PiS da Lasom Państwowym prawo pierwokupu prywatnych lasów
Stanowienie przepisów prawa z pozorowaną procedurą konsultacji społecznych weszło politykom w krew. Przygotowane po cichu projekty ustaw składane są w trybie eliminującym obowiązek brania pod uwagę zdania zainteresowanych stron.
Tym razem w trybie pilnym przygotowano zmianę Ustawy o lasach, która pozwoli Lasom Państwowym do korzystania z prawa pierwokupu w notarialnie zawartych umowach sprzedaży terenów leśnych. W praktyce notariusz lub inny organ nadzorujący transakcję będzie miał obowiązek powiadomić nadleśniczego w przypadku zmiany każdej umowy zmiany właściciela dotyczącej gruntu:
- oznaczonego jako las w ewidencji gruntów i budynków
- przeznaczonego do zalesienia określonego w miejscowym planie zagospodarowania
- przestrzennego albo w decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu
- objętego uproszczonym planem urządzania lasu lub decyzją o której mowa w art. 19 ust. 3,
- o zwartej powierzchni co najmniej 0,10 ha, pokrytego roślinnością leśną (uprawami leśnymi) - drzewami i krzewami oraz runem leśnym i zaliczonego w ewidencji gruntów i budynków do grupy gruntów rolnych.
Urzędnicy z Lasów Państwowych będą mieli 30 dni na podjęcie decyzji o skorzystaniu z pierwokupu, które w zasadzie powinno być realizowane na zasadach ustalonych między stronami transakcji. W projekcie ustawy zawarto jednak furtkę, która pozwoli Lasom Państwowym ingerować w cenę transakcji. Jeśli nadleśniczy uzna, że określona cena sprzedaży rażąco odbiega od wartości rynkowej może wystąpić do sądu, który ustali cenę gruntu.
Wyjątkami od reguły pierwokupu będą przypadki, kiedy transakcje dotyczyć będą kręgu rodzinnego lub gruntów położonych na obszarze parku narodowego (w tym ostatnim przypadku prawo pierwokupu będzie miał właściwy park narodowy).
U podstaw zmiany prawa w zakresie ograniczenia swobody obrotu gruntami leśnym, leży identyczna jak w przypadku gruntów rolnych, obawa dotycząca "wykupu polskiej ziemi przez obcokrajowców". Ministerstwo środowiska w uzasadnieniu podpiera się również argumentem, że prawo pierwokupu jest najlepszym sposobem, aby zasoby leśne w Polsce się nie kurczyły i pozwoli realizować Krajowy Program Zwiększania Lesistości.
Wątpliwości powstają zarówno wobec zapisów projektu ustawy, sposobu w jaki jest ona wdrażana oraz uzasadnienia jakim podpierają się jej pomysłodawcy.
Ograniczenie swobody dysponowania własnym majątkiem, swobody przepływu kapitału oraz inwestycji jest co najmniej problematyczne. Tryb wprowadzania ustawy, m.in. brak informacji o pracach nad ustawą, krótki termin konsultacji społecznych i wąski katalog instytucji do których projekt przesłano (pominięto np. stowarzyszenia właścicieli lasów prywatnych, czy organizacje skupiające rolników), czy praktycznie zerowe vacatio legis to obraza dla demokratycznego państwa prawa. Sugerowanie w uzasadnieniu do projektu ustawy, iż jej zasadniczym celem jest powiększanie areału lasów państwowych jest takim samym nadużyciem jak twierdzenie, że spowoduje ono wzrost poziomu lesistości - jak na lesistość ma wpłynąć zmiana właściciela gruntu?
Według założeń ustawy PGL Lasy Państwowe na wykup przeznaczą 10 mln zł rocznie, za które pozyskają ok. 500 ha gruntów leśnych, co oznacza że spodziewana średnia cena gruntu leśnego wyniesie ok. 20 tys. zł.
Do pobrania:
Projekt ustawy o zmianie Ustawy o lasach z dn. 10. marca 2016r.
Komentarze (4)
Dodaj komentarz
Komentarze mogą zamieszczać wyłącznie zalogowani użytkownicy. Zaloguj się