Wysokie ceny surowca drzewnego na aukcjach systemowych
Według wstępnych informacji, ceny drewna wielkowymiarowego iglastego uzyskiwane w toku licytacji są wyższe nawet o ponad 100% w stosunku do przeciętnych cen uzyskiwanych podczas sprzedaży drewna na pierwsze półrocze. Zdarzają się jednak aukcje kończące się jeszcze wyższym wzrostem cen.
W zakończonych już aukcjach wyższe są ceny w prawie wszystkich sortymentach. Wysokie wzrosty notuje również drewno średniowymiarowe iglaste oraz drewno tartaczne bukowe.

Większość przedsiębiorców uczestniczących w licytacjach jest zaskoczonych poziomem wzrostu. O licytowanie cen surowca powyżej progu opłacalności produkcji oskarżane są firmy kupujące drewno na eksport, głównie do Chin, Niemiec i Czech.
Aukcje systemowe są jednym z etapów sprzedaży surowca drzewnego prowadzenia przez PGL Lasy Państwowe. Na trwające obecnie aukcje trafiło ok. 10% ilości drewna kierowanego w 2021r. do przemysłu, czyli ok 3,5 mln m3.
Wszyscy chyba jesteśmy zgodni, że taki system jak jest teraz nie może zostać.
Nie sprzedawać okrągłego drewna za granicę! Należy to przetwarzać tutaj, w kraju!
Każdy m3 drewna przerobiony w polsce to są miejsca pracy i podatki zapłacone w kraju!
Mówię to Wam ja!
https://pigpd.pl/sytuacja-na-aukcjach-systemowych/
Uważam, że potrzebna jest prawdziwa burza, która otworzy oczy osobom odpowiedzialnym za LP. Na dzień dzisiejszy chyba nie ma innej możliwości jak tylko unieważnić aukcje systemowe na II półrocze.
w postulatach Izby moim zdaniem powinno się jeszcze wrocić do co najmniej geografii zakupów, a najlepiej geografii z zwyczaju kupieckiego.
Jeżeli przemysł nie zjednoczy sie bardziej to nikt nie będzie słuchał Izby.
I myślę, że i Niemcy i Czesi też mogli się na to wkurzać, że ich drewno wyjeżdża do Polski lub do Chin.
Co do systemu:
- jeżeli z drewna oferowanego przez organizację Lasy Państwowe 80% masy przypada na PORTAL, 10% na e-drewno systemowe w listopadzie i 10% na e-drewno systemowe w maju.
- cena np.za drewno wielkowymiarowe sosnowe na PORTALU była na poziomie 200-230zł i ktoś kupił 80% masy, to nawet dokupienie tych 10% masy to po cenie 470zł-500zł nie podnosi średniej ceny dramatycznie.
Konkludując - faktycznie relacja kupiecka w PORTALU i e-drewno nie istnieje co jest minusem jednak mimo to należy brać pod uwagę, że system jest prosty i dość przejrzysty.
Przedmiotem wymaganej ewolucji jest zmiana organizacji LP w spółkę skarbu państwa by w rozmowie z niemającymi praktycznej świadomości ekologicznej przedstawicielami społeczeństwa móc rozmawiać jak partner z partnerem i prowadzić szeroko zakrojoną edukację/lekcje ekologi lasu by uniknąć - ze szkodą dla przyrody, gospodarki i de facto dla nas ograniczenia gospodarki leśnej.
Trzeba mieć na uwadze, że mamy sytuację rynkową nietypową - wysokie ceny materiałów drzewnych i nie tylko i dopiero teraz ceny drewna gonią wzrost cen produktu finalnego.
A wprowadzenie geografii nie ma żadnego wpływu na papierologie!!
Obecna forma jest bardzo dobra, a obecna sytuacja rynkowa to nie zagadnienie z kategorii forma własności. Do rzeczy : 1. Mamy do czynienia z normalną grą rynkową. Wygrywa w niej silniejszy i bogatszy. W Polsce całe lata walczono z dużymi tartakami, a mniejsze nigdy nie umiały stworzyć sensownej alternatywy. Przykład ? - Izba. Pamiętacie Dremę, podczas której kolega z Niemiec (?) opowiadał jak u nich działa podobna izba ? Jak rozwiązali sprawę promocji swoich zakładów ? W PL tego nie ma. Mamy za to wieczne niezadowolenie. Że za drogo, że za tania deska, że handlarz wykupił, że zagraniczny tartak wykupił. Ciągle coś. Lasy komu się miały poskarżyć jak wszyscy drewno z Czech wozili? Pomysł zabetonowania rynku pojawia się od czasu do czasu. Ok. No to załóżmy, że mamy zakaz eksportu. Zaraz wprowadzi się tu jakiś gigant i żeby produkować tu. I co ? I znów będzie protest. Wiemy to choćby z przykładu planów Binderholz w Nidzicy. Najlepiej jakby całe 40 000 000 m3 drewna było dla nas, po 200 pln/m3 średnio. Ale tak nie będzie.
Obecna forma jest bardzo dobra, a obecna sytuacja rynkowa to nie zagadnienie z kategorii forma własności. Do rzeczy : 1. Mamy do czynienia z normalną grą rynkową. Wygrywa w niej silniejszy i bogatszy. W Polsce całe lata walczono z dużymi tartakami, a mniejsze nigdy nie umiały stworzyć sensownej alternatywy. Przykład ? - Izba. Pamiętacie Dremę, podczas której kolega z Niemiec (?) opowiadał jak u nich działa podobna izba ? Jak rozwiązali sprawę promocji swoich zakładów ? W PL tego nie ma. Mamy za to wieczne niezadowolenie. Że za drogo, że za tania deska, że handlarz wykupił, że zagraniczny tartak wykupił. Ciągle coś. Lasy komu się miały poskarżyć jak wszyscy drewno z Czech wozili? Pomysł zabetonowania rynku pojawia się od czasu do czasu. Ok. No to załóżmy, że mamy zakaz eksportu. Zaraz wprowadzi się tu jakiś gigant i żeby produkować tu. I co ? I znów będzie protest. Wiemy to choćby z przykładu planów Binderholz w Nidzicy. Najlepiej jakby całe 40 000 000 m3 drewna było dla nas, po 200 pln/m3 średnio. Ale tak nie będzie.
Spadek z 1730 do 570...
Zaczynamy powrót do normalności.