Niemcy robią z naszego kraju wysypisko
Skala przemytu śmieci jest ogromna.
Przed przystąpieniem Polski do UE celnicy wyłapywali rocznie 300 nielegalnych transportów z odpadami. Obecnie ładunki ciężarówek kontrolowane są tylko wyrywkowo. Efekt widać wzdłuż całej strefy przygranicznej.
W Grzepnicy znaleziono setki bel sprasowanych opakowań po napojach i folię aluminiową. W byłym PGR w Dobrej Szczecińskiej Niemcy wyrzucili z wywrotek zgniecione butelki plastykowe, w Policach pozbyli się kilkuset ton starych opon. W przygranicznych lasach można natknąć się na pralki, telewizory, akumulatory, a także wraki aut porzucane przez sąsiadów zza Odry - dodaje gazeta. (...)
Podczas wspólnej akcji polskiej i niemieckiej policji w 2005 r. funkcjonariusze sprawdzili 200 ciężarówek z Niemiec. W jedenastu wykryto nielegalny transport śmieci, m.in. zużytych opon i akumulatorów, które miały wylądować na polskich polach lub w lasach.
Akcję podjęto z inicjatywy niemieckich urzędników, których zaalarmował fakt, że niektóre firmy nie potrafiły wykazać, co zrobiły z odpadami - informuje "Życie Warszawy".
ONET / PAP, msu
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Dodaj komentarz
Коментарі можуть залишати лише авторизовані користувачі. Увійти