Tartaki zatrzymują produkcję, Lasy analizują możliwości
8 listopada w Ministerstwo Środowiska odbyło się spotkanie, podczas którego przedstawiciele przemysłu przekazali na ręce Janusza Zaleskiego, podsekretarza stanu w Ministerstwie Środowiska, wystąpienie adresowane do Ministra Środowiska w sprawie zmiany zasad sprzedaży surowca.
W spotkaniu uczestniczył również Marian Pigan Dyrektor Generalny Lasów Państwowych oraz Tomasz Wójcik, Zastępca Dyrektora Generalnego LP.
Ustalono, że do 26 listopada 2010 roku Dyrektor Generalny LP przeanalizuje możliwości zwiększenia pozyskania drewna jeszcze w roku bieżącym. Nie ma natomiast możliwości zmiany wielkości pozyskania i sposobu sprzedaży drewna zaplanowanych na rok 2011.
- Problemy powstające między przemysłem drzewnym a Lasami Państwowymi powinny być rozpatrywane na bieżąco w trakcie roboczych kontaktów. Ministerstwo Środowiska jest gotowe do dyskusji nad ewentualnymi propozycjami nowych uregulowań prawnych, zgłaszanych przez przemysł drzewny – powiedział Janusz Zaleski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Środowiska po spotkaniu.
Jeśli jednak zawracacie sobie głowę takimi bzdetami (kim może być ktoś, kto się z wami nie zgadza), zamiast pilnować biznesu, to nie dziwota, że w biznesie idzie wam tak kiepsko, że potem trzeba winę zwalać na obcy przemysł, Lasy Państwowe i spisek. A propos spisku - gdybyście w swoich pretensjach rozwinęli wątek spiskowy, to z pewnością moglibyście liczyć na poparcie partii specjalizującej się w tropieniu sPiSków - zwłaszcza poseł C. (który oczywiście zawsze szanuje wyroki sądów, ale tylko wtedy, gdy są po jego myśli) byłby wiernym sojusznikiem. Pozdrawiam!
Odnośnie powrotu do m.in. negocjacji - z pewnością wielu przedsiębiorców, zwłaszcza lokalnych (i niejeden nadleśniczy) chciałoby powrotu do czasów, kiedy sprawy zakupu drewna można było załatwić \"między sobą\", że tak to nazwę. Na szczęście ten sposób \"handlu\" to już przeszłość, chyba.
Co do cen surowca, to LP ustanawiają ceny wyjściowe na i tak dość niskim poziomie w stosunku do cen ostatecznie uzyskiwanych. Skoro liczba chętnych na surowiec przekracza możliwości zaspokojenia potrzeb wszystkich przedsiębiorstw, czyli mówiąc prościej popyt znacznie przewyższa podaż, to logiczne jest, że ceny surowca muszą rosnąć. Może to dziwne dla przedsiębiorców z komunistyczną mentalnością (a niekiedy również przeszłością w państwowych zakładach) lub kiepsko wyedukowanych, ale takie są prawa gospodarki wolnorynkowej. Czy w sytuacji braku np. węgla dziwi kogoś wzrost jego cen?
Ja też wolałbym, żeby możliwe było pełne zaspokojenie potrzeb surowcowych każdego zakładu, ale taki stan to utopia w okresie koniunktury. Ekonomia rządzi się swoimi prawami i nic tu nie pomoże obrażanie się na LP, rząd czy kogokolwiek i strzelanie focha.
Pozdrawiam serdecznie i życzę udanych zakupów.
Co do samych cen minimalnych, to zaryzykuję stwierdzenie, że są one prawdopodobnie ustalane na poziomie i tak niższym niż faktyczne średnie ceny sprzedaży drewna. Skutkiem tego jest potem zdziwienie przedsiębiorców, że na przetargach i aukcjach ceny tak bardzo rosną. Skoro rosną, to widocznie nijak mają się do faktycznych średnich sen sprzedaży drewna w okresie poprzedzającym przetargi i aukcje na dane półrocze. Osobiście uważam, że ceny minimalne powinny być ustalane na poziomie zbliżonym do średnich cen uzyskanych w trakcie półrocza poprzedzającego przetargi i aukcje na następne półrocze. Za poziom minimalny można byłoby przyjąć np. 95% wysokości średniej ceny danego sortymentu.
Ceny minimalne istnieją wyłącznie dlatego że LP są monopolem na rynku surowca drzewnego. W sytuacji gdy jest na rynku \"permanentny niedobór\" surowca są środkiem ręcznego sterowania rynkiem i dojenia klientów w czasie dekoniunktury. Założenie, że cena minimalna miałaby oscylować wokół średniej ceny świadczy zupełnie o braku zrozumienia praw rynku i nieliczeniu się z klientem. Pod hasłami wolności rynku pozwala się, aby ceny rosły w ciągu kilku miesięcy o 50-100%. Ale jeśli następnego roku jest kryzys to nie mogą spaść do poprzedniego poziomu lub nawet niżej?
Zwróć jednak uwagę, że Lasy mówią tak wzrostom cen (i słusznie), ale jednocześnie nie stosują \"praw gospodarki wolnorynkowej\" gdy ceny powinny spadać (przy braku popytu ceny dalej utrzymywane są na wysokim za pomocą np. cen minimalnych).
Co do komunistów, edukacji przedsiębiorców i strzelaniu focha... - argumenty świadczą zawsze o tym, kto ich używa.
Czy tak trudno zrozumieć, że ilość surowca jest ograniczona, a potrzeby rynku rosną? Czy tak trudno pojąć różnicę między gospodarką leśną a działalnością gospodarczą?
Jeśli tak, to (pomijając późniejsze problemy z przydziałem do konkretnych nadleśnictw, bo tu zawsze jakiś klient byłby niezadowolony) jest to niemożliwe z przyczyn prawnych, ponieważ w całej Unii Europejskiej obowiązuje swoboda prowadzenia działalności gospodarczej i nie jest prawnie dozwolone różnicowanie firm ze względu na pochodzenie. Takie rozwiązanie byłoby możliwe, gdybyśmy żyli na Białorusi (nawiasem mówiąc ja byłem przeciwny wstąpieniu do UE właśnie z powodu braku możliwości ochrony krajowych firm - a jak wy głosowaliście w trakcie referendum?).
wole zaplacic 30 zl wiecej za transport niz 70 za drzewo. to wynika z prostej matematyki. tak mi sie wydaje. firmy z polski zachodniej maja ograniczony dostep do surowca ( geograficznie) plus atak niemcow sprawia ze daja kazda cene. na pewno kupili by drewno taniej gdyby byly w polsce aukcje regionalne.
kupujemy wszyscy tartaczke tylko w jednym przetargu. oczywiscie to nie znaczy ze nie mozesz kupowac w innych regionach.
to tak jak kolejka w banku do siedmiu okienek .lepiej i szybciej jak jest tylko jedna
No i w końcu jak chcesz rozwiązać problem przewagi popytu na drewno nad możliwościami jego pozyskania w okresie koniunktury? Przez cudowne rozmnożenie drewna? To nie ta branża, nie ten czas i nie to miejsce - był jeden fachowiec od cudownych rozmnożeń, ale w nagrodę skończył na krzyżu. Co do Twojej części kraju to nie zapominaj o tym, że jakieś 2-3 lata temu również wy ściągaliście drewno z Niemiec, tak więc nie ma co wypominać Niemcom, że wchodzą na nasz rynek - pozwala im na to unijne prawo.
Tylko nie obrażaj branży drzewnej !!! Jeżeli ktoś sobie w biznesie nie radzi jego problem. Nim się nie zajmujemy. Ale zapewniam Cię panie !!! pozostali tyrają po 12 godz. dziennie , 6 dni w tygodniu i na 100% znają sie na tym co robią. To nie są teoretycy. Z całym szcunkiem dla nich .
Cała braża ma problem z LP tzn że wszyscy powinni zamknąć firmy i terminować u niemców ????? Czy o to Wam chodzi? Bo tu chodzi o całą brażę a nie pojedyncze tartaki. A ze komunizm odcisnął piętno na technologii i braku środków, o tym sie nie mówi. Ich firmy budowane są od pokoleń . To jak u licha mamy konkurować z zachodem ?
W tej chwili jesteśmy zapóźnieni technologicznie o lata świetlne. Czy chodzi wam o to abyście rozmawiali po niemiecku na przetargach ????
Oczywiście duże zachodnie firmy w zamian za wyciecie polskiej konkurencji
w dostępie do drewna bedą dla Was miękkim lądowaniem po wykopkach. My Wam tego nie zapewnimy. nie pozdrawiam
Poza tym przeczy Pan sobie samemu. Podpisuje się Pan jako \"ze stazem 12 letnim\" a winę na swoje technologiczne zapóźnienie zwala Pan na komunę. A może polscy drzewiarze zamiast tworzyć małe rodzinne firemki powinni byli tworzyć większe spółki? Może zamiast napawać się luksusowymi autami należało inwestować w technologie? Może w biznesie priorytetem nie są narty w Alpach i zagraniczne plaże? A teraz co? Przebudzenie? Że zachodnie firmy są budowane od pokoleń? Tak, są budowane od pokoleń, ale nie dzięki rozpasaniu, tylko kosztem wyrzeczeń i dzięki systematycznym wysiłkom. Skromność i umiar to cechy, których w Polsce brakuje nie tylko drzewiarzom (LP też mają swoje grzechy). \"Zastaw się a postaw się\" to ogólonopolska przypadłość. Niech mi Pan tylko powie jak to jest, że te niemieckie firmy stać na zatrudnianie pracowników legalnie (gdy część polskich nadal wielu pracowników zatrudnia na czarno), stać na godne płace, stać na opiekę socjalną i mimo tych obciążeń są bardziej konkurencyjne od wielu polskich firm? Może zachodnie firmy poświęcają swoją energię na efektywne działanie, a nie na bicie piany i pretensji do każdego, byle nie do siebie samego, jak mają w zwyczaju robić to niektórzy polscy biznesmeni, a zwłaszcza ich przedstawiciele - \"prezydenci\"? A może, skoro polskie firmy nawet autostrad budować nie potrafią, trzeba wzorem innych branż ściągnąć do Polskie hinduskich lub chińskich drzewiarzy?
Na szczęście są też polskie firmy drzewne, które zostały zbudowane od zera, dobrze prosperują i często już drugie pokolenie nimi zarządza. Znam takie firmy, ale widzę też, że ich właściciele nie skupiają się na pyskówkach, lecz na działalności biznesowej. Te firmy przeżyją następny kryzys, ale wiele innych nie - i to jest normalne w gospodarce wolnorynkowej.
W zasadzie nie odniósł sie pan merytorycznie do mojego stanowiska , a jedynie dalej obraża.
Moje 12 lat to nieustanna inwestycja i walka z LP. Mamy doskonałe rozeznanie jak funkcjonują zachodnie firmy i jak współpracują z lasami . Właśnie współpraca lasy - tartaki jest kluczem do sukcesu.
Umowy wieloletnie. A my mamy teraz umowy na pół roku. Wycofałem dwa projekty na dofinansowanie z UE. Dlaczego ? A to dlatego , że nie mam gwarancji zakupu surowca . Jaki bank da kredyt ?
Ciekawe jakie to firmy pan zna które powstały jedynie od pomysłu, a nie np. przejecie jakiejś upadającej. W której przeważnie pracowały te osoby i specjalnie doprowadziły do przejęcia. Ale muszę przyznać znam wyjątki i bardzo im kibicuję. Dla pana informacji mam wszystkich pracowników zatrudnionych na podstawie umowy o pracę, 70% to umowy stałe.
JESZCZE RAZ NAPISZĘ , ŻE NIE CHODZI O POJEDYNCZE ZAKŁADY DRZEWNE .
CHODZI O CAŁĄ BRANŻĘ.
Najciężej będą miały firmy, które mają największe obciążenia z tytułu kredytów i leasingów właśnie. I wbrew pańskiej opinii przetrwają właśnie szopotraki.
Odpowiedziałem temu cwaniakowi z wieloma nikami , ostatnio miał \"!!!!\"
i mi usunęli post . WYOBRAŻACIE TO SOBIE ???? KOMUNA WRÓCIŁA !
Chyba to właśnie on zarządza tym forum. NACZELNA ALFA I OMEGA BIZNESU.
CZAS POMYŚLEĆ O WŁASNYM PORTALU DRZEWIARZY .
Mogę również zapewnić, że użytkownik \"!!!\" nie ma możliwości moderowania forum.
tak, tak bracia drzewiarze