Meble, które mają duszę...

1166 Views
0 Comments
All articles

Meble, które mają duszę...

1 min czytania
"Prawie sto ręcznie wykonanych "mebli, które mają duszę", czyli stałą wystawę "Meblarstwo ludowe na Kielecczyźnie - stolarze, warsztaty, wyroby", można oglądać w zabytkowym spichlerzu Muzeum Wsi Kieleckiej w Tokarni. Jak świadczą ocalałe z chłopskich chat sprzęty, wiejscy stolarze świętokrzyscy wykonywali przede wszystkim sosnowe stoły, krzesła, kredensy, łóżka, kołyski, skrzynie, kufry, szafarnie itp. meble...

"Na zalesionych terenach Kielecczyzny istniały w II połowie XIX wieku liczne ośrodki rzemiosł ludowych, które zajmowały się obróbką drewna" - powiedziała twórczyni ekspozycji dr Barbara Szot- Radziszewska.
Biedniejsi chłopi sami wytwarzali proste sprzęty domowe. Bogatsi gospodarze starali się naśladować w zakresie urządzenia wnętrz wzory podpatrzone w okolicznych dworach lub pobliskich miasteczkach. "W ten sposób do meblarstwa ludowego przenikały formy i dekoracje sprzętów stylowych" - wyjaśniła muzealniczka.
Według niej, około 1915 r. malowane skrzynie wianne zaczęły wypierać skrzynie i kufry mazerowane (zdobione odmienną techniką), pojawiły się też krzesła "wyrzynane". Później zaczęto produkować łóżka (wcześniej do spania służyły ławy), kredensy z oszkloną górą, kufry i skrzynie imitujące komody, krzesła z toczonymi nogami, a jeszcze później nastała moda na szafy na ubrania.
Pod koniec międzywojnia, na skutek konkurencji fabrycznej, meblarstwo ludowe zaczęło podupadać. Proces ten przyspieszyła wojenna zagłada rzemieślników żydowskich. Najzdolniejsi wiejscy stolarze przystąpili po II wojnie światowej do produkcji mebli politurowanych, stolarki budowlanej lub wyrobu trumien. MCH"

PAP - Nauka w Polsce
Muzeum Wsi Kieleckiej

bsz

Was this article interesting?

Thank you for your feedback!

Stay up to date

Receive the most important news from the wood industry directly in your inbox.

Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Dodaj komentarz

Only signed-in users can post comments. Log in

Report a bug