Mniej SLD w Witarze

872 Views
0 Comments
All articles

Mniej SLD w Witarze

Author: Józef Djaczenko Source: Gazeta Poznańska 4 min czytania
Rada nadzorcza Witaru odwołała dwóch wiceprezesów firmy. Tym samym potwierdziły się nasze informacje o nieprawidłowościach w opanowanej przez SLD spółce.
- To początek porządkowania sytuacji - komentują politycy SLD.

O nieprawidłowościach w spółce Witar "Gazeta Poznańska" informowała kilkakrotnie. Ta państwowa firma miała pecha do kierownictwa. Pawłowi Grześkowiakowi, szefowi miejskiemu SLD, powierzono funkcję porządkowania bałaganu pozostawionego przez poprzednika. Rozpoczęło to rządy partyjne w Witarze.

Zawłaszczyli państwową firmę
Zarządca komisaryczny Grześkowiak zaangażował partyjnych kolegów, siedziba firmy używana była do celów partyjnych podczas wyborów. "Gazeta Poznańska" informowała o kupnie dla państwowej spółki kilkunastu osobowych samochodów, o pogarszającej się sytuacji ekonomicznej. Pracownicy skarżyli się, że najwięcej w firmie ma tam do powiedzenia sekretarz wojewódzki SLD, Marek Nawrot. Formalnie zatrudniony w spółce nigdy nie był.

Na sytuację w państwowej spółce skarżyli się pracownicy, oburzali się też działacze SLD, domagający się odpolitycznienia spółki. Paweł Gześkowiak przestał pełnić funkcję zarządcy, ale został prezesem fabryki parkietów w Biadkach, jedynego oddziału firmy wyposażonego w nową technologię i dobry sprzęt. Zachowali wówczas posady zastępcy Grześkowiaka: Robert Baranowski i Szymon Majkowski, obaj związani z SLD. Działaczem tej partii jest też prezes, Grzegorz Karolczyk. Formalnie Witar jest spółką Skarbu Państwa.

Pożegnanie z zastępcami
W poniedziałek sytuacja zmieniła się - rada nadzorcza odwołała zarząd. Będzie on teraz jednoosobowy. Funkcję prezesa zachowa Grzegorz Karolczyk, posady tracą jego związani z Markiem Nawrotem zastępcy. - Funkcjonowanie w takiej strukturze łączy się z jednej strony z odpowiedzialnością jedynego członka zarządu, z drugiej z większą przejrzystością w podejmowaniu decyzji i spójnością w działaniach. Jestem gotów podjąć to wyzwanie i doprowadzić do pomyślnego zakończenia procesu restrukturyzacji - oficjalnie komentuje prezes Karolczyk. Decyzję rady nadzorczej komentowały wczoraj osoby związane ze spółką i politycy. - Trudno będzie uporządkować sytuację. Spółka była źle zarządzana, a jest to liczące się przedsiębiorstwo, ważne dla regionu. Kierowanie nim powinno powierzyć się fachowcom - mówi prof. Stanisław Dzięgielewski, były członek rady nadzorczej. - Jest to potężny cios w grupę Nawrota, a pośrednio w Krystynę Łybacką, której pozycja zostanie w ten sposób osłabiona - komentuje proszący o anonimowość członek SLD.
Działacze SLD twierdzą, że wydarzenia związane z Witarem należy oceniać przez pryzmat tego, co dzieje się ostatnio w partii. Osoby działające w poszczególnych kołach SLD mówią o liście, jaki wysłała do nich Krystyna Łybacka. Pisze tam, że w związku z sytuacją w partii jest do dyspozycji kół partyjnych. - Nikt oficjalnie niczego nie mówi, ale nie mam wątpliwości, że Krystyna wraca do gry. Znów chce rządzić w regionie. Kiedyś nie mogliśmy się doprosić spotkania z nią - komentuje działacz SLD.

Wojewoda pomoże
Zarząd spółki Witar wszedł w konflikt z Urzędem Wojewódzkim. W dzień publikacji naszego artykułu ukazał się płatny, reklamowy tekst w "Głosie Wielkopolskim", gdzie władze Witaru informowały o swoich sukcesach, źle oceniając nadzór ze strony Urzędu Wojewódzkiego. Wczoraj wojewoda wielkopolski nie chciał komentować nowej sytuacji w spółce.

- Zamknęliśmy już tę sprawę, prostując informacje Witaru - mówi Roman Łukawski z Biura Prasowego Urzędu Wojewódzkiego. - Pan wojewoda poinformował o nieścisłościach zawartych w płatnym tekście. To kończy zainteresowanie wojewody tą spółka, choć oczywiście będzie jej pomagał.

Prezes Grzegorz Karolczyk jest optymistą. - Jestem przekonany, że w najbliższych miesiącach o spółce Witar będzie już można pisać same pozytywne rzeczy i podawać ją jako przykład firmy, która potrafiła podźwignąć się z problemów - zapewnia.

Józef Nowicki przewodniczący wojewódzki SLD
Rada nadzorcza Witaru zajęła się firmą zgodnie ze swymi uprawnieniami i powinnościami. Miało to związek z ostatnimi publikacjami w prasie. Po odrzuceniu warstwy publicystycznej trzeba było zbadać to, co istotne. Decyzja rady nadzorczej, podjęta po głębokim namyśle, z pewnością była uzasadniona i trafna.

Was this article interesting?

Thank you for your feedback!

Stay up to date

Receive the most important news from the wood industry directly in your inbox.

Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Dodaj komentarz

Only signed-in users can post comments. Log in

Report a bug