Zakończyła się sprzedaż drewna w PLD na rok 2014
Lasy Państwowe do sprzedaży ofertowej w tzw. trybie Portalu Leśno-Drzewnego wystawiły 19.551.583 m3 surowca drzewnego (wobec 19.631.456 m3 rok wcześniej). Z tej masy rozdysponowane zostało 19.304.801 m3. Nie sprzedane pozostało 246782 m3 drewna.
22. listopada rozpoczął się kolejny etap sprzedaży - aukcje systemowe dotyczące półrocza 2014r., które zgodnie z terminarzem ustalonym przez LP, potrwają one do 19. grudnia br.
Nie lubię handlarzy - jak jest źle, to pierwsi opuszczają statek. Ale z drugiej strony zalezy od człowieka - kilku znam porządnych.
Sam wspieram handel barterowy:) i wymianę drewna:)
Przy tak wysokich cenach opłacalność przerobu drewna spadnie dosyć mocno.
Może ktoś wytłumaczy jakie czynniki zdecydowały, że ceny na systemowych aukcjach przekraczają granice zdrowego rozsądku.
Czy kupił drożej? Powiedzmy kupiłem s2a sosnowe na PLD po 120 zł w ilości 3000 tys m3. Nie chce zeby konkurencja kupiła za tanio - w najbliższym nadleśnictwie jest 500 m3 papierówki...stać mnie wieć, żeby podbić cene do 160 zł... inni to widzą, panikują, że nie dostaną drewna i podbijają. Winą za tą sytuację można obarczyć skostniały przemysł drzewny, który na siłę lansuje pomysły reystrybucji dóbr w postaci PLD.
Jak zawsze układy i układziki ale co zrobić .
Pytanie się nasuwające, to czy na pewno jest to złe. Jak zwykle "punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia". Być może w takiej sytuacji z obecnych małych tartaków powstaną składy drewna, a "zwolniony" surowiec trafi do większych zakładów, które mogą przerabiać surowiec taniej. W sumie nie byłoby to złe. Z drugiej strony skład handlowy nie potrzebuje tylu pracowników co zakład produkcyjny więc część pracowników trafi na bezrobocie i to jest negatywny skutek, bo te małe tartaki często działają w okolicach gdzie trudno znaleźć zatrudnienie.
Po jednej stronie plusy , po drugiej minusy . Nie ma sensu tego robić !Dlaczego bo decydenci nie zadają sobie takich pytań . Bo politycy nie zadają sobie takich pytań . Bo nikt ich nie rozlicza z plusów i minusów o których pan pisał .Miejsca pracy - to dla nich znaczy któremu kumplowi coś załatwić , ale nie na ..... tartaku. Co innego praca w spółce na stadionie narodowym .
Jednakże po części (podkreślam " po części) mają rację LP, które mówią, że rynek drewna jest otwarty. Tak wygląda aktualnie zaniedbana od lat sytuacja i same LP nie mogą wprost ograniczyć sprzedaży dla części klientów bo wcześniej lub później zapłacą karę nałożoną przez UOKIK. (Chociaż z punktu widzenia państwa to przełożenie pieniędzy z jednej kieszeni do drugiej).
Do rozwiązania problemu potrzebne jest współdziałanie rządu i LP, ale żadna ze stron nie jest tym zainteresowana. Dla rządu "przemysł drzewny" to rubryczka w statystykach GUS, ważniejsza jest pojedyncza fabryka produkująca samochody lub statki, w której pracuje 3-4 tysiące osób. Dla Lasów zaś otwarty rynek oznacza nieustanną hossę na towar, którego podażą i cenami mogą sterować.
Kwestię handlarzy mogą rozwiązać same zakłady drzewne: Nie kupować od pośredników. Po roku ich nie będzie, wystarczy dopilnować żeby zapłacili kary za nieodebrany surowiec. No, ale tu potrzeba jednomyślności i wspólnego działania...
Chciałem podziękować koledzeNniepokornemu za wypowiedź o handlarzach - nie wiem jak ktoś wymyslił, że nagle handlarz ma D z C itp. Pamiętam jednego, który za to skupował sine S2B i WD i odsiniał po przetarciu kantówkę i deske, którą dalej opychał paleciarzom. Ale to chyba jego sprawa.
Panowie, zapomianacie, że e-system to tylko 30% masy - w 2 odsłonach. Jak ktoś kupił 1000 m3 po 180 zł, to może dać za 100 m3 i 280, bo średnia nie wyniesie więcej jak 190 zł. Drobnica z rejonu splajtuje i tyle - rozegrane. nie ma miejsca na rynku dla wszystkich. To przemysł drzewny chciał PLD - każdy nowy kto wchodzi musi placić więcej. Każdy, kto nie ma historii musi płaić więcej. Kazdy kto nie ma dużego zakładu musi płacić więcej. To były postulaty m.in PiPD, które tak na prawdę, nie pomagają małym i średnim zakładom tylko duzym! Sam przemysł drzewny odpowiada za dzisiejszą sytuację cenową i wiem, że dla wielu jest to nie do zaakceptowania - trzeba mieć zewnętrznego wroga.
Co roku w czasie systemówek debatujemy o wysokości cen, jakie to LP maja kokosy, jak to wszyscy mają źle... a ja mam jedno pytanie - po co i komu było drewno inwestycyjne jak na 7 umów dostałem już 6 cesji!!! Sami nie wiecie dokąd idziecie. Piszecie sobie na forach, jęczycie, a duzi gracze podzielili rynek.
Co znaczy jak wiesć gminna niesie? Trzymajmy się faktów - a fakt jest taki, że przetrag inwestycyjny rozpoczął się przed ukazaniem zasad sprzedaży (przynajmniej w PLD). Harmonogram przetargu pojawił się po zakończeniu przyjmowania deklaracji uczestnictwa w przetargu. To powinniście zaskarżyć i tego się uczepić, a nie pisać bzudrne pisma dotyczące 40 euro interpretując, że skoro ktoś wydał pieniądze na gwarancje bankową to może nie dotrzymywać terminu płatności wynikającego z umowy. Bo taki wydźwięk miało ostatnie pismo PIGPD. Winniście prośić o doprecyzowanie, kiedy stosować 40 euro, czy w kwocie np powyżej 50 zł, 100 zł itp. a nie negować ustawowy punkt, który de facto obowiązuje już dobre 9 miesięcy.
Panie Dominiku, tak na prawdę działalność Izby postrzegana jest jako pieniackie wybryki i ciągła kontra do wszystkiego co z LP. Nawet ciekawe konferencje tego nie zmienia. A dopóki tak was będa postrzegać, to nikt nie będzie brał kolejnych sprzeciwów pod uwagę.
Osobiście, czasami coś użytecznego wyłuskuję z Państwa wypowiedzi:)
Jeśli uraziłem Pana czy drewno.pl to przepraszam, po prostu skoro publikuje Pan jakieś materiały w pewnym sensie, jako naczelny, odpowiada Pan za ich treść oraz prezentowane w nich poglądy. To nie są felietony.
Od początku istnienia portal Drewno.pl stara się być obiektywny. Nie unikamy publikacji zdania żadnej ze stron czy konkretnych podmiotów działających na rynku drzewnym.
Jeśli mam jakieś zdanie na temat poruszony w np. w artykule lub informacji zabieram głos na Forum pod własnym nazwiskiem.