witam, czy ktos moze spotkał sie z duzą ilością odłamków metalowych w drewnie np sosnowym po wojnie? czy jest na to jakis sposób? np wykrywacz metali czy jest skuteczną metodą na wyłapanie? mam kilkanascie metrów sosny do przerobienia i nie wiem czy poprostu zrezygnowac czy probowac wykrywaczem odciąć odcinki z odłamkami i reszte przerobic. za podpowiedzi z góry dziękuję, pozdraiwam :)
witam, czy ktos moze spotkał sie z duzą ilością odłamków metalowych w drewnie np sosnowym po wojnie? czy jest na to jakis sposób? np wykrywacz metali czy jest skuteczną metodą na wyłapanie? mam kilkanascie metrów sosny do przerobienia i nie wiem czy poprostu zrezygnowac czy probowac wykrywaczem odciąć odcinki z odłamkami i reszte przerobic. za podpowiedzi z góry dziękuję, pozdraiwam :)
a na czym przecierać to chcesz i w co?
Sprytną wielopiłę typowo do cięcia łat brus 50 -60 max. Co polecacię,sprytną,tanią i raczej używaną bo na nową mnie nie stać... Dziekuję
I powiem tak,trak pionowy daje sobie z nimi radę,skok ramy,gruba mocna piła i parę kubików można przetrzeć bez problemu,chyba że trafi się naprawdę "mocarz" to i w ramówce lecą zęby,ale tasmówka to kłopot bo zwykły gwóźdź eliminuje przecieranie... wykrywacz metalu nie wiele pomorze bo co zgodzisz robotę i i będziesz dłutkiem wydłubywał każdy odłamek a i tak większość ominiesz albo nie dasz rady więc lepiej sobie odpuść ten temat bo na sól do kwaśnego mleka przy tym nie zarobisz,chyba że jesteś naprawdę cierpliwy i nie szkoda ci pieniędzy na piły... bo piły po spotkaniu z takim odłamkiem rzadko na coś się jeszcze nadają... Oczywiście mówię o wąskich piłach bo z szerokimi nie miałem do czynienia... Powodzenia "saperze"