PRZEMYSŁ DRZEWNY

Tartak świecący pustkami

1332 Views
0 Comments
All articles

Tartak świecący pustkami

Author: mencli Source: Rzecz Krotszyńska 2 min czytania
Nieznany jest los tartaku w Kobylinie. Zakład zawiesił produkcję, a pracowników oddelegowano do innych placówek należących do spółki Witar, która nie może zakupić nowej partii drewna.

Dziś tartak w Kobylinie świeci pustkami. Został tylko portier, który pilnuje budynków i terenu, na którym nie słychać już odgłosów produkcji, nie widać ludzi ani drewna. – Obecnie pracownicy – razem 17 osób – są oddelegowani do zakładów w Rawiczu i Jarocinie, reszta zwolniła się już wcześniej, ale był to normalny proces wypowiedzenia – mówi mistrz z kobylińskiego tartaku, Antoni Kazubek. Zakład należy do spółki Wielkopolskie Tartaki Witar z siedzibą w Poznaniu, która – jak uważa Kazubek – za wszelką cenę chce się pozbyć pracowników. – Jest to już chyba przesądzone – dodaje. Decyzja ma zapaść w sierpniu. Rzekomo jest dwóch chętnych do nabycia tartaku, obecnie trwają rozmowy na temat ofert i możliwości finansowych podmiotów zainteresowanych kupnem.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że decyzja w sprawie sprzedaży wydziału produkcyjnego Tartaku Rawicz w Kobylinie ma związek z trudnościami finansowymi spółki, która to, nie płacąc Lasom Państwowym za otrzymywane drewno, zadłużyła się. Długi w samym nadleśnictwie milickim sięgają podobno 80 tys. złotych. Maszyny z czterech tartakach podlegających Rawiczowi są podobno zastawiane w poczet zadłużenia, jakie przez lata narastało za drewno brane z lasów.

– Trudna sytuacja związana jest z problemami całej branży, nie tylko WITARU – powiedział Krzysztof Zmyślony, dyrektor Tartaku Rawicz. – Program restrukturyzacji przedsiębiorstwa obejmuje także sprzedaż wydziału w Kobylinie. Problemy z zakupem surowca uniemożliwiają prowadzenie produkcji. Lasy Państwowe podpisały umowy z odbiorcami zagranicznymi, między innym z Austrii. Pojawiło się też szereg nowych firm w tartacznictwie – dodał.

– Zleceń jest tak wiele, że nie przerobimy tego pracując na dwie zmiany cały rok – mówi z kolei jeden z pracowników. Kobylin słynie z dobrej jakości usług. Klienci rzekomo codziennie dzwonią i pytają, kiedy tartak ruszy. – Pracowaliśmy cały czas sumiennie, mistrzów mamy porządnych, więc robota szła – dodaje pracownik, któremu trudno zrozumieć obecną sytuację. Zakład stoi, ale wszystko jest gotowe do dalszej produkcji: maszyny, pracownicy – tylko drewna brak. – Pytałem burmistrza, czy miasto nie mogłoby wziąć w swoje ręce tartaku, ale niestety – urząd nie może prowadzić działalności gospodarczej – dodaje Kazubek.

Was this article interesting?

Thank you for your feedback!

Stay up to date

Receive the most important news from the wood industry directly in your inbox.

Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Dodaj komentarz

Only signed-in users can post comments. Log in

Report a bug