Polskie firmy, które zainwestowały na Ukrainie mogą mieć problemy finansowe
Przedsiębiorcy, którym należy się zwrot VAT (np. z tytułu eksportu) zamiast pieniędzy dostanie pięcioletnie weksle skarbowe, które będą oprocentowane na 5% z możliwością swobodnego obracania. W teorii weksle mają być rozdawane na zasadzie dobrowolności, jednak w praktyce może okazać się, że kto ich nie przyjmie, należnych mu pieniędzy nie zobaczy.
Z drugiej strony przyjęcie weksli też nie gwarantuje, że ukraiński rząd je wykupi. W latach 90. Ukraina rozliczała się z przedsiębiorcami za pomocą obligacji. Aby odzyskać jakiekolwiek pieniądze, firmy zbywały je za 10% wartości ludziom, którzy potem sprzedawali je rządowi za wartość nominalną - pisze Dziennik Gazeta Prawna.
Kłopoty z odzyskaniem nadpłaconego VAT to na Ukrainie tradycja. W 2010r. ukraiński fiskus był winny polskim przedsiębiorcom równowartość ok. 12% polskich inwestycji w tym kraju.
Jednym z największych inwestorów na Ukrainie jest Barlinek. W październiku ubiegłego roku za nadpłacony VAT państwo ukraińskie było mu winne 24 mln zł.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Dodaj komentarz
Komentarze mogą zamieszczać wyłącznie zalogowani użytkownicy. Zaloguj się