10. stycznia 2014 roku w programie Polski Punkt Widzenia emitowanym przez Telewizję Trwam w sprawie przyjętych przez rzad poprawek do Ustawy o lasach wypowiadali się: dr inż. Andrzej Matysiak - były Dyrektor Generalny Lasów Państwowych, obecnie pełniący funkcję Naczelnika Wydziału Ochrony Ekosystemów w RDLP Radom, prof. Jan Szyszko, poseł, leśnik, były Minister Środowiska oraz Dariusz Bąk poseł, leśnik, były Dyrektor RDLP w Radomiu.
Uczestnicy programu zdecydowanie opowiadali się przeciw wyprowadzeniu przez rząd pieniędzy jakie PGL Lasy Państwowe zgromadziły w ostatnich latach.
Zapraszamy do obejrzenia zapisu programu:
PIS, nie PIS, Ci z PO tamci czerwoni... a tutaj i nie tylko tutaj nie ma oni-my. To wszystko jest nasze. Wkur..wia mnie zawłaszczanie sobie prawdy i monopolu na prawdę niezależnie czego dotyczy dyskusja.
Pis wykorzysta wszystko, żeby zaatakować władzę, nawet WOŚP im się nie podoba, ludzie więc wiedzą o podziale na dwa światy z automatu stają w kontrze to do jednej, to do drugiej strony.
"Samofinansowanie", słowo klucz w całej dyskusji, powoduje, że nie ma żadnego realnego narzędzia ograniczania kosztów i wykazywania zysku. Ponadto nikt nie jest zainteresowany wzrostem przychodów lub zysków przez racjonalizację działalności jak: ograniczanie kosztów, zwiększenie intensywności pozyskania (cały czas pielęgnujemy wzrost zapas na pniu - pytanie tylko do jakiej wielkości i jakim kosztem w przyszłości, gdy coraz więcej d-stanów wejdzie w wiek przeszłorębny), czy dostosowanie formy przygotowania drewna do potrzeb współczesnego rynku - wprowadzenie prawdziwego marketingu.
A co do zapasu na pniu- oprócz tych co chcą wycinek, są też Ci, którzy chcą wstrzymania wszelkich wycinek.
Polska 7,5 ml ha / zatrudnienie 24.600/ 800 mln zł
A rząd je sciąga ! Jeśli rząd ma większośc w sejmie to posłowie ustalają rządowi takie podatki jakie chcą . Jak będą chcieli to domiary uchwalą .
A na prywatne lasy im się nie opłaca .
Ciekawe ile jest tartaków w Norwegii.
A dlaczego Norwegia, a nie Mongolia, albo podwodny las w Laosie...
DEMAGOGIA a nie merytoryka!!!
Proszę napisać ile jest tartaków w Norwegii i ile osób pracuje w nich.
Polecam się zapoznać
Panowie z Polskiego Towarzystwa Leśnego mówią że lasy muszą odprowadzić olbrzymie pieniądze do kasy państwa , a co my mamy powiedzieć gdy musimy kupować drewno tartaczne po 300zł/m3 za C1.
Gdzie przy cenie 180zł/m3 lasy mają pokryte wszystkie koszty i jeszcze na tym zarabiają.
Teraz doszła kara 40€ do każdej przeterminowanej faktury, gdzie płaci się odsetki karne i zabezpieczenie w banku żeby dostać odroczony termin płatności tylko płać i płać. Takie zasady sprzedaży i poszanowanie dla tych małych przedsiębiorstw nie przysporzy zwolenników Lasom Państwowym wręcz odnosi odwrotny skutek dlatego nie dziwcie się że drzewiarze was nie poprą w tym temacie. Dlaczego kupowanie drewna ma opierać się na zasadzie to-lotka albo się uda ,albo trzeba będzie płacić, za co? Widzę że Lasy Państwowe postawiły sobie za cel wykończenie małych tartaków i chcą sprzedawać drewno tylko dużym i zachodnim tartakom.
Panowie drzewiarze patrzcie co robią rolnicy w zachodniopomorskim i wyciągnijcie z tego wnioski jak chcecie przetrwać bo inaczej już po nas.
Co do kar. Kary są potrzebne bo bez nich wszystko się rozsypie, bo jakieś zabezpieczenie umów musi być. Większy problem z którym się spotkałem pod koniec 2013r jest fakt nieprzygotowania drewna przez n-ctwo, gdzie zapłacą karę albo i nie a ja zostałem bez WO i z niezrealizowanymi zamówieniami na drewna. Straciłem klienta, straciłem masę nie wiem czy zapłacą karę bo wg n-ctwa mogłem wziąć S2a na którą teą miałem umowę. Moim zdaniem, w takich przypadkach, powinno iść się w kierunku płacenia kar i pozostania masy do odebrania. Podobnie sytuacja jest w rozpatrywaniu reklamacji, bo niby dlaczego gdy jest uzasadniona reklamacja, to dlaczego koszty ponosi przedsiębiorca, to tak jakbyś udowadniał że nie jesteś wielbłądem.
A jeszcze jedno na jakiej podstawie prawnej l+czy czy ktos inny sprawdza wyposazenie pojazdu np mat absorpcyjnych.
Ma Pan rację, że istnieją różne poglądy na temat pozyskania drewna, łącznie z zakazem pozyskania w 100%. Nie jest to jednak powód, żeby nie artykułować poglądów głoszących, że nie da się w nieskończoność zwiększać zapasu, bo w pewnym momencie osiągnie on maximum i nie da się już go zwiększać.
Wkradł się w rozumowanie błąd logiczny jeśli chodzi o kary - właśnie, że nieodebrane drewno zostało przygotowane. Musi być ucięte i juz, bo trzeba wykonac plan pozyskania. Zresztą nikt nie powie 3 msc wcześniej, że nie odbierze, tylko czeka do ostatniego dnia- a może LP drewna nie przygotuje i nie będzie kary.
Kolego niepokorny - nadleśnictwo nie sprawdza wyposażenia pojazdu, ale stosując się do zapisów FSC i PEFC pojazdu poruszające się po lesie winny być w to ustrojstwo wyposażone. Nadleśnictwo możę wezwać słuzby upoważnione to tego typu działań i one moga to sprawdzić.
- drewno sprzedane na umowy jest pozyskiwane wg harmonogramu, na koniec danego okresu zawsze jest przygotowana masa do odbioru,
- „przecież nikt przy zdrowych zmysłach nie licytuje więcej niż może przerobić” (cyt.) – myli się Pan, są to bardzo częste przypadki, brak realnej oceny potrzeb, możliwości i ceny którą się licytuje,
- umowy posiadają zapis o zmianie harmonogramu, jest wymagana forma pisemna. Większość nie czyta umów, nie czuje potrzeby przestrzegania jej zapisów i wychodzi jak wychodzi,
- kara 40€ to wynik przepisów Ustawy z dnia 8 marca 2013 r. o terminach zapłaty w transakcjach handlowych, a nie „Lasy Państwowe postawiły sobie za cel wykończenie małych tartaków” (cyt.). LP nie pisze ustaw, musi się stosować jak każdy w tym kraju,
-gdyby " chcą sprzedawać drewno tylko dużym i zachodnim tartakom" (cyt.) to nie było by PLD i E-drewno tylko bezpośrednie negocjacje z "zachodnimi" kontrahentami oraz wprowadzono by ograniczenia mające na celu wyeliminowanie z przetargów tych "małych". Póki co LP traktuje wszystkich tak samo.
A skoro jest to taka mała ilość tartaków to nigdy ich interesy nie będą współgrały z potrzebami i zasadami jakie negocjują duże tartaki. My mali przedsiębiorcy nie mamy czasu ani czasami środków by jeździć na spotkania negocjacyjne, gdyż cały czas jesteśmy potrzebni bezpośrednio przy produkcji bo zawsze może coś nawalić co trzeba szybko naprawić , żeby produkcja nie stanęła. To znowu trzeba jechać coś kupić ,załatwić lub stanąć przy maszynie bo ktoś zachorował lub jest jakaś terminowa praca do wykonania. Nie mamy mechaników , którzy przyjdą naprawić maszynę lub zaopatrzeniowców którzy zamówią lub pojadą po jakieś części potrzebne do produkcji. Dlatego pracownicy Lasów Państwowych powinni przy takich negocjacjach wziąć też pod uwagę nasze potrzeby , aby nie dochodziło do takich sytuacji jakie opisałem w poprzednim komentarzu. Co do nie wybranego surowca to się nie zgodzę z Pańską opinią. Jeżeli to drewno było by przygotowane i nie zostało odebrane to na pewno nie płaciłoby się 5% kary , a całą kwotę za zmarnowany surowiec. Ale przecież można sprawdzić dlaczego surowiec nie został odebrany , bo jak pisałem wcześniej są różne przypadki ot chociażby przedłużająca się zima 2013r. Dlaczego kupowanie drewna ma się odbywać na zasadzie toto lotka , albo trafię , albo nie i wtedy co , pieniądze które można by było zainwestować w firmie na zakup maszyny lub jakiegoś sprzętu poprawiającego lub zwiększającego wydajność produkcji trzeba przeznaczyć na karę i oddać Lasom Państwowym. A drewno którego nie wybrałem poszło jeszcze raz na przetarg , albo rośnie dalej. Co do zmiany harmonogramu to nie zmniejsza on ilości do odebrania surowca w danym półroczu , tylko w kwartale danego półrocza , a ilość wylicytowana pozostaje ta sama.
Trudno jest wybrać cały surowiec w jednym kwartale skoro w jednym maszyny stoją i nic nie przecierają.
Co do kwoty 40 € za przeterminowane faktury, to proszę mi powiedzieć które firmy oprócz Lasów Państwowych mogą sobie pozwolić na stosowanie tego przywileju. Ja nie słyszałem o takich.
A już to widzę co się dzieje jak po dwóch dniach po terminie zapłaty naliczam taką kare ( bo mogę ale nie muszę) swojemu kontrahentowi.
Co mi z tego PLD jak teraz z roku na rok będę miał coraz mniejszą historię, bo przy obecnych cenach kupuje się coraz mniej surowca , bo jak zacznę kupować na e-drewno po zawyżonych cenach i nie wybiorę wszystkiego to znów kara, a przy zawyżonej cenie za 1m3 surowca to i kara będzie wyższa. Znowu toto-lotek. Moim zdaniem każdy powinien dostać 100% drewna średniej z trzech lat do produkcji, a dopiero resztę w miarę potrzeby dokupować na e-drewno. Przecież to jest nasze dobro narodowe twierdzenie Lasów Państwowych i to my powinniśmy mieć pierwszeństwo do wykupu surowca do produkcji.
Lasy Państwowe to INSTYTUCJA która tylko dba o interesy mafii, którzy to ją tworzą! ZABRAĆ IM OSTATNIEGO GROSZA
2. Tak, kary są śmiesznie niskie. Aby miała jakiś realny wymiar powinna być kilkakrotnie wyższa. Podkreślam iż kara jest za brak realizacji umowy, a nie deprecjację surowca. Proszę nie mylić pojęć. Każda umowa (nawet o abonament telefonu komórkowego) ma ściśle określone warunki w przypadku braku realizacji umowy – tu kara jest dużo wyższa w stosunku do wartości umowy.
3. Harmonogram można zmieniać w okresie stanowienia umowy – jeśli jest to PLD to nawet można przerzucać z I na IV kwartał. Od strony technicznej nic nie stoi na przeszkodzie. Jak już wspominałem, należy wystosować pismo w odpowiednim czasie. Większość podań jest pozytywnie rozpatrywana – jednak nie włączać w to przedsiębiorców którzy do końca zarzekają się, że odbiorą surowiec (do tego czasami przygotowany po ich pisemnym zgłoszeniu zapotrzebowania), a pod koniec wymaganego terminu próbują coś zmieniać. Są to nagminne przypadki.
4. Nikt nie może narzucić realizacji umowy w jednym kwartale (półrocznej bądź rocznej). Harmonogram ustalają strony, a nie ma być narzucony przez LP. W przypadku zastrzeżeń nie podpisuje go Pan. Nie ma Pan takiego obowiązku. Zaakceptowanie harmonogramu nie jest konieczne aby umowę uznać za ważną.
5. Nie wiem, jak to wygląda z tymi 40 € w innych firmach, PGL LP reprezentuje państwo więc nie może wybierać czy i komu naliczy 40 €, które wynika z zapisów ustawy (obowiązującej). Doskonale Pana rozumiem, znam problem płatności firm z innej branży – jak od części zleceniodawców w ciągu 60 dni otrzymam wpłatę za wystawioną fakturę, to można przyjąć, że jest dobrze.
6. Podsumowując koniec Pańskiego postu myślę, że przemysł drzewny i tak ma lepiej przy zakupach surowca do produkcji niż firmy przerabiające np. stal. Prowadząc swoją firmę chciałbym mieć zagwarantowaną cenę i materiał choćby na kwartał – w tej branży zmiany są częste i nikogo nie interesuje czy to krajowa firma wytwarza stal z krajowego surowca czy sprowadza go z zagranicy. Jak mi się coś nie podoba szukam innej hurtowni. Gdybym wystosował pismo np. do centrostalu, że muszą mi sprzedawać surowiec (tylko ten, który jest wyrobiony w PL i z krajowego urobku) na preferencyjnych warunkach, bo to „dobro narodowe”, to myślę, że niezła by była komedia, a nie temat do poważnych negocjacji. Przemysł drzewny posiada dość dobre warunki do prowadzenia swoich firm w stosunku do reszty przedsiębiorców w tym kraju.
Panie Marcin, ciężko porównywać ZUS do PGL LP, bo to dwa różne tematy. ZUS nie działa wg Prawa Handlowego i Ustawy o Ochronie Konsumenta itp. Myślę, że Pana ostatnie stwierdzenie jest kwestią czasu. Jak braknie w LP pieniędzy na własną działalność to już (ku radości części forumowiczów) jest podstawa do sprywatyzowania "nierentownej państwowej jednostki". Jednak okresu "po prywatyzacji" to powinny obawiać się małe firmy przerabiające drewno, a nie leśnicy. Gdy zamiast LP powstanie jedna bądź kilka prywatnych firm to nikt nie będzie liczył się z Wami. Od strony ekonomicznej bardziej opłaca się współpraca z dużymi tartakami, a prywatna firma nie będzie objęta Ustawą o Ochronie Konkurencji. Sytuacja będzie taka sama jaka jest u reszty przedsiębiorców - z innych branż. Czysty kapitalizm o jakim mówi Jeffrey Sachs.
do tartaczek - LP zwiększa pozyskanie, proszę spojrzeć w dane GUS.
Nie ma możliwości wstrzymania eksportu drewna w granicach UE. Nasz kraj zobowiązał się do tego wstępując do UE.
http://www.zilp.lasy.gov.pl/drewno/Komunikat_PLD_ESyst_2014_1P.pdf
albo nie mam racji albo nie ma wzrostu pozyskania, jeżeli sie myle to prosze mie poprawić
strona 28
w 2000 r. pozyskiwano 27659 tys. m3, a w 2012 r. - 37045 tys. m3.
na przestrzeni dwunastu lat zwiększyło się roczne pozyskanie drewna o prawie 9,4 mln m3 (w skali całego kraju).