PRZEMYSŁ DRZEWNY

Sytuacja przemysłu drzewnego w Polsce - Krytyczne stanowisko organizacji branżowych wobec decyzji Lasów Państwowych

1115 Views
1 Comments
All articles

Sytuacja przemysłu drzewnego w Polsce - Krytyczne stanowisko organizacji branżowych wobec decyzji Lasów Państwowych

Author: oprac. red Source: PAP / PIGPD 7 min czytania
5. października w Warszawie odbyła się wspólna konferencja prasowa przedstawicieli przemysłu drzewnego, podczas której przedstawiono stanowisko przedsiębiorców wobec decyzji Dyrekcji Generalnej Lasów Państwowych, które wpływają na gwałtowny wzrost cen drewna, stopniową rezygnację z certyfikacji surowca w standardzie FSC przez regionalne jednostki Lasów Państwowych oraz bierność rządu w zakresie nadzoru nad wykorzystaniem surowca drzewnego w Polsce.
Sytuacja przemysłu drzewnego w Polsce - Krytyczne stanowisko organizacji branżowych wobec decyzji Lasów Państwowych
Sytuacja przemysłu drzewnego w Polsce - Krytyczne stanowisko organizacji branżowych wobec decyzji Lasów Państwowychfot. PIGPD

W konferencji wzięli udział: Aneta Muskała ze Stowarzyszenia Papierników Polskich, Jarosław Michniuk z Koalicji na Rzecz Polskiego Drewna, Jędrzej Kasprzak ze Stowarzyszenia Producentów Płyt Drewnopochodnych w Polsce, Rafał Szefler z Polskiej Izby Gospodarczej Przemysłu Drzewnego, Michał Strzelecki z Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Producentów Mebli oraz Roman Malicki z Polskiego Komitetu Narodowego EPAL.

Konferencja była kontynuacją działań związanych z próbą zwrócenia uwagi na problemy branży drzewnej, których wyrazem był opublikowany w ostatnich dniach list otwarty skierowany do premiera Morawieckiego. Sektory oparte na przetwórstwie drewna borykają się z ogromnym wzrostem kosztów i jednocześnie znalazły się pod presją silnego załamanie rynku.

Zapis video konferencji prasowej organizacji branży drzewnej - 05.10.2022r.
"Prezentacja krytycznego stanowiska organizacji branżowych wobec decyzji Lasów Państwowych - Sytuacja przemysłu drzewnego w Polsce"

System sprzedaży drewna z Lasów Państwowych jest odpowiedzialny za wzrost jego cen.

-Ceny drewna wzrosły w 2021r. o 60%, w tym roku wzrosną o 80-100%, w 2023r., według szacunków na podstawie cen minimalnych przedstawionych przez Lasy Państwowe, ceny wzrosną o minimum 40% - wskazał Jarosław Michniuk.

-Mamy obecnie najdroższy surowiec w Europie. Dwa lata temu najbardziej popularne drewno sosnowe kosztowało ok. 280 zł za metr sześć. Dzisiaj na aukcjach otwartych potrafi kosztować 450-500 zł. To nie jest wina przedsiębiorców tylko systemu, który jest nastawiony na wzrost cen - mówił Rafał Szefler.

-W zeszłym roku ceny drewna wzrosły w Polsce o 60%, a w Unii Europejskiej zaledwie o 27%. Szacujemy, że wzrost kosztów w 2022r. wyniesie między 80 a 100% - mówił Jarosław Michniuk. W jego opinii drewno drożeje, bo coraz więcej sprzedaje się go podczas aukcji otwartych, w których startować mogą dowolne firmy, również zagraniczne. W roku 2021 zwiększono udział aukcji otwartej w ogólnej sprzedaży drewna z 20 do 30%.

Branża sformułowała dwa główne warunki dalszych rozmów: zmiana systemu sprzedaży na rok 2023 poprzez powrót do proporcji 80/20 oraz zwiększenie premiowania przerobu w kraju do 40% -Nasze warunki zostały odrzucone - podkreślił Jarosław Michniuk.

-Lasy Państwowe dokonały kosmetycznych zmian w warunkach sprzedaży drewna na rok 2023, które nie gwarantują poprawy sytuacji - ocenił Rafał Szefler. Przedstawiciel PIGPD, wspomniał też, że w innych krajach, np. w Niemczech, tamtejsze odpowiedniki polskich Lasów Państwowych w pierwszej kolejności oferują towar lokalnym przedsiębiorcom, a na otwartym rynku oferowana jest niesprzedane wcześniej drewno. -Niemcy chronią swój przemysł drzewny - powiedział Rafał Szefler i przypomniał, że Rumunia i Bułgaria wprowadziły całkowity zakaz wywozu nieobrobionego drewna poza UE.

Strategiczne zaniedbania, brak partnera do rozmów

Według przedsiębiorców brak długofalowego planowania na poziomie krajowym oraz zaniedbania resortu klimatu i środowiska, w tym przede wszystkim Dyrekcji Generalnej Lasów Państwowych, szkodzą sektorowi drzewnemu.

-Zatrudniamy prawie 400 tys. osób, przede wszystkim na terenach wiejskich i małych ośrodków miejskich. Uważamy, że nasz podstawowy surowiec, czyli drewno, powinien mieć strategiczne znaczenie dla polskiej gospodarki. Ale tak niestety nie jest, wbrew deklaracjom polityków - mówiła Aneta Muskała. -Mamy poczucie, że zostaliśmy zlekceważeni. Jesteśmy traktowani jako grupa bez znaczenia w procesie decyzyjnym Lasów Państwowych - dodała.

Branży bardzo zależy na przerobie surowca w kraju, bo oznacza to przetrwanie całego sektora gospodarki opartego na przetwarzaniu drewna. -Lepiej, żeby Polskę opuszczały gotowe okna, drzwi, meble czy papier - niż nieobrobione kłody - wskazał Jarosław Michniuk.

 

Kryzys już nadszedł

Wbrew tezom publikowanym przez Lasy Państwowe, przemysł drzewny nie jest w dobrej sytuacji. Wzrost sprzedaży w ubiegłym roku i pierwszej połowie roku bieżącego to głównie zasługa inflacji. W wolumenach ilościowych notowany jest spadek sprzedaży. Od połowy roku różne sektory branży drzewnej borykają się z załamaniem popytu.

-Od początku roku widzimy spadki wolumenu produkowanych mebli. Jeśli sytuacja się nie zmieni, w przyszłym roku nasze zakłady wypuszczą 30%. mniej towaru. Będą musiały ograniczyć tydzień roboczy z 5 do 3 dni. Będzie to oznaczało kolejne zwolnienia w branży meblarskiej. Już dziś zostaliśmy zmuszeni do zredukowania liczby pracowników kontraktowych pozyskiwanych przez agencje pracy - mówił Michał Strzelecki z Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Producentów Mebli.

Ogromny spadek sprzedaży zanotowały firmy z branży programu ogrodowego. Ich magazyny są pełne i nie ma chętnych na zakupy. Najwięksi producenci już w okresie wakacyjnym rozpoczęli zwolnienia obejmujące setki pracowników. Firmy z innych sektorów ograniczają liczbę zmian i skracają ilość dni pracy w tygodniu. Takie działania podjęły firmy tartaczne, producenci sklejki, płyt drewnopochodnych i stolarki otworowej.

-Spadki w liczbie zamówień odczuwają również producenci palet. Przez pierwsze półrocze mieliśmy dynamikę wzrostu ok. 12-15%. Ale w drugim notujemy już spadki o 10-12%. Do końca roku prawdopodobnie będą większe. Jeżeli Niemcy mają tańsze drewno, choć my jesteśmy większym producentem, to wypadniemy z rynku - przestrzegał Roman Malicki z Polskiego Komitetu Narodowego EPAL.

Niekontrolowanie spalanie drewna pełnowartościowego

Jedną z kwestii podjętych podczas konferencji było niekontrolowanie spalanie drewna pełnowartościowego przez dotowana energetykę. -Do elektrowni współspalających biomasę trafia nie tylko cenne drewno prosto z lasu, ale również pieniądze jako dopłaty do współspalania biomasy - mówił Jędrzej Kasprzak ze Stowarzyszenia Producentów Płyt Drewnopochodnych w Polsce.

Kasprzak przypomniał, że wojna wywołana przez Rosję spowodowała zatrzymanie dopływu dużych ilości biomasy, szczególnie z terenu Białorusi i Ukrainy. -Kompensuje się to poprzez spalanie polskiego drewna pełnowartościowego, które z powodzeniem mogłoby zostać przerobione na papier, płyty, deski. Zgodnie z ustawą o odnawialnych źródłach energii jest to niezgodne z prawem, bo pełnowartościowe drewno nie stanowi biomasy. Ale nie ma kontroli państwa nad tym zjawiskiem, bo od 2015r. mimo ustawowego wymogu, nie zdefiniowano pojęcia drewna energetycznego - wskazał Jędrzej Kasprzak.

Jednocześnie zauważył, że spalanie biomasy jest subwencjonowane, w postaci praw do emisji dwutlenku węgla i zielonych certyfikatów. -Elektrociepłownie są w stanie zapłacić bardzo duże pieniądze za drewno, dużo wyższe niż my, ale nie gramy na tym samym rynku, bo nie jesteśmy subwencjonowani - stwierdził Jędrzej Kasprzak. Według przemysłu drzewnego, kupowanie drewna przez elektrownie jest jedną z przyczyn wzrostu cen tego surowca.

Rezygnacja Lasów Państwowych z certyfikacji FSC pogrąży polskich producentów

Na kolejny problem wynikający z decyzji podejmowanych przez Lasy Państwowe zwrócił uwagę Rafał Szefler z Polskiej Izby Gospodarczej Przemysłu Drzewnego. Chodzi o wycofywanie się poszczególnych regionalnych dyrekcji Lasów Państwowych z certyfikacji FSC. -Certyfikat ten oznacza, że drewno zostało pozyskane w sposób legalny z poszanowaniem ochrony środowiska, praw pracowniczych i tym podobnych. W ramach łańcucha w Polsce certyfikowało się ponad 2,5 tys. firm przetwarzających drewno. Jesteśmy pod tym względem na drugim miejscu w Europie, zaraz po Włoszech - wyjaśniał Rafał Szefler.

Znak certyfikatu jest powszechnie wykorzystywany na różnego typu towarach. -Jest on powszechnie znany i oczekiwany, klienci mają do niego zaufanie. Jeżeli nie będziemy mieli tej certyfikacji, zerwiemy łańcuch dostaw, a nasze produkty wypadną z rynku. Mówimy o ogromnej liczbie produktów. Takimi decyzjami Lasy Państwowe zamykają naszym produktom drogę do światowych sieci handlowych - powiedział Rafał Szefler.

Was this article interesting?

Thank you for your feedback!

Stay up to date

Receive the most important news from the wood industry directly in your inbox.

Komentarze (1)

B
budujący historię w LP od lat
nic nie pomogła konferencja, machina lp ruszyła i ma nas w d....

Dodaj komentarz

Only signed-in users can post comments. Log in

Report a bug