Po upadku MMI w tarapaty wpadły małe zakłady
Nowomiejska fabryka mebli, po ogłoszeniu swojej upadłości, może pociągnąć na dno także inne większe lub mniejsze firmy i przedsiębiorstwa, których produkcja uzależniona była od MMI. 26 lipca w sądzie w Elblągu zapadnie decyzja o dalszym losie zakładu z Nowego Miasta.
70% swojej produkcji Meblarska Spółdzielnia Pracy w Nowym Mieście opierała na współpracy ze spółkami koncernu Schieder. - Prawdopodobnie po 23 lipca złożymy w sądzie wniosek o likwidację spółdzielni. Odbiorcami naszych produktów były właśnie zakłady MMI i to nie tylko z Nowego Miasta, ale także z Biskupca i Iławy. Nie wiem, czy jest jeszcze jakaś nadzieja - mówi Kazimierz Małek, prezes MSP.
Firma zatrudnia ponad 60 pracowników. Jeśli faktycznie ogłosi upadłość, wszyscy dostaną wypowiedzenia. Podobnie może być w przypadku wielu innych mniejszych przedsiębiorstw, które współpracowały z Mazurskimi Meblami. (...)"
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Dodaj komentarz
Only signed-in users can post comments. Log in