Strach przed ograniczeniem napływu polskich pracowników sezonowych
"Strach przed ograniczeniem napływu polskich pracowników sezonowych. Ogrodnicy proszą o zatrudnianie bezrobotnych."
Rolnicy i ogrodnicy zwracają się do tysięcy bezrobotnych o podejmowanie pracy przy zbiorach szparagów, truskawek i ogórków. Rzecznik LTO (organizacji zrzeszającej rolników i ogrodników) przewiduje na podstawie zgłoszeń, jakie dotarły do tej pory, że potrzebnych będzie 15 - 20 tys. pracowników.
Co roku czasową pracę w rolnictwie i ogrodnictwie podejmuje 100 tys. osób, większość pracodawcy znajdują we własnym regionie. Ale część miejsc pozostaje wolna. W ramach projektu 'Praca sezonowa', organizowanego we współpracy LTO z Centrum ds. Zatrudniania i Wynagrodzeń udało się w ubiegłym roku zwerbować zaledwie 400 bezrobotnych.
Ostatecznie prace zostały wykonane przez tysiące Polaków. Jan Robben, hodowca truskawek z Oirschot potrzebował w okresie maj - wrzesień 60 osób do pracy przy zbiorach i sortowaniu. "Przeważnie są to uczniowie, poza tym uczestniczyłem w projekcie 'praca sezonowa'. Ale w ubiegłych latach zawsze kończyło się na Polakach. Przyszło do mnie 26 holenderskich bezrobotnych, ale nawet nie kiwnęli palcem. Zawsze coś im nie pasowało".
Sekretarz stanu Van Hoof (Praca i Sprawy Socjalne) grozi ograniczeniem napływu Polaków. Jego zdaniem absurdem jest to, by dziesiątki tysięcy Polaków zarabiały pieniądze w Holandii, podczas gdy bezrobotni odmawiają podjęcia pracy.
LTO sprzeciwia się Van Hoofowi: "Najpierw trzeba dokładnie sprawdzić, ilu Holendrów chce pracować". Organizacja obawia się, że rolnicy zostaną z niczym, kiedy okaże się, że nie znajdą holenderskich pracowników i nie będą mogli zatrudnić Polaków. "Inspekcja Pracy uważa, że w ostatnich latach zmniejszyliśmy liczbę nielegalnych pracowników. Propozycja Van Hoofa zagraża naszemu sukcesowi".
z serwisu MSZ
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Dodaj komentarz
Коментарі можуть залишати лише авторизовані користувачі. Увійти