Budowaliśmy w zeszłym roku na jesieni dom, zamówilismy drewno na więżbę od naszego wykonawcy (bo najtańsze) na 2 tyg przed budową więżby, było pomalowane (zaimpregnowane??) na niebiesko-turkusowy kolor. Więźba była stawiana w październiku i parę razy przeszły deszcze. odeskowaliśmy i połozyliśmy papę (bardzo dobrej jakości) na dachu a otwory okienne były zabite deskami. W marcu pokryliśmy dach dachówką.
A teraz wiosną obserwujemy na drewnie więźby i odeskowaniu ciemno-szare przebarwienia /jakby cetki) , i białe wykwity, niektóre elementy (słupy) mają pęknięcia,ale do szerokości około 1 cm. Czym może byc nalot i te plamy i czy wpływa na właściwości mechaniczne drewna? Czy trzeba drewno jakoś dodatkowo zabezpieczyć? Dodam , że po przetarciu szczotką nalot da się usunąć. Z góry dziękuje za wszelkie rady.
Budowaliśmy w zeszłym roku na jesieni dom, zamówilismy drewno na więżbę od naszego wykonawcy (bo najtańsze) na 2 tyg przed budową więżby, było pomalowane (zaimpregnowane??) na niebiesko-turkusowy kolor. Więźba była stawiana w październiku i parę razy przeszły deszcze. odeskowaliśmy i połozyliśmy papę (bardzo dobrej jakości) na dachu a otwory okienne były zabite deskami. W marcu pokryliśmy dach dachówką.
A teraz wiosną obserwujemy na drewnie więźby i odeskowaniu ciemno-szare przebarwienia /jakby cetki) , i białe wykwity, niektóre elementy (słupy) mają pęknięcia,ale do szerokości około 1 cm. Czym może byc nalot i te plamy i czy wpływa na właściwości mechaniczne drewna? Czy trzeba drewno jakoś dodatkowo zabezpieczyć? Dodam , że po przetarciu szczotką nalot da się usunąć. Z góry dziękuje za wszelkie rady.
Prawdopodobnie była zbyt duża wilgoć ,drewno zaimpregnowano mokre i z braku przewiewu pod dachem wytworzyłsię grzyb.Można i trzeba go usunąć szczotką i spryskać dobrze ANTYGRZYBEM-środek chemiczny lub zaimpregnować malując drewno impregnatem ze środkiem przeciwgrzybicznym.Spękania powstają bo drewno szybko oddaje wodę-schnie,są to objawy naturalne.POZDRAWIAM!!!
A czy więźba nie jest konstrukcją i nie powinna być certyfikowana a co za tym idzie suszona i strugana ? Co w razie kataklizmu powie ubezpieczyciel ?
No cóż, może nie tyle certyfikowana, ile spełniać wymogi dla drewna konstrukcyjnego. Ponadto, powinna być conajmniej powietrznosucha.
W tej sytuacji pozostało jedynie oczyścić konstrukcję z nalotu i w miarę możliwości dostarczać jak najwięcej powietrza. (uchylać okna itd)
Następnie ponownie zabezpieczyć więżbę przed grzybami itp.
Tylko bejcom. Gdyby był to impegnat i była by zastosowana impregnacja choćby zanurzeniowa nic by się takiegp nie stało. Często przychodzi klient zamówić krawędziaki na 'wczoraj' i imprernuje się tarcicę mokrą , nie miałem reklamacji na wystąpienie grzyba czy pleśni
Pani Małgosiu drewno pobiera tyle wilgoci z otoczenia w tym przypadku poddasza ile potrzebuje , aby wyrównać bilans, więc zimą rzadko wietrzy się dom więc materiał organiczny jakim jest drewno zwiększyło swą wilgotność i w ten sposób dając warunki do rozwoju drobnoustrojów w porach drewna. Ta ciemna pleśń ,nalot to grzyb domowy właściwy.Jeśli drewno w czasie budowy nie zostało sezonowane i w czasie montażu więżby było wilgotne jest jeszcze większe ryzyko powstania owej pleśni. Wyjściem z sytuacji kompleksowe usunięcie grzybni i zabezpieczenie przed ponownym zagrzybieniem.