Narasta fala problemów branży meblarskiej
Nastroje w branży meblarskiej pogarszają się z tygodnia na tydzień. Potwierdzenie tego przyniosło ostatnie badanie, w którym odsetek firm oceniających swoją kondycję jako dobrą lub bardzo dobrą stopniał z 60 do 20%, a grupa tych, których sytuacja jest zła lub krytyczna wzrosła z 27 na 52%. Jest to związane z drastycznym ograniczeniem zamówień, które nastąpiło po zablokowaniu handlu w większości krajów europejskich dokąd trafiają polskie meble.
Zjawisko ograniczania zamówień cały czas jest obecne na rynku i dotyka obecnie tych firm, które dwa tygodnie temu nie miały tego problemu. W nielicznych przypadkach respondenci wskazali, że pojawiły się nowe zamówienia. 20% procent badanych firm zatrzymało produkcję już w poprzednim tygodniu, a kolejne aż 44% wskazują, że będą miały przestój w tygodniu poświątecznym. Większość badanych firm zgłaszało, że tak czy inaczej obniżyło wykorzystanie mocy produkcyjnych aby w mniejszym zakresie godzinowym ale dłużej utrzymywać pracę w zakładzie.

Ankietowani przewidują, że handel na Zachodzie Europy wznowi działalność w maju, ale sprzedaż w wymiarze tylko 30%, rynek z mocą 50% ruszy późną jesienią 2020r. Odbudowa rynku - do stanu sprzed pandemii to minimum 1,5 roku.
Nadal najistotniejszym problemem dla branży jest ograniczenie popytu, ale od poprzedniego badania wzrosło znaczenie problemów z płynnością finansową i zaopatrzeniem. W związku z powyższym w celu poprawy sytuacji w branży istotnie jest nie tylko wsparcie w zakresie płynności firm i utrzymania zatrudnienia, ale odbudowanie popytu. Bez tego czynnika, żadna tarcza nie wystarczy dla obrony firm
i miejsc pracy.

Firmy dostosowując się do sytuacji rynkowej rozpoczęły ograniczanie zatrudnienia. Najczęściej zwolnienia ograniczone były do nie więcej niż 5% załogi, a szacowana redukcja etatów w całej branży na przełomie marca i kwietnia wyniosła 5,4 tysiąca etatów. Część firm, w szczególności firmy produkujące meble tapicerowane ruszyły z szyciem maseczek lub kombinezonów ochronnych. Pozostałe wzmacniają reklamę produktu w Internecie, choć ten kanał również ucierpiał i odczuwa spadek zamówień.
Złe nastroje przedsiębiorców pogłębia uczucie niepewności, które utrudnia przygotowanie bezpiecznych planów. Ankietowani mają nadzieję, że handel na Zachodzie Europy wznowi działalność w maju, ale w już niższym wymiarze (przewidywany jest nawet 70% spadek poziomu sprzedaży). Odbudowa rynku do stanu sprzed pandemii zajmie według firm minimum 1,5 roku.
W badaniu z 8. kwietnia wzięło udział 25 podmiotów: 1 mikro, 7 małych, 4 średnie, 13 dużych. W badaniu z 25. marca - 15 podmiotów: 2 małych, 4 średnich, 9 dużych.
Komentarze (4)
Dodaj komentarz
Komentáre môžu pridávať iba prihlásení používatelia. Prihlásiť sa