Ogólnopolski protest branży leśnej i drzewnej w Białymstoku - Bronimy pracy, gospodarki i polskiej przyrody

3302 Wyświetlenia
13 Komentarze
Wszystkie artykuły

Ogólnopolski protest branży leśnej i drzewnej w Białymstoku - Bronimy pracy, gospodarki i polskiej przyrody

Autor: oprac. red Źródło: Protest Branży Drzewnej 2 min czytania
Na 5. grudnia w Białymstoku zaplanowano ogólnopolski protest środowisk związanych z gospodarką leśną. To jedna z największych mobilizacji branży od lat. Decyzję o organizacji protestu podjął Sztab Protestacyjny Leśnych Związków Zawodowych, wskazując, że to właśnie Podlasie jest regionem najbardziej dotkniętym decyzjami i ograniczeniami nakładanymi przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska. Do wydarzenia przyłącza się również Protest Branży Drzewnej, zapraszając do wspólnego marszu wszystkich, którzy nie zgadzają się na obecny kierunek zarządzania polską przyrodą.
Ogólnopolski protest branży leśnej w Białymstoku
Ogólnopolski protest branży leśnej w Białymstokufot. Protest Branży Drzewnej

Protest organizowany przez Sztab Protestacyjny Leśnych Związków Zawodowych wspólnie z Związkiem Leśników Polskich w Rzeczypospolitej Polskiej oraz Protestem Branży Drzewnej skierowany jest przeciwko działaniom kierownictwa Ministerstwa Klimatu i Środowiska, które pod wpływem ideologicznych przekonań podejmuje decyzje oddziałujące na setki tysięcy ludzi.

Protestujący wskazują, że konflikt dotyczy nie tylko gospodarki, lecz również sposobu zarządzania zasobami przyrodniczymi. Krytykują stosowane przez resort narracje i raporty, które uważają za manipulacje. Ich zdaniem Podlasie stało się polem doświadczalnym zmian, które go skutki  rozleją się na całą Polskę. 

-To nie jest protest jednej grupy. To protest ludzi, którzy żyją lasem, pracują w lesie i odpowiadają za jego stan. Wszystkich, którzy są dziś ignorowani - podkreślają organizatorzy i wymieniając szerokie spektrum grup zawodowych i społecznych:

  • leśnicy, którym utrudnia się wykonywanie obowiązków i którym grozi realna utrata miejsc pracy,

  • duże firmy drzewne, tracące konkurencyjność, zmagające się z wielomilionowymi stratami, marginalizowane przez resort mimo ogromnego wkładu gospodarczego,

  • małe zakłady drzewne i usług leśnych, walczące o przetrwanie w lokalnych społecznościach, gdzie bezrobocie rośnie,

  • myśliwi, którzy  jak podkreślają organizatorzy - stali się wygodnym „chłopcem do bicia” dla populistycznych haseł,

  • samorządowcy i mieszkańcy ignorowani przez ministerstwo czy RDOŚ-ie, których decyzje znacząco i negatywnie wpływające na ich życie.

Branża deklaruje, że środowiska związane z lasami są dziś zjednoczone i zmobilizowane jak nigdy dotąd. Zapowiada również, że protest w Białymstoku może być dopiero początkiem szerszego sprzeciwu. -Bronimy miejsc pracy, lokalnych społeczności i polskiej przyrody. Jesteśmy dużo liczniejsi i merytoryczni niż ci, którzy dziś decydują o losie gospodarki leśnej. Idziemy, bo nie pozwolimy, by lasy niszczały, a Polska traciła.

Plan protestu i pokojowy charakter wydarzenia

Zbiórka uczestników odbędzie się o godz. 11:00 pod Regionalną Dyrekcją Lasów Państwowych (RDLP) w Białymstoku. Protest przejdzie ulicami miasta, kierując się pod Podlaski Urząd Wojewódzki, a następnie pod Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska.

Organizatorzy zapowiadają, że marsz będzie pokojowy, merytoryczny i odpowiedzialny. -Nikt nie będzie się przyklejał do jezdni, niszczył mienia, obrażał policji. Jesteśmy wkurzeni, ale nasza branża zachowuje się z godnością. - czytamy w komunikacie Protestu Branży Drzewnej

Protestujący zapowiadają, że postarają się ograniczyć utrudnienia dla mieszkańców Białegostoku do minimum. Dla podlaskich gospodarstw domowych przygotowano nawet symboliczne prezenty - pakieciki z drewnem opałowym - surowcem, który w wielu miejscach zaczyna być trudno dostępny, co organizatorzy przypisują obecnym decyzjom ministerialnym.

    

Czy ten artykuł był interesujący?

Dziękujemy za ocenę!

Bądź na bieżąco

Otrzymuj najważniejsze wiadomości z branży drzewnej bezpośrednio na skrzynkę e-mail.

Komentarze (13)

A
Arkan
Proponuje rozwiązania systemowe Lasów Państwowych jak w Niemczech LP -35% powierzchni 30% prywatne ,reszta Gminny itp. i jest zdrowa konkurencja w sprzedaży drewna, dodatkowo kasa ze sprzedaży drewna trafia bezpośrednio do Ministra Finansów i to wyznacza wysokość płac w budżetówce a nie monopolista sam decyduje o swoich płacach z wspólnego niby majątku obywateli RP ,26 tyś. ma gdzieś potrzeby 38mln ?
A
Adam
A jak te lasy mają trafić w prywatne ręce ?
A
Arkan
dla całego społeczeństwa był i u nas taki pomysł L. Wałęsy po 100mln zł. dla każdego.
A
Adam
Prędzej rząd sprzeda lasy niż przekaże obywatelom. Ale z tego co ja widzę to chodzi o zmianę modelu zrządzania lasami . Lasy to gigantyczny majątek wart bilony dolarów . Małe i średnie firmy napędzają kasę do lasów co widać nawet "gołym okiem " na przetargach . Jeżeli rząd zlikwiduje małe i średnie , pozostanie kilka dużych . To one będą miały duży wpływ na zarządzanie lasami i na ceny. Tak się już dzieje dzisiaj duże firmy mają korzystniejsze ceny ., rabaty , jakość .
A
Arkan
Nawet nie musi obywatelom wystarczy gminom na który terenie ten las się znajduje zazwyczaj gminy wiejskie wśród lasów są biedne bo tam nie ma żadnego przemysłu, z lasów też nie mają korzyści prócz rozjechanych dróg lokalnych przez sam ciężarowe wywożące drogie drewno niby dobro wspólne ale mała grupa społeczna korzysta z majątku pokoleń a niby PRL był taki zły a tu proszę taki spadek zostawił ?
A
Adam
Rząd nic nie odda .Ani obywatelom ani gminom .
A PRL był zły.
L
Leszek
ona zjednoczyć tak jak np. rolnicy. Firmy związane z branżą są rozsiane po całej Polsce. Wystarczyłoby aby z każdej firmy wyjechały na drogi 1-2 wózki widłowe/ładowarki/samochody ciężarowe oblepione flagami i w końcu media głównego nurtu musiałyby przestać malować rzeczywistość
A
Arkan
Tak to nie działa firmy leśne są małe latami rozdrabniane przez LP oby nikt nie urósł w siłę i monopol jak oni ,problem nie jest w moratorium bo to nie działa, pozyskanie drewna dalej jest w/g planów 10 latki a że zaczyna brakować kasy to już inny powód przerost zatrudnienia w LP stąd mamy najdroższe drewno w Europie ale stawki dla Zuli to spadają o 20-30% także na razie system działa.
A
Adam
Jak lasy rozdrabniają małe firmy ?
Memorandum to zakaz wycinania ,podaż mniejsza o 2 miliony m3 .
Komu zaczyna brakować kasy ? LP zysk za ubiegły rok 700 milionów.
W tym roku przemysł na przetargach dołożył kilkaset milionów .
Drewno jest na przetargach czyli kupujący przepłaca.
Zule obniżają ceny o 50 %. Czyli zysk LP jeszcze bardziej puchnie.
Proszę o merytoryczne odpowiedzi i komentarze .
A
Adam
System działa tylko w stronę LP. Jeżeli popyt na tarcicę mały , ceny na granicy opłacalności lub poniżej . A surowiec rośnie o 50 do 100 %.
To jaki jest argument na że system działa .
A
Adam
https://www.youtube.com/shorts/mNon9FNoxxY
A
Adam
zamilkł,
A
Arkan
W bardzo prosty sposób zmniejszają pakiety wymagania w przetargach dla firm usługowych ZUL, ale na aukcjach E-drewno z kolei wystawiają małe ilości drewna w celu wywołania sztucznej konkurencji mimo że zapasy bywają w tys.m3 ale wrzutka 50-200m3 i bijcie się i tak co tydzień kroplówka to są typowe działania monopolu, sterowanie podarzą poprzez kontrole dostępności produktu na rynku a że magazyn mają żywy bo cały czas rośnie można dziś wyciąć a może za 5 lat bez strat w jakości wyjątek sanitarne i wiatrołomy.

Dodaj komentarz

Komentarze mogą zamieszczać wyłącznie zalogowani użytkownicy. Zaloguj się

Zgłoś błąd