Okupacja portu drzewnego w Barra do Riacho
Dodatkowe zamieszanie wywołali w środę miejscowi robotnicy, którzy rozpoczęli protest przeciw obecności Indian. Wcześniej - bez skutku - próbowali przekonać "okupantów" do opuszczenia zakładu.
Akcja robotników całkowicie sparaliżowała pracę tego portu, z którego eksportuje się około 90 proc. brazylijskiego drewna.
Indianie oświadczyli, że pozostaną na miejscu do czasu, gdy minister sprawiedliwości Marcio Thomaz Bastos zagwarantuje im poszerzenie rezerwatu, z którego pochodzą.
- Nie jesteśmy przeciwko robotnikom - oświadczył indiański wódz Wera Kwarai. - Chcemy jedynie naszej ziemi, by uratować naszą godność.
Brazylijska konstytucja zapewnia Indianom odzyskanie ziemi przodków, o ile udowodnią swoje roszczenia. Wcześniej wykazano, że 11 tysięcy hektarów terenów, na których działa główny udziałowiec portu w Barra do Riacho, należy właśnie do Guarani i Tupinikim.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Dodaj komentarz
Only signed-in users can post comments. Log in