Tania benzyna, złe przyzwyczajenie

597 Views
0 Comments
All articles

Tania benzyna, złe przyzwyczajenie

1 min czytania
Benzyna powinna jeszcze bardziej zdrożeć. Wtedy zaczniemy ją oszczędzać, a to zapewni światu bezpieczeństwo, bo zniknie uzależnienie od ropy.
Ameryce potrzeba benzyny po 4 dolary za galon, a może i po 5 dolarów - teraz kosztuje średnio 2,95 dolara za galon, czyli niespełna 80 centów za litr.

Powinniśmy do tego dojść drogą stopniowych podwyżek podatku od ropy. W połączeniu z bardziej rygorystycznymi standardami zużycia paliwa wyższe ceny na stacjach zmusiłyby oporne firmy motoryzacyjne i kierowców, by porzucili smoki na czterech kołach pożerające morze paliwa. To powinna zakładać amerykańska i europejska polityka energetyczna. Ogłuszająca cisza, jaką słychać w tych sprawach ze strony rządów, parlamentów i mediów, to przykry dowód światowej krótkowzroczności.

Przesłanie huraganu Katrina było jasne: Ameryka jest bezbronna wobec każdej większej przerwy w dostawach ropy naftowej. Tym razem nastąpiła ona z powodu katastrofy naturalnej, ale o wiele groźniejsza byłaby przerwa z powodów politycznych. Dwie trzecie potwierdzonych światowych zasobów ropy znajduje się w okolicach Zatoki Perskiej. Tamtejsze kraje, z Arabią Saudyjską na czele, pokrywają dziś około jednej czwartej światowego zapotrzebowania na ropę. Dostawy mogą być przerwane w dowolnej chwili z wielu powodów: terroryzmu, wojny, niepokojów wewnętrznych czy świadomych ograniczeń. Wielu innych eksporterów ropy naftowej jest równie niepewnych: Rosja (numer 2), Wenezuela (numer 5) czy Nigeria (numer 8).

NEWSWEEK Polska - Numer 38/05, strona 66

Was this article interesting?

Thank you for your feedback!

Stay up to date

Receive the most important news from the wood industry directly in your inbox.

Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Dodaj komentarz

Only signed-in users can post comments. Log in

Report a bug