Nadchodzą duże zmiany w polskim leśnictwie
Punkt 10. umowy koalicyjnej zawiera m.in. następujące zobowiązanie:
20% najcenniejszych obszarów leśnych zostanie wyłączone z wycinki, eksport nieprzetworzonego drewna zostanie ograniczony, a drewno będzie służyć przede wszystkim polskim przedsiębiorcom. Wprowadzimy zakaz spalania drewna w energetyce zawodowej. Ustanowimy społeczny nadzór nad lasami oraz wdrożymy program odnowy bagien i torfowisk. W porozumieniu z lokalnymi społecznościami zwiększymy powierzchnię parków narodowych.
Zapis ten związany jest z realizacją przedwyborczych obietnic:
Politycy Koalicji Obywatelskiej zapowiadali, że najcenniejsze przyrodniczo obszary lasów zostaną wyłączone z wycinki i przeznaczone tylko na funkcje przyrodnicze i społeczne. Obiecali również zatrzymanie niekontrolowanego wywozu nieprzetworzonego drewna z Polski oraz wprowadzenie społecznego nadzoru nad lasami i możliwość zaskarżania Planów Urządzenia Lasu do sądu.
Trzecia Droga w swoim programie zapisane miała wyłączenie pozyskana drewna w 20% najcenniejszych lasów oraz podwojenie powierzchni parków narodowych do 2030 roku. PSL i Polska 2050 obiecywali również zmianą dotyczącą PUL, tak aby były one konsultowane w sposób jawny, powszechny i mogły być zaskarżalne.
Zbieżne z poprzednimi zapowiedziami były obietnice trzeciego koalicjanta. Lewica zapowiadała całkowite wyłącznie z gospodarki co najmniej 6% lasów. Na ich terenie miałyby powstać "Lasy Obywatelskie", które mają pełnić funkcje przyrodnicze oraz służyć obywatelom do odpoczynku i rekreacji. Politycy tego ugrupowania obiecywali wyborcom wprowadzenie możliwości zaskarżenia PUL oraz utworzenie nowych parków narodowych. Łączna powierzchnia parków według Lewicy ma do 2030r. sięgnąć 4%.
Tworzenie nowych parków oraz wyłączenie z użytkowania gospodarczego 20% lasów może, choć nie musi, znacząco wpłynąć na wielkość pozyskania surowca drzewnego w Polsce. W pesymistycznym scenariuszu oznaczać może spadek pozyskania o ok. 25%. Zależeć to będzie przede wszystkim od rozwiązań jakie zostaną w tym zakresie przyjęte. W optymalnej dla przemysłu sytuacji mogłoby zostać zwiększone pozyskanie w pozostałych lasach gospodarczych, co jednak może powodować niezadowolenie w kolejnych grupach społecznych. Biorąc pod uwagę wprowadzenie możliwości zaskarżania Planów Urządzenia Lasu, oczekiwać można ograniczenia ilości surowca drzewnego dostępnego na rynku. Niezależnie od ostatecznej wielkości pozyskania, problemy mogą dotknąć przede wszystkim mniejsze firmy, które realizują zakupy surowca na terenach, które zostaną wyłączone z gospodarki leśnej.
Wśród zapowiadanych zmian są takie, z których przetwórcy drewna mogą być zadowoleni. Zakaz spalania drewna w energetyce zawodowej w teorii wpłynie przede wszystkim na dostępność i ceny surowca użytkowanego przez przemysł płytowy i papierniczy. Z kolei ograniczenie eksportu drewna nieprzetworzonego ucieszyć powinno wszystkich przetwórców przerabiających drewno w kraju. Niestety nie wiadomo za pomocą jakiego rozwiązania ma się ono odbyć i przede wszystkim w jakim terminie.
Czego jeszcze możemy się spodziewać? Politycy koalicji zapewniają, że wprowadzą rozwiązania korzystne do przedsiębiorców, patrząc wstecz ciężko w to uwierzyć. Z takimi zapewnieniami spotykamy się przed każdymi wyborami. Podobnie rzecz ma się obietnicami działań w zakresie rozwoju mieszkalnictwa, ale chyba wszyscy mamy w pamięci niedawne "300 tysięcy mieszkań", czy tysiące domów z drewna budowane przez specjalnie powołaną państwową spółkę. Z obietnic wyborczych zapewne zrealizowana zostanie zmiana dotyczącą składki ZUS, dotycząca osób prowadzących działalność gospodarczą. Prawdopodobnie w stosunkowo krótkiej perspektywie odblokowane zostaną środki unijne, co powinno przełożyć się na wzrost całej gospodarki. Ale czy firmom branży drzewnej uda się wykorzystać potencjalne szanse, mając perspektywę ograniczenia podaży surowca?
Zmiana władzy wiązać się będzie z wymianą kadry zarządzającej PGL Lasy Państwowe. Oprócz zapowiadanego pociągnięcia do odpowiedzialności osób winnych np. przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków, sprzeniewierzenia środków publicznych na cele partyjne i osobiste, nepotyzmu oraz korupcji politycznej, wykorzystywania środków i instytucji publicznych do wpływania na decyzje wyborcze społeczeństwa, dobrą wiadomością, byłby fakt włączenia tej instytucji w zakres oddziaływania pkt. 13 umowy koalicyjnej, która mówi, że: Jednym z priorytetów Koalicji będzie odpolitycznienie Spółek Skarbu Państwa poprzez wprowadzenie czytelnych kryteriów naboru na stanowiska zarządcze. W największych polskich firmach muszą pracować najlepsi specjaliści i managerowie, a nie osoby wybierane z klucza partyjnego lub rodzinnego. Strony Koalicji będą wspólnie działać na rzecz wdrażania najwyższych standardów ładu korporacyjnego w spółkach kontrolowanych przez Skarb Państwa. Podobnie rzecz ma się z pkt. 18. Strony Koalicji zgodnie potwierdzają, że niezbędny jest rozdział Kościoła od Państwa, oparty na zasadach wzajemnej niezależności oraz bezstronności państwa w sprawach przekonań religijnych i światopoglądowych.
Z dużą dozą pewności można spodziewać się, że w wyniku zmian w zarządzie Lasów Państwowych nastąpi powrót do certyfikacji gospodarki leśnej w systemie FSC.
Elastyczność, innowacyjność, skuteczne zarządzanie i zdolność do szybkiego dostosowania się do zmieniających się warunków uznawane są za kluczowe dla skutecznego radzenia sobie z wyzwaniami stojącymi przed przedsiębiorcami. Niewątpliwie wyzwań tych dla sektora przetwórstwa drewna nie zabraknie. Miejmy nadzieję, że umiejętności wystarczy...
A najbardziej o elastyczności i innowacyjności świadczy sztywne zaplanowanie:
-podwojenia powierzchni parków narodowych
-20% obszarów wyłączonych z wycinki
-powrót do sztywnych zasad FSC
-ograniczenie eksportu (no tu będą musieli być "innowacyjni", bo tu zasady wprowadza ciocia Unia, a nie nasz nierząd)
-program odnowień bagien i torfowisk (a tu znowu wejdzie partnerstwo państwowo-prywatne, będzie z tego "kasa, Misiu" ).
Jeśli było do tej pory straszno, to teraz będzie jeszcze śmieszno :)
Więc to, że w jakimś leśnictwie kończą się zręby, nie oznacza, że kończą się w ogóle.
LP ma obecnie 2,07 miliarda m3 grubizny na pniu z czego 0,8 miliarda w drzewostanach powyżej 80 lat. Dodatkowo pozyskanie w LP jest na poziomie 75% przyrostu.
Polecam poczytać rocznik statystyczny (np. str 103) https://stat.gov.pl/obszary-tematyczne/roczniki-statystyczne/roczniki-statystyczne/rocznik-statystyczny-lesnictwa-2022,13,5.html
Nie widzę sensu, aby ciągle zwiększać zapas na pniu. Wiadomo było od dawna, że pozyskanie wzrośnie. Pozostałe po wojnie były głównie młode, to teraz dorosły do wieku rębności. Dodatkowo 1/3 obecnych lasów to zalesienia powojenne i trzeba więcej ciąć, aby wyrównać strukturę wiekową drzewostanów.
Więc z całą pewnością będzie co ciąć, nie wiadomo tylko czy pseudoekolodzy na to pozwolą.
Stwierdził, bardzo trzeźwo, że nie rozumie polityki hodowlanej lasów. Otóż, nowe plany użytkowania lasu zmuszają ich do sadzenia drzew liściastych wszędzie, gdzie siedlisko pozwala. I jeśli są to zmiany w składzie gatunkowym na lubelskich lessach zasadzonych sosną w latach '50, to wciskanie dęba na malutkie powierzchnie gliny pomiędzy morzem piasku na Warmii czy Mazurach- jest mało sensowne.
I leśniczy zadał głośno takie pytanie: co ci po nas będą wycinać? Nawsadzamy liściastego dzie się da, ale przemysł, i mały i duży, potrzebuje sosny i świerka. Budowlanka stoi na tanim drewnie iglastym albo grubiźnie sosnowej na dachach. Cała ta polityka chce postawić na głowie całą gospodarkę jaką znamy.
Zmiany, zmiany, zmiany. Tylko czy potrzebne? A może niepotrzebnie się martwimy?
Powierzchnia lasów w Polsce to ponad 9mln ha. Przyrost bieżący to ok 9m3/rok. Daje to ponad 80mln3 drewna rocznie. Pomijając brak pozyskania w obszarach ochrony rezerwatowej, parkach narodowych i drzewostanach niedostępnych, pozyskanie na tle całości to jakieś 60%.
Dodatkowo zapas drewna na pniu lasów w Polsce to jakieś 2,5 miliarda m3 - gdyby tylko to ciąć (i gdyby to nie przyrastało, co jest przecież niemożliwe), to jest wolumen na ponad pół wieku.
Gdzie i komu tego drewna zabraknie???
ps. uprawa leśna trwa do momentu zwarcia się koron, czyli 8-15 lat. Gdzie są takie leśnictwa, gdzie za 5 lat zniknie - patrząc na przeciętną strukturę wiekową drzewostanów w Polsce, prawie 90% ich powierzchni???
ps: ja piszę o stanie obecnym, a nie "ambitnych planach" decydowania "nie na naszym podwórku" o tym, ile i gdzie będzie się pozyskiwać drewna...
Przerabialiśmy to już kilka razy po '89... ilu jeszcze naiwnych w to wierzy?
Niepotrzebnie się martwimy !!!
Kolega dobrze napisał trzeba czytać roczniki statystyczne , wiedza wiedza wiedza
Przewiduję likwidację ,upadłość 50 % firm branży drzewnej mśp .Już w przyszłym roku.
I spojrzenie w przyszły rok . Co Brać Drzewna przewiduje .
Rok zamknąłem na zero zysku .Co mnie cieszy .Bałem się że utopię kilka set tysięcy.
Nie mam żadnych widoków na zyski w przyszłych miesiącach ceny produktów pod progiem opłacalności ,Ceny odpadów dołują . Koszty rosną wydajność spada.