Manifa z leśnikami w tle
Protestujących związkowców z "Solidarności" było, według szacunków ponad 8 tys. Leśników kilka setek. Mimo to z racji swojego charakterystycznego umundurowania byli oni widoczni. Szczególnie dla inny protestujących. Za przykład niech posłuży zasłyszane podczas formowania szyku zdanie - "Patrzcie, wojsko też protestuje!".
Niestety, widoczni nie oznacza - słyszalni. Bowiem nijak nie mogą leśnicy konkurować (a o to podczas zbiorczych manifestacji chodzi) z innymi grupami interesu. Oni po prostu wiedzą jak pokazać swoje niezadowolenie. Ludzie w zielonych mundurach niestety nie. Gwoli sprawiedliwości dodać należy, że cała manifestacja jakoś bez echa przeszła.
Same buńczuczne hasła nie wystarczą - potrzeba czegoś więcej. Może manifestacja samych leśników? Może odrobina pomocy ze strony DGLP? Samymi pismami, apelami i odezwami dyrektor generalny nie pokaże swoim podwładnym, że popiera ich działania. Przykład powinien iść z góry.
Choć może nie popiera, a tylko symuluje działania żeby być krytym jak wszystko się sypnie? Lasy Państwowe pozostają w tle. Bo nawet nie mają jak zastrajkować. Lasów wszak nie zamkną.
Mimo wszystko wielkie brawa dla tych, którzy przyjechali. Przynajmniej walczą o swoje a nie biernie czekają na to co będzie, marudząc na to jak im źle.
Manifestacja leśników przed URM w Warszawie 29.09.2010r.
fot. B. de Worde
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Dodaj komentarz
Коментарі можуть залишати лише авторизовані користувачі. Увійти