Pożar w poniemieckiej fabryce mebli
To największy pożar budynku w Gorzowie w ostatnich latach. Stara, poniemiecka fabryka, w której po wojnie produkowano maszyny do drewna, m.in. frezarki, wiertarki i czopiarki, stała między kamienicami a marketem Lidl. Częściowo spłonęła już w czerwcu 2006 r. Wtedy straty oszacowano na ponad 300 tys. zł.
W akcji uczestniczy 17 zastępów zawodowej i ochotniczej straży pożarnej, m.in. z Międzyrzecza, Sulęcina, Strzelec Krajeńskich, Kłodawy, Witnicy, Deszczna i Janczewa.
(...)
W akcji niegroźnie ranny został jeden ze strażaków. Co było przyczyną pożaru? W tej sprawie ani straż, ani policja jeszcze się nie wypowiadają. Z relacji świadków wynika, że mogło być to podpalenie. Będzie to przedmiotem śledztwa. Na razie nie oszacowano także strat."
Gazeta Wyborcza Gorzów
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Dodaj komentarz
Only signed-in users can post comments. Log in