Wszystkie fabryki Mazurskich Mebli stoją
Tymczasem zarządy negocjują z odbiorcami i rozmawiają z potencjalnymi inwestorami. - Nadzorcy sądowi sprawdzą stan faktyczny spółek, które złożyły wnioski o upadłość, i które wniosły stosowne opłaty - mówi Rafał Kubicki, sędzia wydziału gospodarczego w Sądzie Rejonowym w Olsztynie.
Dodaje, że nadzorcy sprawdzą kondycję finansową spółek i ich majątek. - Dopiero na tej podstawie będzie podejmowana decyzja o ogłoszeniu upadłości - mówi sędzia Kubicki. - Jeśli majątku nie będzie, nie będzie z czego prowadzić upadłości.
O syndyka zabiega w olsztyńskim sądzie siedem spółek meblarskich należących do holdingu Schiedera (...)
Większość maszyn i nieruchomości jest zajęte przez banki na poczet spłaty zadłużenia. Produkcja stoi, bo nie ma komu odbierać gotowych mebli. Upadłość ogłosiły firmy w Niemczech, które sprzedawały wyprodukowane na Warmii i Mazurach meble na rynkach światowych.
- Ale oni wciąż są. Utrzymujemy z nimi kontakt. Co więcej, w każdej chwili gotowi są do kontynuowania dotychczasowe współpracy -mówi Stefan Tkaczyk, prezes MMI CHC i przedstawiciel Schiedera w Polsce. - Jest tylko jeden warunek. I my, i oni musimy pozbyć się długów, by ruszyć z produkcją."
Rafał Płoski/www.gazetaolsztynska.pl
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Dodaj komentarz
Komentarze mogą zamieszczać wyłącznie zalogowani użytkownicy. Zaloguj się