Złodzieje skradli trzy dęby z Puszczy Białowieskiej
Od kilku lat nie było w Puszczy Białowieskiej tak poważnej kradzieży drewna. Szkoda jest tym większa, że były to stare i okazałe drzewa. Średnica jednego z pozostawionych pniaków, które leśnicy zmierzyli, wynosi ponad metr. Policja i Straż Leśna rozpoczęły dochodzenia. W wypadku podobnej kradzieży na terenie tego samego nadleśnictwa przed kilku laty udało się ująć sprawców. Mamy nadzieję, że tak będzie i tym razem.
Kradzieże drewna są jednym z najczęstszych przestępstw, do jakich dochodzi na obszarach zarządzanych przez Lasy Państwowe. Coraz częściej Straż Leśna zmaga się z dobrze zorganizowanymi grupami złodziei, wyposażonymi w ciężki sprzęt i wyjątkowo zuchwałymi. Przyłapani na gorącym uczynku niejednokrotnie dopuszczają się brutalnej napaści na leśników. W 2010 r. leśnicy z terenu Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Białymstoku przekazali do sądu blisko 150 spraw o kradzież drewna.
Ścięte i skradzione drzewa miały ok. 1 m średnicy
fot. Lasy Państwowe
\" I LOVE PUSZCZA \" widziano napis na samochodzie ktory wiozl skradzione drewno
pogonic tych zlodziei