Zmiany w Lasach Państwowych - informacja Ministerstwa Środowiska
Lasy Państwowe mają nowego dyrektora generalnego. Minister środowiska Marcin Korolec powierzył tę funkcje Adamowi Wasiakowi.
We wtorek, 7 lutego br. Minister Środowiska dokonał zmiany na stanowisku Dyrektora Generalnego Lasów Państwowych ze względu na nowe wyzwania, jakie stawia przed Lasami Państwowymi w najbliższych latach. Jak powiedział minister Marcin Korolec: - Lasy to bogactwo przyrodnicze Polski i potencjał gospodarczy. Zarządzające znaczną większością lasów w Polsce Lasy Państwowe to instytucja wymagająca sprawnego zarządzania. Wyzwania jakie widzę przed lasami to przede wszystkim prowadzenie gospodarki leśnej, priorytetowe traktowanie zadań ochronnych, w tym na terenach Natura 2000, wykorzystywanie potencjału gospodarczego lasów i decentralizacja zarządzania.
Adam Wasiak ma wykształcenie z zakresu leśnictwa i zarządzania. Przez większość życia zawodowego związany z Lasami Państwowymi, ostatnio na stanowisku dyrektora Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Radomiu.
Adam Wasiak ma wykształcenie z zakresu leśnictwa i zarządzania. Przez większość życia zawodowego związany z Lasami Państwowymi, ostatnio na stanowisku dyrektora Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Radomiu.
***
Minister Środowiska na mocy ustawy lasach z 1991 r. odwołuje i powołuje dyrektora generalnego Lasów Państwowych, sprawuje także nadzór nad gospodarką leśną.
Państwowe Gospodarstwo Leśne Lasy Państwowe jest jednostką organizacyjną nieposiadającą osobowości prawnej. Podstawowym dokumentem dla PGL LP jest ustawa o lasach z 28 września 1991r. Określa ona zasady prowadzenia gospodarki leśnej zarówno przez LP, jak i w lasach innych własności. Strukturę organizacji precyzuje jej statut, wydany zarządzeniem ministra środowiska z 1994r.
Otrzymując takie informacje z nieoficjalnych źródeł redakcja portalu Drewno.pl zawsze stara się je potwierdzić. Również tym razem skierowaliśmy odpowiednią prośbę do Biura prasowego Ministerstwa Środowiska. Zdając sobie sprawę, że decyzja o zmianie władz organizacji zatrudniającej 25 tys. osób, zarządzającej prawie jedną trzecią powierzchni kraju oraz przynoszącej ok 6. mld zł rocznego dochodu, nie został podjęta bez gruntownej analizy, poprosiliśmy również o podanie przyczyn odwołania dotychczasowego dyrektora.
Już po tygodniu (choć to naszym zdaniem trochę długo jak na potwierdzenie informacji) otrzymaliśmy odpowiedź, którą przeczytać można powyżej. Jak się okazuje przyczyną zmian są nowe wyzwania jakie stawia się przed Lasami Państwowymi w najbliższych latach. Zgodnie z przesłaną nam wypowiedzią ministra Marcina Korolca wyzwania te, to przede wszystkim: prowadzenie gospodarki leśnej, priorytetowe traktowanie zadań ochronnych, wykorzystywanie potencjału gospodarczego lasów i decentralizacja zarządzania.
Nie wiemy, co rozumie minister pod pojęciem "nowe". Według naszej wiedzy wyzwania te, nie tylko nie są nowe, ale wręcz "stare". Wyzwania te, są zawarte w Ustawie o lasach z 1991r., którą Ministerstwo Środowiska nowelizuje już prawie dwa lata, a jej zapisy Lasy Państwowe realizują od dwudziestu lat. Od dwudziestu lat też nie zdążyło się, aby doroczne sprawozdanie składane przez Lasy Państwowe zostało odrzucone lub choćby poddane większej debacie przez Rząd czy Sejm, które je przyjmują.
Nie oznacza to wcale, że nikt nie kwestionuje działań Lasów Państwowych. Wystarczy wsłuchać się w opinię środowisk związanych z ochroną przyrody, przemysłem drzewnym czy nawet samymi leśnikami. Wszyscy oni mogą wskazać przynajmniej kilka obszarów, w których przestrzeganie przez Lasy Państwowe obowiązującej ustawy jest przynajmniej dyskusyjne.
Więc może "nowe" oznacza, że Lasy zaczną przestrzegać prawa, skończą z nadinterpretacja przepisów i ich naciąganiem według własnych potrzeb i przekonań. Pozostaje mieć taką nadzieję...
Na koniec przypomnijmy, że:
Ustawa o lasach określa zasady zachowania, ochrony i powiększania zasobów leśnych oraz zasady gospodarki leśnej w powiązaniu z innymi elementami środowiska i z gospodarką narodową.
Trwale zrównoważoną gospodarkę leśną prowadzi się według planu urządzenia lasu lub uproszczonego planu urządzenia lasu, z uwzględnieniem w szczególności następujących celów:
(...)
5) produkcji, na zasadzie racjonalnej gospodarki, drewna oraz surowców i produktów ubocznego użytkowania lasu.
(Ustawa wprost zobowiązuje Lasy Państwowe do dbania o gospodarkę narodową i racjonalnego wykorzystania drewna. Nijak ma się to otwarcia przez władze Lasów Państwowych nieograniczonego dostępu do surowca dla klientów zagranicznych i wielkiej energetyki w dobie niedoboru drewna dla przemysłu przetwórczego.)
- Plany urządzenia lasu oraz uproszczone plany urządzenia lasu sporządzają specjalistyczne jednostki lub inne podmioty wykonawstwa urządzeniowego. (Ustawa nie upoważnia Lasów Państwowych do określania Instrukcji Urządzania Lasu będącej wiążącym dokumentem dla tych jednostek.)
- Nadleśniczy prowadzi samodzielnie gospodarkę leśną w nadleśnictwie na podstawie planu urządzenia lasu oraz odpowiada za stan lasu. (Ustawa nie daje prawa nadleśniczym do cedowania części czynności na dyrektora regionalnego lub generalnego np. w zakresie sprzedaży surowca drzewnego. Gdyby Lasy Państwowe przestrzegały tego zapisu nigdy nie powstał by "monopol, który nie wykorzystuje pozycji monopolistycznej")
Warto zauważyć też, że Ustawa o lasach:
- nie daje dyrektorowi generalnemu Lasów Państwowych prawa regulowania i określania zasad obowiązujących na rynku surowca drzewnego
- nie dopuszcza do ruchu nieoznakowanymi drogami leśnymi pojazdów silnikowych należących do niezwiązanych z Lasami Państwowymi np. przewoźników drewna, wobec czego surowiec przedstawiany przez Lasy Państwowe do odbioru powinien być złożony przy drodze publicznej lub drodze leśnej oznaczonej odpowiednimi drogowskazami. (Co nie rozwiązuje np. problemu samej zrywki realizowanej przez zakłady usług leśnych.)
Odnośnie składowania drewna - wtedy nie było by ono loco las, a loco droga - droższe o kilka lub kilkanaście %. Doliczony by był koszt dowozu do drogi wywozowej oraz koszt prawdopodobnej utraty wartości poprzez kradzież - próbuj człowieku pilnować 24 h/dobę otwartego magazynu:)
Cały komentarz jest politycznym bełkotem, sorki chłopaki, ale ja już mam dosc tej waszej jęczącej akcji.
No pewnie że wszystko stoi na głowie!
Nowe wyzwania to pewnie dokończenie optymalizacji, no i najważniejsze dajmy porządzić nowym ludziom....ale akurat słyszałem, żę Wasiak to jednak fachowiec.
odnośnie składowanie drewna - nie chodzi o składowanie, ale o to że ustawa nie dopuszcza możliwości wjazdu na nieoznakowane leśne drogi wewnętrzne środków transportu służącego np. do wywozu drewna - co oznacza ni mniej, ni więcej, że LP muszą przedstawić drewno do odbioru przy drodze, którą odbiorca może się poruszać. Czy to zwiększy cenę, czy nie, to zupełnie inny problem.
Chodzi o tworzenie i stosowanie prawa, a nie o naginanie, naciąganie czy łamanie. Jeśli prawo jest złe, należy je zmienić, ale dopóki obowiązuje trzeba je stosować.
"no i najważniejsze dajmy porządzić nowym ludziom...."
no to ja znam parę osób, co jeszcze nie rządziło - mogę przysłać?
"słyszałem, że Wasiak to jednak fachowiec." Mam naprawdę szczerą nadzieję, że tak jest, bo to chyba pierwszy dyrektor generalny z odpowiednim doświadczeniem.
A propos prawa-zawsze są przepisy uczegółowiające-jak ropzorządzenia do ustawy itp.
To, żę czegoś nie wiesz, nie znaczy, że tego nie ma:), a z tego co się orientuje były jakieś przepisy, że w ramach czynności służbowych oraz prac z zakresu dziłalności podstawowej mogą się takie pojady poruszać.
Tak samo jak Urządzanie Lasu-ustawa nie precyzuje, jak ma ono wyglądać, a plan urządzania i intrukcja jest dokumentem zatwierdzanym przez ministra środowiska!Każdy jedyny, dla każdego nadleśnictwa.
Rozporządzenia, instrukcje i inne nie mogą przeczyć lub rozszerzać prawa nadrzędnego. Jeśli ustawa określa komu wolno poruszać się pojazdami po nieoznakowanych drogach leśnych, to nie można rozporządzeniem tego zmienić, rozszerzyć itp.
Ad.2
Minister zatwierdza plany urządzenia lasu, bo zobowiązuje go do tego ustawa. Gdyby ustawodawca chciał, żeby Plany urządzenia lasu robiły Lasy same sobie, nie wyznaczał by do tego osobnych podmiotów. Wydawanie przez Lasy instrukcji, według której pracują biura urządzania lasu, to mniej więcej tak, jakby iść do lekarza, ale zobowiązać go żeby cię zbadał według Twojej metody i zapisał takie leki jakie sam wybrałeś.
Odnośnie transportu drewna , cały zachód tak funkcjonuje drewno dowożą do utwardzonych dróg.Co ciekawe odbiór ilościowy odbywa się na tartakach. Pomiar elektroniczny każdej sztuki. LP o tym wiedzą .Kilka lat temu sprzedawali duże ilości surowca do Austrii. W cenie surowca był załadunek na wagony i pomiar na tartaku.
Diagnoza : LP są firmą korporacyją , dzałają tak jak te firmy działają . Są uzaleźnione od polityków i ta mieszanka pozwala na bezkarność i działanie ku pożytkowi korporacji LP." LP wyżywią się same " Jerzy Urban
Nie wiem o co wam chodzi z tym uczepieniem się Urządzania Lasu?
Idąc drogą wszechobecnych spisków prawdopodobnie znajoma wam firma nie wygrała przetargu na usługi z tego zakresu...
Pewnie tak nie jest, ale ja też mogę snuć domysły:)
Nie widzę zasadności krytykowania Instrukcji! To jest obowiązująca reguła-jak w certyfikacji! A dlaczego tylko kilka firm ma akredytację, żeby wykonywać audyty, a ja ze szwagrem nie? bo są pewne reguły! I akurat Urządzanie Lasu to dobra reguła!Jest to robione na wzór niemiecki i austriacki-taki przyjęlismy kiedyśmodel leśnictwa.
Przepraszam, ale wydaje mi się, że własnie z powodu takiego czepialstwa Izba drzewna nie jest specjalnie uważana zarówno w strukturach Lp jak i tartaczników. Takie mam zdanie.
Pozdrawiam.
Tu nie chodzi również o krytykę Instrukcji Urządzania Lasu, jako modelu czy zasad pracy urządzeniowców. W całej mojej wypowiedzi istotny jest fakt, że takiej instrukcji nie powinien wydawać dyrektor generalny Lasów Państwowych, który nie ma prawa narzucać swoich rozwiązań podmiotom zewnętrznym. W tym konkretnym przypadku BUL przygotowuje plan według reguł zgodnych z naukami leśnymi (kto powiedział, że te przyjęte przez ww. instrukcję "reguły" są jedyne i właściwe?), a Minister Środowiska je zatwierdza. Gdzie tu potrzebne wytyczne Lasów?
Odnosząc się do pozostałych kwestii:
- nie znam na stopie towarzyskiej nikogo, kto pracowałby w biurze urządzania lasu - spiskową teorię więc tworzy/odnajduje właśnie Pan.
- co do poważania Izby (zapewne chodzi o PIGPD) w strukturach LP i tartaczników - nie wiem jakie działania miałaby realizować Izba, aby być "uważana w strukturach LP". Instytucja ta jest niezależna od Lasów, działa w ramach obowiązującego prawa dotyczącego izb gospodarczych, które daje jej pewne możliwości działania niedostępne dla "zwykłej" firmy czy stowarzyszenia, a jej powstanie było w dużej mierze związane z monopolistyczną przewagą LP wobec tartaków.
Jeśli chodzi o poważanie wśród tartaczników, to zupełnie oddzielny temat.
W Polsce nie ma obowiązku przynależności firm do izb czy stowarzyszeń. Biorąc pod uwagę, że na dzień dzisiejszy nie ma organizacji skupiającej więcej przedsiębiorstw tartacznych - PIGPD jest najbardziej "uważaną". Mówienie, że tak nie jest, to tylko propagandowa próba dyskredytacji tej organizacji przez LP (zresztą podobnie jak pozostałych związków i stowarzyszeń, bo jeśli dla leśników opinia organizacji skupiająca sto kilkadziesiąt firm nie jest istotna, to co z innymi skupiającymi kilkanaście firm). Proszę również zwrócić uwagę, że od kilku lat PIGPD w rozmowach z Lasami Państwowymi w zasadzie występuje wspólnie z innymi organizacjami skupiającymi np. zakłady płytowe, papiernicze, produkcji palet itp.
Oczywiście wszystko jest w cenie surowca, taki bonusik .
Nie muszę pisać Panu jak to jest z resztą klientów (Pl)
Z tego co napisałeś wynika, że tabliczka lub upoważnienie p. nadleśniczego ma moc większą, jak dokument prawa ustanowiony w randze ustawy?
Generalnie nasze całe prawo nie tylko leśne jest tak skonstrowane że Ustawa jest ramowym wyznacznikiem obowiązującego prawa o uszczegółowienie jego jest w nowelizacjach, rozporządzeniach, itp. Niestety taki mamy system który doprowadza że ustawa mówi ogólnie jedno a za sprawą wydanego jakiegoś rozporządzania już nie jest takie jednoznaczne.
Zaraz napiszesz mi że nie mam racji.... więc masz przykład: ustawa nie zakazuje wjazdu do lasu pojazdów zaprzęgowych tj. konnych, ale n-czy wydaje swoje zarządzenie że ze względu na warunki atmosferyczne, niszczenie dróg leśnych zakazuje wjazdu do lasu tego typu pojazdów. Ustawa tego nie zakazuje a rozporządzenie tak.... i kto tu jest na prawie????
Art. 29.
1. Ruch pojazdem silnikowym, zaprzęgowym i motorowerem w lesie dozwolony
jest jedynie drogami publicznymi, natomiast drogami leśnymi jest dozwolony
tylko wtedy, gdy są one oznakowane drogowskazami dopuszczającymi ruch po
tych drogach. Nie dotyczy to inwalidów poruszających się pojazdami przystosowanymi do ich potrzeb.
1a. Jazda konna w lesie dopuszczalna jest tylko drogami leśnymi wyznaczonymi
przez nadleśniczego.
2. Postój pojazdów, o których mowa w ust. 1, na drogach leśnych jest dozwolony
wyłącznie w miejscach oznakowanych.
3. Przepisy ust. 1 oraz art. 26 ust. 2 i 3, a także art. 28, nie dotyczą wykonujących
czynności służbowe lub gospodarcze:
1) pracowników nadleśnictw;
2) osób nadzorujących gospodarkę leśną oraz kontrolujących jednostki organizacyjne Lasów Państwowych;
3) osób zwalczających pożary oraz ratujących życie lub zdrowie ludzkie;
4) funkcjonariuszy Straży Granicznej chroniących granicę państwową oraz
funkcjonariuszy innych organów odpowiedzialnych za bezpieczeństwo
i porządek publiczny;
5) osób wykonujących czynności z zakresu gospodarki łowieckiej oraz właścicieli pasiek zlokalizowanych na obszarach leśnych;
6) właścicieli lasów we własnych lasach;
7) osób użytkujących grunty rolne położone wśród lasów;
8) pracowników leśnych jednostek naukowych, instytutów badawczych i doświadczalnych, w związku z wykonywaniem badań naukowych i doświadczeń z zakresu leśnictwa i ochrony przyrody;
9) wojewódzkich konserwatorów przyrody oraz pracowników Służb Parków
Krajobrazowych;
10) osób sporządzających plany urządzenia lasu, uproszczone plany urządzenia
lasu lub inwentaryzację stanu lasu, o której mowa w art. 19 ust. 3.
Wobec czego:
1) Ustawa nie upoważnia nikogo do wydawania zezwoleń na wyznaczanie "uprawnionych" pojazdów. Ci co mogą wjeżdżać są wymienieni. Problem powstał w rozumowaniu tworzących ustawę. Kiedy była tworzona nie było jeszcze ZULi, bo byli pracownikami LP i nie było przewoźników tylko OTLe, które też należały do Lasów.
2) Ustawa traktuje tak samo zaprzęgi konne jak samochody, w związku z tym znowu nie masz racji - obowiązuje je zakaz poruszania się po dogach innych niż publiczne, chyba że jedzie nim ktoś upoważniony np. pracownik biura urządzana lasu :)
1. Ruch pojazdem silnikowym, zaprzęgowym i motorowerem w lesie dozwolony
jest jedynie drogami publicznymi, natomiast drogami leśnymi jest dozwolony
tylko wtedy, gdy są one oznakowane drogowskazami dopuszczającymi ruch po
tych drogach. Nie dotyczy to inwalidów poruszających się pojazdami przystosowanymi do ich potrzeb.
A jakie jest w terenie oznakowanie dróg na których jest dopuszczony ruch pojazdów silnikowych i kto go dokonuje???
2) Oznakowanie że możesz daną drogą w lesie się poruszać to np. drogowskaz Jeśli zielona tabliczka to najpewniej droga publiczna, jeśli biała (w przypadku lasu np. oznakowany dojazd do leśniczówki) to droga wewnętrzna dopuszczona do ruchu. Oznakowania dróg publicznych dokonuje organ nią zarządzający np. Gmina, w przypadku dróg leśnych najczęściej LP.
Przykładem jest właśnie sytuacja z wjazdem do lasu. Ja pokazuję bezsens zapisu, a Ty pokazujesz jak się go obchodzi i nie potrafisz zrozumieć, że nie jest to właściwe.
W tym prostym przypadku leśnicy już dwadzieścia lat temu powinni wystąpić do Ministra Środowiska z wnioskiem o konieczną zmianę prawa, a nie kombinować z upoważnieniami, do których wydawania nie mają ustawowo żadnego umocowania.
tylko wtedy, gdy są one oznakowane drogowskazami dopuszczającymi ruch po
tych drogach..... Drogi leśne są drogami wewnątrzzakładowymi, którymi jak słusznie zauważyłeś zarządzają lasy. Przytoczony przez ciebie zapis ceduje na zarzadcę (LP) zarządzanie drogami w tym także ich udostępnianiu. Nie mówię tutaj o wizurach leśnych a o drogach utwardzonych do których zrywa się drewno. I to nie jest obchodzenie prawa tylko korzystanie z niego.
Niestety dla ciebie rzeczywistość i praca w terenie jest całkowicie inna niż sobie wyobrażasz siedząc za biurkiem i wyglądając zza sterty papierów. Znajomość ustaw i ich mechaniczego pojmowania nie zwalnia z logicznego rozumienia tekstu. Pozdrawiam
Oczywiście wszystko jest w cenie surowca, taki bonusik .
Nie muszę pisać Panu jak to jest z resztą klientów (Pl)
1. złóż doniesienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez n-czych w całej Polsce gdyż w twoim mniemaniu wszyscy łamią n-czowie prawo (mając za sobą opinie kancelarii prawnych) wydając zarządzenia o wjeżdzie do lasu pojazdów upoważnionych. Radzę ci uzbierać sobie kilka wypłat na koszty sądowe.
2. a jeżeli wydygasz to weź karteluszkę w rekę idx do rzecznika LP i się dowiedz. Może rozszerzysz swoje horyzonty.
P.S
Ja też nie widziałem w lesie (poza submisją) tablic: ..."dojazd do miejsca składowania drewna" ja o takich tablicach nawet nie wspomniałem więc czytaj i rozum to co czytasz. Ja pisałem o tablicy: Nie dotyczy ALP i pojazdów upoważnionych.
Rozporządzenie może doprecyzować ustawę.
A to, że pojazd przewoźnika wjeżdza na teren leśny rozumiane jest jako pełenie obowiązków służbowych!
Panie Dominiku-takie czepialstwo całkowicie Izbę Drzewną ustawia w roli przegranej z każdym, bo nikt nie che dyskutować z kimś kto ma "monopol" na prawdę.
Obowiązkiem obywatela, w sytuacji łamania prawa, jest zawiadomienie odpowiednich organów ścigania!
Pisze tylko to co jest mu wygodnie , same ogólniki .Przecież jest pracownikiem LP to jasne .
Tym razem też napisze aby odniósł się do postu Adama , bo to jest bardzo ciekawe. Czyli jednak są równi i równiejsi.
Ktoś kiedyś napisał że można kupować drewno po za oficjalnymi aukcjami , do tego te się nie odniósł. A brał udziął w dyskusji.
Proponuję ignorować jego wypowiedzi.
O tym, że nadleśniczowie nie mogą wystawiać takich zezwoleń wiedzą doskonale - zwłaszcza gdy nie chcą ich wystawić - wtedy informują petentów, że zgodnie z ustawą nie mają takich uprawnień.
Kolejną ciekawostką dotyczącą "pozwoleń na wjazd do lasu" jest pobieranie przez niektóre nadleśnictwa opłat za ich wystawienie.
Przeważnie sprzedaje się taki sortyment, kóry nie schodzi, nie jest zakontaktowany, albo...albo w okresie od maja do sierpnia jak drewno sinieje.
Coś jeszcze? chętnie odpowiem
Ważna jest równowaga, bo do 2003-2005 roku rządziły firmy drzewne, to nikomu nie przeszkadzało, że średnei zarobki w LP były na poziomie płacy minimalnej...
nie mówie, że jest idealnie, ale tamte czasy już nie wrócą, bo to nie chodzi o straszak, ale o otwarcie rynków na świat. Jak nie nasi, to kto inny. eraz dla tartaków większym problemem jest tanie drewno posuszowe z Czech i Słowacji- to jest porblem dla LP i częsci tartaków oraz w przyszłosci dla branzy budowlanej.
W latach 2003 - 2005 Lasy Państwowe notowały wzrost sprzedaży i zysku. - (zysk w 2003 - 31,81 mln zł, 2004 - 68,66 mln zł, 2005 - 125,05 mln zł) więc na czym polegało "rządzenie firm drzewnych"?
A w sprawie płac:
2003
Minimalna - 800 zł, - średnia krajowa 2201zł - średnia płaca w LP 3181zł
2004
Minimalna - 824 zł, - średnia krajowa 2289zł - średnia płaca w LP 3465zł
2005
Minimalna - 849 zł, - średnia krajowa 2380zł - średnia płaca w LP 4125zł
Źródła danych: minimalna - ZUS, średnia GUS, średnia LP - Lasy Państwowe
Pewnie tak...
Macie teraz okazje kupic suroweic taniej, bo zmiany w LP już owocują nagła sprzedażą surowca na e-drewno.
A na nasze szczescie jest natomiast to ze i niemcy nie odbierają surowca polskiego surowca. A PLAN DYREKTORZE TO JEST PODSTAWA !!!! :)