Wojna o kleje i wióry
Kronospan i Pfleiderer toczą od kilku miesięcy cichą wojnę. Pierwszą bitwę rozegrały o kędzierzyński Silekol. To producent klejów używanych przy wytwarzaniu płyt wiórowych. Na tę firmę chrapkę miał i Pfleiderer, i Kronospan. Ten ostatni jednak przegrał - właściciel Silekolu, państwowe Zakłady Azotowe w Kędzierzynie, sprzedał swoją spółkę za 23 mln zł Pfleidererowi. Bez przetargu.
- Wielokrotnie deklarowaliśmy zainteresowanie Silekolem. Niestety zawsze słyszeliśmy, że będzie sprzedawany razem z Zakładami Azotowymi w Kędzierzynie - opowiada Mirosław Malinowski z Kronospanu. - We wrześniu dowiedzieliśmy się jednak, że Kędzierzyn podpisał umowę sprzedaży Silekolu Pfleidererowi za 23 mln zł - dodaje.
Kronospan złożył Kędzierzynowi kontrofertę - minimum 10 mln euro, jeśli na spółce nie ciążą żadne zobowiązania. Odpowiedzi nie dostał. Dwa miesiące później zakłady w Kędzierzynie otrzymały zgodę ówczesnego ministra skarbu Andrzeja Mikosza na sprzedaż Silekolu Pfleidererowi. Co o tym zadecydowało? Kędzierzyn argumentował, że Pfleiderer odbiera ponad 90 proc. produkcji klejów Silekolu. W latach 2000 - 2004 Pfleiderer kupił od Silekolu 500 tys. ton klejów, podczas gdy Kronospan tylko 4 tys.
- Transakcja odbyła się zgodnie z prawem - zapewnia prezes Kędzierzyna Jerzy Majchrzak. - Sprzedaż Silekolu Pfleidererowi gwarantuje nam zbycie 130 tys. ton żywicy rocznie, podczas gdy nasza produkcja to 160 tys. ton. Kronospan ma w regionie cztery zakłady o mocach produkcyjnych 800 tys. ton, a wykorzystuje tylko nieco ponad 500 tys. - dodaje Majchrzak.
Prezes Pfleiderer Grajewo Paweł Wyrzykowski dodaje, że według niego transakcja odbyła się zgodnie z prawem. - Kronospan ma w regionie ok. 60 proc. mocy wytwórczych produkcji klejów - dodaje.
Nieoficjalnie w Kędzierzynie dowiedzieliśmy się, że Grajewo podobno nie zostawiło Kędzierzynowi wyjścia. - Żeby nas postraszyć, zredukowali w lecie zamówienia o połowę - powiedział nasz informator.
Tymczasem toczy się następna bitwa między Grajewem a Kronospanem. Tym razem o Pfleiderer Prospan. Grajewo ma tam niemal 57 proc. udziałów, reszta należy do skarbu państwa. Swoje akcje minister wystawił na sprzedaż. Zgłosiły się Grajewo i Kronospan. Pierwszy z nich obawia się, że konkurent chce jedynie zablokować sprzedaż firmy.
- Podejrzewamy, że Kronospan złożył ofertę w złej wierze. Oczekujemy, iż Ministerstwo Skarbu wprowadzi w dalszych negocjacjach warunek zdeponowania przez oferentów równowartości oferowanej sumy - proponuje Paweł Wyrzykowski. - Jeśli po badaniu spółka nam się spodoba, złożymy wiążącą ofertę - odpowiada Tomasz Jańczak, wiceprezes Kronospanu Mielec (spółka zależna Kronospanu).
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Dodaj komentarz
Komentarze mogą zamieszczać wyłącznie zalogowani użytkownicy. Zaloguj się