Lasy pełne kasy
Tartaki ratują się kupując drewno na Słowacji, ale to oznacza dodatkowe koszty. Brak drewna boleśnie odczuli też przetwórcy. Zakład meblarski w Iwoniczu działa już tylko dzięki resztkom zapasów. Ma zamówienia na części do mebli z kraju i zagranicy, ale brakuje mu surowca. Jeśli taka sytuacja utrzyma się dłużej, może być niewesoło.
Gdzie się podziało drewno? Jest wykupywane przez dużych odbiorców z kraju i zagranicy. Dlaczego? Bo jest dobre i tanie, a na dodatek w modzie. Leśnicy ostrzegają jednak: więcej wyciąć nie wolno. Mimo iż mamy dopiero sierpień, limity wyrębu drzew już się prawie skończyły. Nadmierna wycinka mogłaby doprowadzić do tego, że w przyszłości nie byłoby już czego wycinać. Tylko na terenie krośnieńskiej dyrekcji Lasów Państwowych wycina się rocznie 1,5 miliona metrów sześciennych drewna. Ale handlowcy wciąż chcą więcej.
Ceny już znacznie wzrosły i to nie tylko z powodu ogromnego popytu. Drugą przyczyną jest podwyżka VAT. W ten sposób kubik, czyli metr sześcienny drewna budowlanego kosztuje w tartaku już blisko 800 złotych - o jedną trzecią więcej niż jeszcze kilka miesięcy temu.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Dodaj komentarz
Komentáre môžu pridávať iba prihlásení používatelia. Prihlásiť sa