Ostatnio spotkałem się z bardzo dziwnym przypadkiem/jestem w branży ponad 30 lat/. Przerabiam głównie surowiec tartaczny liściasty.Zareklamowałem kilka dłużyc ze względu na nadmierną fałszywą twardziel. Przyjechał pewien inżynier nadzoru jednego z nadleśnictw RDLP Łódź i oznajmił że do pomiaru fałszywej twardzieli bierze się sumę średnic dwóch czół. Ja znam normę PN-92/D-95000 i PN-79/D-01011. Co robić w takich przypadkach?
Ostatnio spotkałem się z bardzo dziwnym przypadkiem/jestem w branży ponad 30 lat/. Przerabiam głównie surowiec tartaczny liściasty.Zareklamowałem kilka dłużyc ze względu na nadmierną fałszywą twardziel. Przyjechał pewien inżynier nadzoru jednego z nadleśnictw RDLP Łódź i oznajmił że do pomiaru fałszywej twardzieli bierze się sumę średnic dwóch czół. Ja znam normę PN-92/D-95000 i PN-79/D-01011. Co robić w takich przypadkach?
Jeśli chcesz dochodzić swoich praw, a masz rację że wady określa się w sposób jednoznaczny wg normy PN-79/D-01011gdzie jest wyraźnie napisane jak pomiar się odbywa i jak się go odnosi, możesz NIE podpisywać protokołu reklamacyjnego co jest równoznaczne z niezgadzaniem się z wnioskiem "pseudo"inżyniera. Możesz wtedy zarządać brakarza z rdLP Łódź niejakiego Marciniaka St.
PN-92/D-95008 zawiera zapis:
"Fałszywa Twardziel dopuszczalna do (...) średnicy czół"
Więc słowo czół jest w tym wypadku niezdefiniowane jednoznacznie. Przyjęto natomiast, że jest to jedno z czół, w tym wypadku inż. nadzoru zinterpretował słowo czół jako sumę obu czół. (Swoja drogą sam jestem ciekawy). Zapewne Pan Marciniak rozsądzi, bo dosyć dobrze się orientuje:)
Bardzo prosze o info na forum jak się sprawa zakończyła?
Dam inf. jak zakończę sprawę