Nowe zakładki Google i Gmail po polsku
O tym, że Google zamierza silniej zaistnieć w Polsce informowaliśmy już kilkakrotnie. Ostatnio udało nam się zdobyć wiadomość o trwającej rekrutacji do polskiego oddziału Google. Tymaczasem spółka po cichu zadomawia się w Polsce.
Od dziś po polsku są dostępne wszystkie podstawowe funkcje usługi pocztowej. Zakładka "Ustawienia" umożliwia wybór jednego z 17 języków w tym polskiego. Jedynie zakładka "Pomoc" dla konta założonego w domenie Gmail.com wciąż jest dostępna w języku angielskim.
Wyszukiwarka od dawna funkcjonowała w polskiej wersji, ale już nie grupy dyskusyjne, wyszukiwarka grafiki czy katalog. Od dziś przetłumaczony jest katalog grup (wciąż w wersji beta). Polscy internauci mogą więc tworzyć nowe grupy w języku polskim, przeszukiwać i mieć dostęp do ponad 1 miliarda wiadomości, wysyłać newslettery i planować grupowe wydarzenia. Polski użytkownik jest zdany na znajomość języka obcego w przypadku, gdy chce uzyskać wyjaśniania zasad działania poszczególnych serwisów w tym właśnie wsparcia Centrum Pomocy dla Google Groups.
Ustawienia języka można zmienić w innych serwisach Google. Zmieniając język interfejsu wyświetlą nam się podpowiedzi i komunikaty Google w języku polskim, jako jednym z 35 języków do wyboru. Ta opcja jest - jak na razie przynajmniej - dostępna dla wyszukiwarki grafiki, katalogu i grup dyskusyjnych i oczywiście "od zawsze" w podstawowej wyszukiwarce stron WWW.
Po polsku internauci mogą też uzyskać wskazówki, jak można skorzystać z opcji zaawansowanego szukania. W języku polskim nie funkcjonuje jak na razie serwis Froogle, serwis wiadomości Google News czy centra pomocy.
Jeśli spółka zdecyduje się na udostępnienie również pozostałych serwisów w języku polskim i stworzenie redakcji online, będziemy mieli do czynienia z uniwersalnym serwisem, który będzie mógł z powodzeniam konkurować ze wszystkimi, jakie obecnie funkcjonują na polskim rynku.
Reakcja polskiego rynku nie jest histeryczna. Przynajmniej jej liderów. Piotr Tchórzewski zapewnia - Jesteśmy jak najdalej od tego, by odbierać wejście Googla czy Yahoo jako zagrożenie dla naszej pozycji. Oczywiście, wszyscy muszą liczyć się z podniesieniem poziomu konkurencji, ale to przejaw pozytywny, bo posłuży zwiększeniu jakości usług i komfortu użytkowników - wyjaśnia.
I dodaje - Śledzimy rozwój sytuacji z dużym spokojem: mamy świadomość wartości naszej marki.
Magdalena Górak INTERNETSTANDARD
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Dodaj komentarz
Komentarze mogą zamieszczać wyłącznie zalogowani użytkownicy. Zaloguj się