Projekt nowych warunków technicznych na drewno liściaste
Oprócz zmian formalnych dotyczących np. aktualizacji oznaczeń aktualnych norm czy oficjalnego uznania nazewnictwa stosowanego przez Lasy Państwowe m.in. w sprzedaży na na aukcjach e-drewno, projekt zawiera zmiany dotyczących rozmiarów wad drewna dopuszczalnych w poszczególnych klasach jakości surowca drzewnego. Nowe warunki techniczne określają też maksymalną długość dłużycy (14m).
Niekorzystne dla przemysłu, a więc zwiększające rozmiar dopuszczalnych wad drewna są zamiany:
- wielkość róży w drewnie klasie A - z 3 na 5 cm
- zabitki w drewnie klasy C z 12 na 15 cm
- dopuszczenie krzywizny wielostronnej w klasie c i D dla drewna o średnicy w połowie sztuki co najmniej 35 cm, krzywizna wielostronna nie może być większa niż połowa wartości dopuszczalnej krzywizny jednostronnej dla danej klasy jakości.
Zmiana o wpływie niejednoznacznym:
- zwiększona średnica sęków nadpsutych w drewnie klasy C z 8 na 10 cm, co jest zmianą niekorzystna, jednak jednocześnie ograniczono ilość takich sęków do 4 na 1 mb (wcześniej bez ograniczeń) co jest krokiem pozytywnym.
Trzecią grupą zmian są te które będą miały pozytywny wpływ dla klientów. Za takie można uznać podniesienie minimalnej średnicy drewna bez kory w cieńszym końcu (A - 35 cm, B - 30 cm, C i D 20 cm, a dla buka i dębu 25 cm) oraz zapisy uznające za niedopuszczalne:
- występowanie zgnilizny strzały w klasie C
- pęknięcia czołowo-boczne i mrozowe w klasie C.
Do pobrania:
Projekt warunków technicznych na drewno wielkowymiarowe liściaste >>>
Zmiany są wynikiem urealnienia podejścia klientów i LP do wyrobu sortymentów.
Nie lepiej było podać zestawieni tabelaryczne:
Teraz jest - po zmianach będzie?
Takie ustawianie dyskusji w kontrze i w świetle "co tu można ugrać".
Miom skromnym zdaniem idziemy w dobrą stronę ale złą ścieżką :)
Przecież każda zmiana musi być na "plus" lub "minus" - zmian nic nie wnoszących nie powinno się wprowadzać.
Artykuł kierowany jest do "przemysłu" więc odnoszę zmiany dla tej grupy (dla Lasów zmiany zapewne idą odwrotnie - to co korzystne dla przemysłu jest mniej korzystne dla LP - choć nie sądzę by zmianami tymi jakąś krzywdę sobie zrobiły)
Każdy wie, że jak jest drewno z podwójną krzywizną, a jest grube, a krzywizna nie jest wyolbrzymiona to spokojnie jest do wykorzystania - np w dębie - mało kto wycina elementy dłuższe niż 2 mb. A gdyby literalnie trzymać się przepisów gros uciekło by w wałek 1,2 mb i tyle by miał przemysł drewna.
A tabela jest najlepszym wynalazkiem który umożliwia samodzielne wyciągnięcie wniosków.
Ostatnio rozbawiła mnie rozmowa z pewnym Panem, który ma tartak. Oczywiście narzekał na ceny drewna. Zapytałem, czy gdyby miał wyższy zysk zapłaciłby więcej pracownikom? Odpowiedział, że po co skoro za tyle też pracują... taka dygresja.
Po za tym proszę zwrócić uwagę, że zmiana dotyczy drewna liściastego dłużycowego o większych średnicach. Dotychczas w wielu przypadkach dłużyca z niewielką krzywizną wielostronną nie była cięta na krótsze kłody, tylko zgodnie z sekcyjnym pomiarem stosowano redukcję i odpowiednią masę drewna sprzedawano np. jako opał. Po zmianie klient zapłaci za tę masę jak za pełnowartościowe drewno do przerobu tartacznego.
W związku z powyższym dopuszczenie krzywizny wielostronnej spowoduje, że klienci zapłacą za to drewno więcej niż dotychczas, dlatego uważam, że jest to zmiana dla nich niekorzystna.
Ale traktuje Pan wybiórczo zmiany - a one są wynikiem na pewno jakiś negocjacji.
Tak jak ostatnie zmiany w drewnie sklejkowym, które są na wielki plus.
Proszę o komentarz właśnie dotyczący zmian w drewnie sklejkowym.
"Ale traktuje Pan wybiórczo zmiany" - a jak mam traktować i dlaczego nie tak to robię?
"a one są wynikiem na pewno jakiś negocjacji." - A kiedy i z kim były negocjowane? Proszę podzielić się tą informacją - bo według mojej wiedzy jakichś oficjalnych negocjacji projektu nie było. Rozumiem natomiast, że formą "negocjacji" jest zbieranie opinii na temat projektu i swoją opinię wyraziłem na łamach Drewno.pl.
Plusem to zmniejszenie minimalnej średnicy sklejki i przymiarka do kłodowania surowca liściastego. Wypracownaie długości nominalnych, które wszytskim, oprócz jednego rodzynka, pasują - zarówno LP jak i Sklejkarzom. Nie uważa Pan tego za wielki plus- wypracowanie porozumienia? Bez protestów, zbierania podpisów i patetycznych haseł o końcu przemysłu?
Jako dziennikarz powinien Pan podawać w miarę obiektywne prady i pozwalać ludziom na wyciąganie własnych wniosków.
Patrząc na to z szerszej perspektywy, zmiana wymagań dla drewna sklejkowego, pozwala (przynajmniej w teorii) na zwiększenie ilości surowca, co niewątpliwie dla producentów sklejki jest korzystne.
Pytanie które w tym momencie przychodzi do głowy: Co na to inni klienci? Wszak nie jest to dodatkowa masa surowca, tylko wyciągnięta z masy, którą dotychczas kupowały tartaki, a więc dla nich zostaje mniej wysokiej jakości drewna.
Co do protestów, podpisów i patetycznych haseł - jestem przekonany, że gdyby instytucja jaką są Lasy Państwowe patrzyła choć trochę dalej niż koniec własnych interesów, protestów by nie było.
Co do obiektywności moich artykułów nie będę się tu szerzej wypowiadał, bo ... nie będę obiektywny. Jak ma Pan ochotę możemy założyć osobny wątek na forum i podyskutować na ten temat.