Niepokojąco ciepła zima

858 Views
0 Comments
All articles

Niepokojąco ciepła zima

Author: Przemysław Średziński Source: Wirtualna Polska/Metropol 4 min czytania
Niektóre z roślin i krzewów nieśmiało wypuszczają już pąki. W lasach można znaleźć zielone trawy. To efekt jednej z najcieplejszych zim w ostatnich latach - pisze Metropol
– Patrząc na wyniki badań z ostatnich 15 lat, nie można powiedzieć, że tegoroczna zima jest anormalna. Podobne zaczęły się pojawiać od początku lat 90., ale rzeczywiście ta jest chyba najcieplejsza. Temperatura wzrosła średnio od 5 do 7,8 st. C, a na „ścianie wschodniej” nawet o 10 stopni – twierdzi prof. dr hab. Mirosław Miętus z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej w Gdańsku. Niepokojące rzeczy mogą dziać się ze światem roślin. Oszukane przez klimat, zaczynają budzić się do życia. Gwałtowne ochłodzenie, które może nadejść w każdej chwili, byłoby dla roślin zgubne. – To zakończyłoby się zniszczeniem sporej ich liczby. Obecne ocieplenie nie jest więc dla nich korzystne – mówi dr hab. Jacek Herbich z Pracowni Geobotaniki i Ochrony Przyrody Uniwersytetu Gdańskiego. Zdzisław Nosewicz, emerytowany leśnik z nadleśnictwa Kartuzy, obserwuje przyrodę codziennie. Jak dotąd ciepła zima go nie przeraża. Uważa jednak, że gdyby taki stan miał się utrzymać, to mogą być kłopoty. – Na razie ma to korzystny wpływ przynajmniej na środowisko wodne w lasach. Jest sporo wilgoci i odbudowuje się dzięki temu zapas wodny. Zagrożenie nastąpi, jeśli taki stan utrzyma się jeszcze przez kilka kolejnych dni. W lasach mogą pojawić się niektóre gatunki szkodników. Część roślin, drzew i krzewów zacznie wypuszczać pąki. Skutki będą katastrofalne, gdy nagle pojawi się mróz. Rośliny, które nabiorą wody, zaczną zamarzać, a drzewa pękać. Powrót do normalnego owocowania mógłby zająć aż 2 lata – twierdzi Nosewicz. Czarny scenariusz dla świata roślin może się sprawdzić, gdyż według synoptyków temperatura w granicach 5-7 stopni może się utrzymywać jeszcze do połowy przyszłego tygodnia. Czy można pokusić się o stwierdzenie, że to, co obecnie dzieje się z warunkami atmosferycznymi, to widoczne skutki globalnego ocieplenia klimatu? – Trudno jest naukowo stwierdzić w tej chwili, czy to, z czym mamy do czynienia tej zimy i w ostatnich latach, to skutek efektu cieplarnianego. Nikt do końca tego nie udowodnił i nie udowodni. Trzeba jednak stwierdzić, że dane klimatyczne dotyczące minionych kilku tysięcy lat wskazują, że okres, w którym jesteśmy obecnie, charakteryzuje się najcieplejszymi zimami. Wykazano także, że istnieje ścisły związek pomiędzy obecnością metanu i dwutlenku węgla w atmosferze a temperaturą na Ziemi. Ocieplenie będzie zauważane zwłaszcza w porach zimowych, bo temperatura w porach letnich nie będzie się gwałtownie zmieniać – mówi prof. dr hab. Mirosław Miętus z IMiGW w Gdańsku.

Ludzie zastanawiają się, czy będzie jeszcze skrzypiący pod nogami śnieg i mróz. Naukowcy nie potrafią w tej chwili jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Nie wiadomo także, kiedy zima wróci. – Tegoroczna prognoza zimowa na potrzeby naukowe opiera się na tzw. indeksie oscylacji północnego Atlantyku, a wskaźniki w nim zawarte są równe zeru. Wynika z tego, że wpływy zachodniej i wschodniej cyrkulacji powietrza równoważą się. Będą natomiast następować gwałtowne wtargnięcia w nasz region powietrza z północy i z południa. Na przemian. Dlatego jeśli chodzi o tę zimę, trudno odpowiedzieć, jak będzie. Raz będziemy mieli wokół siebie powietrze arktyczne, a raz zwrotnikowe – twierdzi prof. Miętus.

Globalne ocieplenie klimatu mogłoby wywołać trudne do przewidzenia reakcje. Najczęściej wymienia się tu topnienie lodowców i zalewanie obszarów nadmorskich. Wzrost temperatury może także spowodować przesunięcie się stref klimatycznych o 100-150 kilometrów ku biegunom. Mogłoby to nastąpić jeszcze w tym wieku. Do tego dochodzi zaburzenie równowagi w ekosystemach i ginięcie gatunków o niewielkich zdolnościach adaptacyjnych.

Aby zapobiec katastrofie, wiele państw podpisało protokół z Kioto o ograniczeniu emisji gazów cieplarnianych. Nie uczyniły tego Stany Zjednoczone i niektóre kraje produkujące ropę naftową. Wydarzenia związane ze zmianami klimatycznymi, takie jak susze i powodzie, są według naukowców rodzajem sygnału alarmowego. Robert Watson, były szef ONZ-owskiego Międzyrządowego Panelu ds. Zmian Klimatycznych, przewiduje, że w ciągu najbliższych 100 lat średnia temperatura na Ziemi może wzrosnąć nawet o 5,8 stopnia Celsjusza.

Skutkami efektu cieplarnianego dla Polski mogą stać się wzrost średniej temperatury o 3,5-5 stopni Celsjusza, zmniejszenie przepływu rzek i wilgotności gleb, podniesienie się poziomu Morza Bałtyckiego. Może to być niebezpieczne dla terenów rozciągających się wzdłuż całego wybrzeża. Zagrożonych jest 2200 km kwadratowych, szczególnie tereny portowe Szczecina i Świnoujścia, wzmożona będzie erozja Półwyspu Helskiego, w skrajnym przypadku może dojść do jego zniszczenia, zalane mogą zostać Żuławy Wiślane. Wyższa temperatura może też spowodować pojawienie się w Polsce nieznanych dotychczas chorób.

Was this article interesting?

Thank you for your feedback!

Stay up to date

Receive the most important news from the wood industry directly in your inbox.

Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Dodaj komentarz

Only signed-in users can post comments. Log in

Report a bug