jest stosowane do produkcji prefabrykatów." 

Skąd autorzy projekty ustawy wzięli te dane niestety nie wiemy, ale dane te nie są prawdziwe.  Faktem jest, że producenci domów prefabrykowanych w dużej mierze korzystają z tarcicy wyprodukowanej przez tartaki w Szwecji, Niemczech czy Austrii, jednak ten rodzaj budownictwa posiada znikomy udział w krajowym rynku. Producenci domów z bali, do niedawna starali się braki na rynku surowca uzupełniać importem zza wschodniej granicy, jednak przepisy o wyrobach budowlanych znacząco utrudniły ten proceder. Zdecydowana większość drewna konstrukcyjnego w Polsce jest wyprodukowana w kraju (i na budowy trafia bez wymaganego certyfikatu CE).

Ta przytoczona powyżej fałszywa teoria zadaniem ustawodawcy uzasadnia jednak plany budowy własnych linii produkcyjnych. Zdaniem ministerstwa posiadanie własnej technologii może pozytywnie wpłynąć na budownictwo drewniane i może w przyszłości spowodować znaczne obniżenie kosztów, tym samym wpłynie na spadek cen nieruchomości. Ewentualne uruchomienie linii technologicznej produkcji drewna konstrukcyjnego pozytywnie wpłynie na rynek pracy.

Plany związane z uruchomieniem produkcji tarcicy, każą też inaczej spojrzeć na fakt, że "ze względu na przedmiot działalności jednym z założycieli spółki będzie Państwowe Gospodarstwo Leśne Lasy Państwowe". Czy monopolista na rynku surowca drzewnego wydzieli specjalną "pulę" drewna dla własnego tartaku?

Biznesplan którego nie ma
Naturalnym działaniem inwestora rozpoczynającego nowe przedsięwzięcie jest przygotowanie biznesplanu, który wykaże czy warto podjąć planowane działania i jaki osiągnie zwrot z inwestycji.

W dokumencie oceniającym skutki wprowadzenia nowej ustawy powinny znaleźć się dane dotyczące dochodów i kosztów jakie zmiana ustawy spowoduje. Niestety próżno szukać tam takich informacji. Dla twórców ustawy wydatkowanie co najmniej 50 mln zł (bo tyle ma wynieść minimalny kapitał spółki), nie jest warte analizy finansowej. Dodatkowo zaproponowano, że spółce mogą być udzielone przez Skarb Państwa gwarancje i poręczenia. Brak jest jakichkolwiek symulacji dotyczących np. kosztów budowy linii technologicznych  (określonych jako konieczne).

Jak możemy przeczytać w dokumencie, zdaniem pracowników Ministerstwa Środowiska regulacja nie spowoduje zwiększenia wydatków jednostek sektora finansów publicznych. Jedną z form działalności PDD S.A. będzie zysk z najmu nieruchomości, ale nastąpi on dopiero po zrealizowaniu zaplanowanych inwestycji mieszkaniowych i obecnie nie jest możliwe wykazanie skali zysków finansowych spółki ze zrealizowanych inwestycji. (!!!)

Czytając dalej dowiemy się, że koszt inicjacyjny związany z zapewnieniem odpowiednich warunków do rozpoczęcia działalności PDD S.A. będzie jednorazowy, bowiem zakłada się, że w przyszłości koszty funkcjonowania będą w całości pokryte przychodami z gospodarowania nieruchomościami (zastanawiające czy uwzględniono koszt amortyzacji).


Promocja budownictwa drewnianego
Ministerstwo Środowiska w uzasadnieniu projektu ustawy przywołuje przykłady promocji drewnianego budownictwa jakie realizowane są w innych krajach (Finlandii, Japonii, Norwegii i USA). Celem tych funkcjonujących od kilku lat programów jest upowszechnienie budownictwa drewnianego, głównie wielokondygnacyjnego i stosującego innowacyjne rozwiązania.

Programy te polegają przede wszystkim na doskonaleniu przepisów związanych z budownictwem z drewna, faworyzowaniu projektów architektonicznych wykorzystujących drewno, dotacjach dla tego typu budownictwa czy badań naukowych z tej dziedziny. W praktycznie wszystkich wymienionych programach stawia się na zwiększenie wykorzystania drewna jako surowca lokalnego.

Ekspertyza techniczna Budownictwo drewniane w Polsce, przygotowana w roku 2018 na zlecenie Ministrostwa Inwestycji i Rozwoju, wskazuje, że w Europie Zachodniej ciągle obserwowany jest zwiększający się odsetek domów drewnianych w stosunku do tradycyjnego budownictwa murowanego. W Wielkiej Brytanii w 2014r. aż jedna czwartą nowo wybudowanych domów stanowiły konstrukcje drewniane. Udział prefabrykowanych domów w niemieckim i austriackim rynku wynosi odpowiednio ok. 20% i 35% oraz stale rośnie. W państwach skandynawskich 70-90% budownictwa to budownictwo drewniane. Natomiast w Polsce zastosowanie przez inwestorów indywidualnych we wznoszeniu budynków mieszkaniowych metody konstrukcji drewnianych wynosiło w 2015r. i w 2016r. zaledwie 0,3%.

Czy budowa mieszkań na wynajem przez spółkę Polskie Domy Drewniane to dobry sposób na promocję budownictwa drewnianego w naszym kraju? Wybudowanie kilku tysięcy mieszkań w technologi konstrukcji drewnianej wprawdzie poprawi statystykę (jeśli GUS je zarejestruje), ale czy przekona innych inwestorów, że warto budować z drewna?

Zalecana ostrożność
Przytoczmy jeszcze raz słowa ministra Kowalczyka: "Chcemy wybudować w 2019 roku ok. 5 tys. drewnianych domów lub mieszkań dla 5 tys. rodzin". Skąd minister wziął te liczby nie wiadomo, bo w projekcie ustawy na 2019r. w różnych wariantach zaplanowano od 1000 do 2750 mieszkań, przy czym samych budynków będzie znacznie mniej.

Biorąc pod uwagę liczbę niedopowiedzeń, wątpliwości, a nawet fałszywych stwierdzeń, w czytaniu projektu ustawy i słuchaniu zapewnień dotyczących planów związanych ze spółką Polskie Domy Drewniane ostrożność wysoce wskazana.

 Do pobrania:

Projekt zmian w Ustawie o lasach z 30.04.2018r. >>>


 
Komentarze Komentarze do artykułuSkomentuj Dodaj komentarz

Brak komentarzy. Twój komentarz może być pierwszy.

Powrót

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA


 
 
facebook
newsletter

Zapisz się na bezpłatny

Wiadomości z portalu na e-mail

Zapisz