Niewolnicza praca w fabryce mebli
Węgrzy zatrudnieni przez firmę Kozeesleep w Dewsbury na północy Anglii otrzymywali za swoja pracę niecałe 2 funty dziennie, podczas gdy minimalna ustawowa stawka godzinowa wynosi ponad 6 funtów za godzinę.
Właściciel firmy produkującej luksusowe meble do sypialni korzystał z usług węgierskiego gangu, który zapewniał mu niemal darmową siłę roboczą, terroryzując sprowadzonych z Węgier pracowników.
W toku ich procesu okazało się, że ponad 40 robotników mieszkało stłoczonych w jednym domu, a część z nich cierpiała na niedożywienie. Proces ujawnił też, że gangsterzy nie tylko odbierali zarobki swoim ofiarom, ale za niektórych pobierali wypłaty wprost od księgowego Kozysleep.
Wcześniej skazano dwóch członków gangu, również Węgrów, których skazano na 5 i 3 lata więzienia. Teraz prokuratura koronna wytoczyła proces również właścicielowi firmy, a wielkie sieci domów towarowych John Lewis i Next zerwały kontrakty z Kozeesleep.
W Wielkiej Brytanii rośnie liczba osób zmuszanych do pracy, służby domowej, prostytucji, żebractwa i drobnej przestępczości. Narodowa Agencja Bezpieczeństwa ujawniła, że w 2013r. wykryto ok. 2,8 tys. przypadków współczesnego niewolnictwa. Według szacunków drugire tyle stanowi liczba spraw nieujawnionych. Oznacza to wzrost o 22% w stosunku do roku poprzdniego.
Liczba osób kwalifikujących się jako współcześni niewolnicy w Wielkiej Brytanii to w sumie około 4,5 tys. osób. Ponad 40% zmuszanych jest do uprawiania prostytucji, a 30% do pracy fizycznej.
Wiele ofiar to rdzenni Brytyjczycy oraz imigranci z państw Europejskich. W minionym roku wyzwolono m.in. ponad 300 Rumunów i 239 Polaków. Wśród innych ofiar tego procederu byli też obywatele Albanii, Słowacji, Węgier i Litwy, a z poza Europy - Nigerii, Wietnamu i Tajlandii. Prawie jedna czwarta to dzieci.
Od zeszłego roku brytyjski parlament pracuje nad ustawą o współczesnym niewolnictwie - mimo że handel żywym towarem został zniesiony już w 1807 roku, a niewolnictwo w posiadłościach brytyjskich w 1833 roku.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Dodaj komentarz
Komentarze mogą zamieszczać wyłącznie zalogowani użytkownicy. Zaloguj się